Na rynku kryptowalut jestem nowicjuszem. Interesuję się mocniej tym tematem może od miesiąca. Jako osoba szukająca wiedzy, przemierzam Internet w nadziei na znalezienie wartościowych materiałów. Nie jest łatwo, gdyż większość dostarczycieli treści to zwykli „naganiacze”, którzy wcale nie edukują, tylko próbują sprzedać coś swojego.

Większość kanałów np. na YouTube, które jako świeża osoba w branży zasubskrybowałem, okazała się wielkim niewypałem. Już po kilku dniach śledzenia contentu, doszedłem do wniosku, że na tym rynku panuje taka atmosfera, jak we wczesnych latach istnienia pokera online, kiedy to każdy affiliate-straganiarz ściągał ruch na swoją stronę krzykliwymi tytułami i obietnicą szybkiego i łatwego zarobku. Dokładnie to samo dzieje się teraz na „krypto”. Wszyscy publikują cudowne systemy na handlowanie. Każdy stał się ekspertem od przewidywania ruchów cenowych. Gro miniaturek filmów przedstawia ich twórców łapiących się w niedowierzaniu za głowy – chyba od tego rychłego bogactwa – a z samych tytułów wydobywa się jeden wielki krzyk wmawiający nam to, że mamy do czynienia z informacjami na wagę złota. Spróbujmy tylko w nie nie kliknąć, to przegramy życie.

Moje finansowe życie chyba dobiegło końca, bo przestałem subskrybować 95% kanałów. Zostawiłem sobie w kolekcji tylko te, w których nikt na mnie nie krzyczy – w miniaturkach, w tytułach i w głównej treści – i w których nie ma nachalnego sprzedawania. Ci, którzy mają coś wartościowego do powiedzenia, nie muszą wcale krzyczeć i obiecywać gruszek na wierzbie. Ich content broni jakość, a nie jazgot dookoła.

Może to tak nie wygląda, ale niniejszy tekst jest o pokerze

Siedziałem wczoraj w nocy i czekałem na najważniejsze walki gali UFC. Miałem włączonego YouTube’a i przeglądałem listę rekomendowanych filmów. Z racji tego, że wyciąłem w pień większość naganiaczy od krypto, znów wyświetlał mi się content szachowy, pokerowy i, ogólnie rzecz ujmując, rozrywkowy. Przewijając ekran, docieram do materiału, który już w tytule krzyczy do mnie w ten sposób:

Jak zarabiać 5.000$ na grze w pokera w miesiąc!

Jako że jestem na świeżo z clickbaitami z rynku kryptowalut, w pierwszej chwili nie zwróciłem specjalnej uwagi na kolejny, fantastyczny sposób na zarabianie dużych pieniędzy. Kilka chwil później, gdy mój kciuk zdążył przewinąć już „metry” nieinteresujących mnie treści, pomyślałem sobie: Zaraz, zaraz, przecież to nie był film o krypto, a grze w pokera. Ktoś jeszcze wstawia takie „gónwo” do sieci w 2021 roku? Nie – algorytm YT musiał coś nie ogarnąć i z pewnością wyświetlił mi jakiś materiał sprzed dwóch dekad.

Scrollowałem dalej, ale że kolejne propozycje były z okresu kilku ostatnich lat, to szanse na to, że algorytm sfiksował, malały, a prawdopodobne stawało się to, że ktoś współcześnie robi sobie z ludzi jaja w naszej branży. Włączył mi się zmysł detektywistyczny i zdecydowałem się wrócić i schylić się po to złoto. Kilkadziesiąt sekund intensywnego przewijania ekranu, aż w końcu dotarłem do tego filmu.

Twarz jakaś znajoma. Patrzę na datę opublikowania filmu – ten ukazał się 11 maja. To się dzieje naprawdę! Rzut oka na nazwę kanału i szczęka opada mi do ziemi. W głowie szybko pojawiła się myśl: Dlaczego idziesz tą drogą Nathanie 'Blackrain79″ Williamsie? Chwilunia, chwilunia, przecież to Blackrain, uznany trener. Co mu strzeliło do głowy? Ze wstrętem, ale klikam.

