Dave Roemer o niepowodzeniach w turniejach

Bardzo rzadko zdarza się, by zwycięzca turnieju od samego jego początku aż do końca utrzymywał świetną passę. Zawsze musisz liczyć się z tym, że podczas rywalizacji będziesz tracił znaczące części swojego stacka. To, jak reagujesz na takie straty, będzie miało spory wpływ na Twoje długookresowe rezultaty.

Każdy gracz turniejowy powinien być przygotowany na niepowodzenia i tracenie znaczącej części swoich żetonów. Jak można przygotować się na takie sytuacje? Dave Roemer, w artykule opublikowanym na portalu PokerStars School, podzielił się kilkoma użytecznymi poradami. Zapoznaj się z nimi, a na pewno zobaczysz pozytywne efekty.

Postaraj się ochłonąć

W jaki sposób straciłeś te wszystkie żetony? Czy był to scenariusz z coolerem? Bad beat od słabego gracza? Błąd lub złe zagranie? Istotne pytanie brzmi: kogo to obchodzi? Uwierz, że nikogo, ponieważ praktycznie każdy był w podobnej sytuacji. Każdy doświadczył coolera, bad beata i każdy popełniał błędy. Nie powinieneś się tym przejmować. Przynajmniej nie teraz. Nawet jeśli uważasz, że popełniłeś błąd, to możesz zacząć przejmować się tym później. Turniej nie zaczeka aż pokonasz swoją niepewność czy pozbędziesz się tiltu. Przed Tobą kolejne rozdanie. Postaraj się więc ochłonąć i przejdź do kolejnych rozdań. Analizą będziesz mógł zająć się później.

Dave Roemer o niepowodzeniach w turniejach

Nie poddawaj się

Można to często zobaczyć w turniejach – zarówno w tych na żywo, jak i online. Gracz dostaje bad beata, traci sporą część stacka i po prostu się poddaje. Gracze często poddają się mentalnie, ale czasami robią to też fizycznie – zagrywając za wszystkie żetony z jakąkolwiek ręką. Uznają, że są wyeliminowani, zanim jeszcze do tego rzeczywiście dojdzie. To bardzo duży problem z mindsetem… Jeśli nadal masz żetony, to nie odpadłeś jeszcze z turnieju. Oczywiście, dysponując tylko mikro stackiem, nie masz zbyt dużych szans na zwycięstwo. Pamiętaj jednak, że o wiele lepiej jest posiadać kilka big bllindów niż nie mieć ich w ogóle.

Skup się na pojedynczych decyzjach 

Gdy już ochłonąłeś i postanowiłeś się nie poddawać, Twoim zadaniem powinno być skupianie się na każdej pojedynczej decyzji. Wiadomo, że sytuacja nie wygląda dobrze. Jak możesz zmaksymalizować swoje szanse na powrót do grona posiadaczy większych stacków? Właśnie tak. Poprzez skupianie się na każdej decyzji i szukanie jak najlepszych rozwiązań. To na pewno lepsze od wpadania w złość i wrzucania reszty żetonów przed flopem z 93o.

Przykładowa sytuacja

Dave Roemer wspomniał o sytuacji, która przydarzyła mu się w turnieju na żywo. Był to event z wpisowym 350€, w którym grało ponad 1.000 osób. Roemer doświadczył nieprzyjemnego bad beata i zostało mu tylko pięć big blindów. Ochłonął mentalnie i przeanalizował swoją sytuację. Odpowiedział sobie w myślach na pytania:

  • Czy przyszedł tutaj, by zmarnować dzień? Nie.
  • Czy nie przejmuje się swoim wpisowym? Tak, przejmuje się.

Dołączył do turnieju, by rywalizować i chciał robić to na najlepszym, przy swoich umiejętnościach, poziomie – nawet po strasznym bad beacie. Turniej używał big blind ante, a blindy wynosiły 300/600/600. Roemer miał 3.000 żetonów, a przed sobą pięć rozdań, po których musiałby poświęcić 40% stacka z pozycji big blind. Gdyby nie dostał ręki, z którą mógłby sensownie zagrać shove, big blind zabrałby mu 1.200, zostawiając tylko 1.800. Byłby więc zmuszony do sprawdzenia za wszystko. Lepszym rozwiązaniem byłoby dla niego wcześniejsze zagranie shove, dzięki któremu miałby większe fold equity. Ale dostał następujące ręce: 93o, 73o, T5o, J2o i 42o. Roemer uważa, że nie miał innego wyjścia i musiał spasować z każdą z tych rąk i zaryzykować na big blindzie. Gdy był już na tej pozycji, miał przed sobą J9s. Z taką ręką nie wahał się już i sprawdził za pozostałe żetony. Po flopie rywalizowało ze sobą jeszcze dwóch graczy. Na flopie 772 Roemer miał draw do koloru, a obaj jego rywale zaczekali. Podobnie uczynili również na turnie, który przyniósł waleta, dając Roemerowi najwyższą parę. River nic już nie zmienił, a J9s wygrało pulę.

Następne rozdanie zaczęło się od minimalnego przebicia, które sprawdziło dwóch graczy. Roemer zagrał all-in z AQo i dostał jedno sprawdzenie od 77. Na flopie pojawiła się dama, dzięki której Roemer po raz kolejny podwoił swój stack. Powrócił w ten sposób do równorzędnej rywalizacji z pozostałymi uczestnikami turnieju.

Dave Roemer o niepowodzeniach w turniejach

Lekcja od mistrza

Jeśli to nie jest dla Ciebie wystarczająco przekonujące, to zapoznaj się z drogą, jaką pokonać musiał mistrz Main Eventu WSOP 2012, Greg Merson. W dniu piątym tego prestiżowego turnieju jego stack zmniejszył się do niecałych dwóch big blindów. Czy bezmyślnie pozbył się ostatnich żetonów? Czy poddał się mentalnie? Wygląda na to, że nie… Kilka dni później cieszył się z wygrania milionów dolarów i złotej bransoletki dla nieoficjalnego pokerowego mistrza świata. Istnieje wiele podobnych historii.

Podsumowanie

Celem tego artykułu było wskazanie Ci poprawnego myślenia, dzięki któremu będziesz przygotowany do kolejnego turnieju. Doświadczysz niepowodzeń. Będziesz tracił żetony. Musisz więc być do tego przygotowany mentalnie. Nie poddawaj się aż do momentu, w którym stracisz ostatniego blinda. Takie podejście pozwoli Ci poprawić rezultaty – może nie dziś, nie jutro, ale w dłuższym okresie czasu na pewno zobaczysz efekty.

Powodzenia przy stolikach!

Kompendium e-portfeli - baner

Pokerowa matematyka nie musi być trudna