Poczet polskich władców pierścieni WSOP-C

Dziś zapraszamy na lekcję historii. Wracamy bardzo przyjemnych dla nas wydarzeń z przeszłości, w których główną rolę odegrali Polacy. Poznajcie dziesięciu zdobywców pierścieni mistrzowskich WSOP-C. Oto tzw. „Poczet Polskich Władców Pierścieni”. 

Świetne występy Polaków w czasie bieżącego festiwalu WSOP Europe przyczyniły się do napisania przez nas tekstu na temat prób zdobycia przez naszych rodaków złotej bransoletki WSOP. Trzykrotnie Polacy brali udział w heads-upie. Jak dotychczas każda z tych prób zakończyła się niepowodzeniem – przeczytajcie o tym w oddzielnym artykule.

Zupełnie inaczej radzą sobie nasi gracze w eventach WSOP Circuit – w odrobinę mniej prestiżowej serii, w której zwycięzcy otrzymują trofea w postaci sygnetów mistrzowskich. W niniejszym artykule skupimy się na prezentacji ich sukcesów, a trzeba wprost powiedzieć, że jest ich co niemiara.

Patryk Bablok – listopad 2015

Pierwszym zdobywcą mistrzowskiego sygnetu WSOP-C został Patryk Bablok. Polak osiągnął swój sukces w listopadzie 2015 roku w evencie NLHE 6-Max, z wpisowym wynoszącym 600€. Areną zmagań było wówczas King’s Casino w Rozvadovie, do którego po raz pierwszy zawitały rozgrywki tego prestiżowego cyklu.

W turnieju udział wzięło 77 graczy, a wraz z re-entry uzbierało się 93 wpisowe. Dzięki temu pula nagród przekroczyła 48.000€.

W heads-upie Bablok spotkał się z pokerzystą z Niemiec, Paulem Theobaldem. Dzięki wygranemu pojedynkowi Polak sięgnął po tytuł mistrzowski, prestiżowe trofeum oraz 14.500€.

Mateusz Dziewoński – listopad 2015

W czasie tego samego festiwalu o swój największy sukces w karierze postarał się Mateusz Dziewoński. Polak sięgnął po najważniejszy tytuł w czasie rozvadovskiego przystanku WSOP-C; został triumfatorem Main Eventu, do którego wpisowe wynosiło 1.650€.

W turnieju uzbierało się 645 wpisowych. Łączna pula nagród osiągnęła wartość 1.021.911€.

Zwycięstwo nie przyszło naszemu graczowi łatwo. Rywalizację na finałowym stole rozpoczynał dopiero z ósmym stackiem, ale dwa szybkie podwojenia pozwoliły mu wrócić do gry o najwyższe cele. Po kilku kolejnych akcjach nasz gracz został liderem turnieju, a zebrana amunicja posłużyła mu jako narzędzie do wywierania presji na swoich rywalach.

Gdy w turnieju pozostało trzech graczy, uzgodnili oni między sobą deala. Zgodnie z jego ustaleniami Mateusz Dziewoński zagwarantował sobie największą wygraną. Po wygraniu heads-upa, w którym rywalizował z Andrew Kingiem z Irlandii, do Polaka trafiło dodatkowe 30.000€, a jego łączna wygrana wyniosła 206.927€.

Sukces „Dziewona” dał graczom z Polski drugi sygnet mistrzowski, który jednocześnie był pierwszym zdobytym w turnieju głównym WSOP-C.

Witold Homka – październik 2016

Rok później akcja przeniosła się do kasyna Spielbank w Berlinie. Witold Homka wziął udział w side evencie za 275€ i jak się później okazało, była to doskonała decyzja.

W turnieju „The Oktoberfest 2.0” uzbierało się 976 wpisowych, a pula nagród urosła do 231.800€.

Finałowy stół tego eventu był zdominowany przez graczy z Niemiec. Na starcie nasz gracz dysponował dopiero siódmym stackiem, ale mimo początkowej straty do lidera zdołał odrobić dzielący go do niego dystans i po pokonaniu w heads-upie Mettry Botrosa sięgnął po mistrzostwo.

Witold-Homka

W nagrodę za wygranie tego eventu Witold Homka zainkasował 44.060€ i, co oczywiste, mistrzowski sygnet WSOP-C – trzeci w historii polskiego pokera.

Michał Kądziela – listopad 2016

Już miesiąc później karawana WSOP-C ponownie zawitała do King’s Casino w Rozvadovie. Do tego miejsca znów zjechali się gracze z całego kontynentu, w tym spore grono Polaków. Do kasyna Leona Tsoukernika przybył również Michał Kądziela, który ten wyjazd zapamięta do końca życia.

Największy sukces finansowy w czasie tego festiwalu Polak osiągnął w Main Evencie, w którym zajął piąte miejsce. Wysoka pozycja zaowocowała wygraną opiewającą na ponad 63.000€.