Na omawianie treści szkoda czasu, ale coś napisać muszę. Trener analizuje dwa rozdania: jedno rozegrane vs gracz rekreacyjny, a drugie vs reg. Już pomijam to, czy szczególnie to drugie rozegrałbym w ten sam sposób – sorry, ale standardowo nie 4-betuje 98o CO vs BTN. Tym bardziej w starciu z dobrym regiem, który, jak rozumiem, będzie potrafił karcić mnie za wychylanie się w którąś ze stron, będę trzymał się wytycznych z tabelek. Pomijam to. Wcielam się w rolę gracza początkującego i szukam obiecanego w tytule filmu przepisu na zarabianie 5k na miesiąc.

Jako bonus mogę Wam zdradzić, że ten film nie pokazuje nawet tego, w jaki sposób zarabiać 50$ w miesiąc. To po prostu dwie randomowe ręce i jedno zdanie komentarza:

„Musicie grać na NL100 i wygrywać trochę ponad 1 buy-in dziennie. Da się zrobić”.

A czemu nie od razu na NL1000 czy NL5000? Mniej roboty…

Mija 21 minut, tyle trwa ten film, jednak nic wartościowego w nim nie znajduję. Nie, że jestem tym rozczarowany, bo wiedziałem, że tak będzie – bądźmy poważni – ale rozczarowany jestem postawą Williamsa, który przecież od lat siedzi w pokerowej trenerce i którego pracę zawsze traktowałem z największym szacunkiem. Jasne, każdy coś tam sprzedaje, każdy próbuje na swojej działalności zarobić – no ale „kufa”, tak? Po co Ci to, człowieku? Biznes przestał się kręcić czy przy stołach przestało wychodzić? Pokazując dwie losowo wybrane ręce, nie nauczysz nikogo niszczyć NL100. Wmawiając nowicjuszom, że mogą to robić, po prostu ich oszukujesz. Czemu szargasz swoje dobre imię?

Brzeg jest już niedaleko

Czy dziwi mnie to, że uznany trener posuwa się do takich nieświeżych praktyk? TAK.

Czy dziwi mnie to, że takie praktyki dzieją się na rynku krypto? NIE.

Jaka jest różnica?

Nathan Williams przez lata ciężkiej pracy zapracował sobie na szacunek społeczności. Piłuje te mikrostawki do bólu, często nawet parafrazuje swoje poprzednie artykuły, ale broń boże to nie jest zarzut. Jeśli stale tworzy się pokerowy content – coś na ten temat wiem – to siłą rzeczy trzeba do większości tematów wracać. Najważniejsze jest to, że Williams dostarcza społeczności bardzo dobre materiały, które udostępnia za darmo i które dla początkujących graczy mają gigantyczną wartość. Nie mam problemu z tym, żeby podlinkować jego stronę, gdyż jestem przekonany, że Czytelnicy PokerGround, którzy stawiają pierwsze kroki przy stołach cashowych, na tym skorzystają. Niestety nagła zmiana kursu jest rozczarowująca.

W świecie krypto takie clickbaitowe szaleństwo mnie zupełnie nie dziwi, bo po pierwsze niewielu jest renomowanych nauczycieli tematu, którzy zachowują zdrowy balans pomiędzy nauką a sprzedażą, a po drugie – po prostu branża weszła w nową fazę. O krypto zaczynają dowiadywać się masy, co w mediach społecznościowych powoduje wysyp wszelkiej maści naganiaczy. Od zarania dziejów hieny żerują na naiwności mniej świadomych – tak było, tak jest, tak będzie.

Co mogę powiedzieć – „Ludwiku Dorn i Sabo, nie idźcie tą drogą”, a szczególnie Ci z Was, którzy przez całą swoją karierę trzymali się jasnej strony mocy.

Miłej niedzieli.

DARMOWE 20$ dla nowych kont na GGPoker tylko do końca maja!