Blogi

Twórczość własna pokerzystów i osób związanych ze światem kart

[BLOG] #111 Czas przełomu

Czas przełomu jest tuż, tuż. Jestem tego absolutnie pewien. Jeśli chcecie dowiedzieć się, co sprawia, że jestem do pokerowego 2020 roku nastawiony bardzo pozytywnie,...

[BLOG] #110 Doceńcie to, co macie

Końcówka każdego roku sprzyja wszelkiej maści podsumowaniom. Nie wiem, jak Wy, ale od jakiegoś czasu nawet nie klikam w artykuły, których nagłówki rozpoczynają się...

[BLOG] #109 Coś znowu poszło nie tak

Temat, który chcę dzisiaj poruszyć, dotyczy zachowania graczy w trakcie ostatniego Fevera. Prawdę mówiąc, nie myślałem, że będziemy musieli do niego wracać, bo ostatnie...

[BLOG] #108 Ocalić od zapomnienia

Dzisiaj zabieram Was w podróż sentymentalną. Będzie muzycznie i wspominkowo. Ocalmy od zapomnienia atmosferę "tamtych dni"... Pamięć ludzka bywa w równym stopniu nieograniczona co zawodna....

[BLOG] #107 Zawieszony między Feverami

Jeszcze na dobre nie zdążyłem odpocząć po zakończonym niedawno Feverze, a już czas szykować się do następnego. Tym razem będzie to weekendowy minifestiwal Poker...

[BLOG] #106 Mam „pajo”. Mam się bać?

Problemy Frodo rozpoczęły się w chwili, gdy jego daleki krewny Bilbo podarował mu pierścień. "Jeden, by wszystkimi rządzić. Jeden, by wszystkie odnaleźć. Jeden, by...

[BLOG] #105 Jesienna spowiedź

Dawno nie pisałem, tak więc uzbierało się kilka tematów. Dziś opowiem Wam o moich chorobowych perypetiach, o pamiętnym heads-upie Matusow vs Hellmuth i o...

[BLOG] #104 Z dużej chmury mały deszcz

Cześć i czołem, kluski z rosołem. Fever, Fever i po Feverze. Cztery dni rzucania żetonami za nami, a właściwie za Wami. Moje puchary i czeskie...

[BLOG] #103 Ołomuniec po drugiej stronie lustra

Kilkanaście tygodni rywalizacji. Dziesiątki wygranych i zmarnowanych - o tym na koniec - gwarantowanych wejściówek. Dzisiaj kulminacja i PIĘĆ wejściówek do ME PFC do...

[BLOG] #102 Alko-cashówki też są częścią współczesnego pokera

Poważnej gry w pokera nigdy nie powinniśmy łączyć z piciem alkoholu. A co jeśli gramy wyłącznie dla zabawy, dla radości z wieczornych spotkań towarzyskich...