poker
Dominik Nitsche / ©King's Resort Rozvadov

Jeden z najlepszych niemieckich pokerzystów wypowiedział się na temat gry mentalnej i swojego podejścia do pokerowej strategii.

Sukces obu części książek „The Mental Game of Poker” (więcej tutaj oraz tutaj) pokazuje, że gra mentalna jest ważnym elementem pokerowych rozgrywek. Jaren Tendler, autor wspomnianych książek i najlepszy trener mentalny w branży pokerowej, swoją wiedzę wykorzystał, współpracując z ponad czterystoma pokerzystami, w tym finalistami Main Eventów WSOP.

Jednak nie wszyscy pokerzyści podchodzą w taki sposób do gry mentalnej. W tym gronie jest Dominik Nitsche. 28-letni pokerzysta ma na swoim koncie cztery tytuły WSOP, a w turniejach live wygrał 16,66 mln dolarów. Kolejne 4,61 mln dolarów wygrał w turniejach online.

Niemiecki pokerzysta jest – podobnie jak np. Doug Polk – dużym zwolennikiem gry według strategii GTO. Uważa, że w przyszłości tylko ci gracze, którzy będą znać tę strategię i opanują ją do perfekcji, przetrwają w high rollerach.

poker
Dominik Nitsche / ©King’s Resort Rozvadov

Przereklamowana sprawa

Nitsche podkreśla, że jego celem jest gra niczym pokerowy bot. W wywiadzie dla portalu CalvinAyre powiedział: „Wszyscy wiedzą, że występują solvery. One są silniejsze od ludzkiego umysłu. Ja spędziłem dużo czasu na nauce za pomocą tych programów. Zauważam, że coraz więcej zawodników, którzy grają w high rollerach, robi tak samo”. Tym stwierdzeniem Nitsche odsuwa na bok wszystkie te elementy pokerowej gry, które były ważne dla zawodowców tzw. starej szkoły pokera. Chodzi także o kwestię pokerowego mindsetu.

Dominik wyjaśnił także, jak wygląda jego praca nad grą: „W ogóle nie pracuję nad poprawą mindsetu. Po prostu siadam i gram w pokera, zawsze daję z siebie wszystko. Moim zadaniem jest ciężko uczyć się z dala od pokerowych stołów, aby znaleźć się w sytuacji, gdy zawsze będę wiedzieć, jaka jest prawidłowa decyzja, nawet w przeciągu kilku sekund”.

Czy w przypadku gry niczym bot w ogóle nie jest potrzebna praca nad mindsetem? „Uważam, że gra mentalna jest niezwykle przecenianym aspektem. Uwaga, którą ludzie przywiązują do tego pokazuje, jak mało rozumieją na temat pokera lub też nic nie wiedzą o tym, jak działa poker” – dodaje.

poker
Dominik Nitsche / ©Danny Maxwell, PokerNews.com

Jak komputer

W ocenie niemieckiego pokera wszystko sprowadza się do nauki i stosowania teorii w praktyce. „70 procent czasu trzeba poświęcić nauce teorii, a 30 procent grze. W tym momencie mojej kariery, skupiam się prawie wyłącznie na high rollerach. Uczę się gry, aby być lepszym i szybszym w decyzjach. Gram trochę w gry cashowe online, ale tylko, żeby mierzyć się z najlepszymi na świecie. Uważam to za część gry” – mówi.

Na koniec warto przytoczyć to, kto jest wzorem do naśladowania dla Dominika: „Mój wzór? To Libratus [więcej o tym komputerze pisaliśmy tutaj]. Nie żartuję. Moim celem jest grać, jak on. A jeśli chodzi o ludzi, to inspirują mnie Fedor Holz i Steffen Sontheimer. Zawsze pytam ich o opinie na temat mojego absurdalnego blefu w postaci overbetu”.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Co jest najlepsze w turniejach – normalne ante, big blind ante, a może button ante?

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!