Jeśli chodzi jednak o najbardziej prestiżowe dokonanie, miało ono miejsce kilka dni wcześniej. Polak pokonał 43 rywali w niszowym evencie 330€ Seven Card Stud i zdobył tytuł oraz sygnet mistrzowski WSOP-C. To zwycięstwo dało mu wygraną w wysokości 4.360€.

Tomasz Chmiel – listopad 2016

Dzień po sukcesie Michała Kądzieli o sygnet mistrzowski dla siebie postarał się Tomasz Chmiel. Sukces przyszedł w evencie „Crazy Eights”, w którym udział wzięło 243 pokerzystów. Sponsorem tytularnym tego eventu był operator 888poker, dlatego wpisowe ustalono na kwotę 888€.

Polak rozpoczynał grę w finale z drugim stackiem i przez cały czas trzymał się w czołówce turnieju. W heads-upie spotkał się z Hannesem Hartungiem z Niemiec i rozstrzygnął tę rywalizację po niemal trzech godzinach zaciętego pojedynku. W ostatnim rozdaniu rywal naszego gracza zdecydował się na blef na wszystkich ulicach, a Polak sprawdził go ze słabą top parą, którą złapał na turnie.

Dzięki zwycięstwu w turnieju Tomasz Chmiel zdobył sygnet mistrzowski – piąty w historii występów graczy z Polski – i zainkasował 44.321€

Paweł Brzeski – listopad 2016

Kolejny sygnet WSOP-C zdobył Paweł Brzeski. Format turnieju, w którym wziął udział, był trochę nietypowy – część gry odbywała się online, a dopiero finał rozgrywany był w kasynie naziemnym. Areną zmagań na żywo było paryskie kasyno Cercle Clichy Montmartre.

Z fazy internetowej do finału Polak awansował z drugim największym stackiem. Decydująca rozgrywka miała odbywać się w składzie ośmioosobowym, ale już na samym początku z gry wykruszył się jeden rywal, którego Winamax zdyskwalifikowało za złamanie regulaminu. Tak więc o sygnet WSOP-C rywalizowało w Paryżu siedmiu graczy.

Polak szybko został liderem i całkowicie kontrolował wydarzenia w czasie finałowej rozgrywki. W heads-upie spotkał się z Remi Castaignonem, zwycięzcą Main Eventu EPT Deauville. Po początkowych trudnościach Polak w końcu wyszedł ponownie na prowadzenie, którego nie oddał już do samego końca.

Paweł Brzeski

Set dziewiątek dał Pawłowi Brzeskiemu zwycięstwo w turnieju, sygnet WSOP-C oraz nagrodę pieniężną w wysokości 73.350€.

Marcin Horecki – kwiecień 2017

Marcin Horecki, popularny „Góral”, jeden z weteranów pokerowej sceny w Polsce, również ma na swoim koncie tytuł mistrzowski WSOP-C. Co ciekawe, podobnie jak Michał Kądziela, nie zdobył go w swojej koronnej odmianie, czyli w NLHE, tylko w Seven Card Stud.

Miejscem akcji ponownie było King’s Casino w Rozvadovie. W turnieju, w którym triumfował Góral, wpisowe w wysokości 330€ opłaciło 49 przeciwników. Pula nagród wraz z re-entry osiągnęła wartość 15.105€. Jedna trzecia z tej kwoty trafiła potem do Polaka, który w heads-upie pokonał Santeri Valikoski’ego z Finlandii.

Wygrana sygnetu WSOP-C była, jak do tej pory, ostatnim sukcesem Marcina Horeckiego w jego przebogatej karierze.

Marcin Chmielewski – kwiecień 2017

Kwietniowy przystanek WSOP-C w Rozvadovie ułożył się znakomicie dla Marcina Chmielewskiego. Polak zajął trzecie miejsce w side evencie NLHE 6-Max, za które zainkasował 8.067€. Jednak najlepsze rzeczy dla niego miały się dopiero wydarzyć w Main Evencie.

W turnieju głównym, do którego wpisowe wynosiło 1.650€, udział wzięło 543 pokerzystów. Pula nagród, wraz z re-entry, urosła dzięki temu do kwoty niespełna 1.000.000 Gtd, które gwarantowali organizatorzy.

Na stole finałowym mieliśmy łącznie trzech graczy z Polski. Oprócz Marcina Chmielewskiego w grze uczestniczyli jeszcze Przemysław Piotrowski (siódme miejsce) oraz Łukasz Wasek (szóste miejsce). Po eliminacji dwóch Polaków w grze o prestiżowy tytuł i bardzo okazałą nagrodę pieniężną pozostał już tylko Chmielewski.

Do heads-upa Marcin przystąpił ze niewielką stratą do swojego rywala, Borisa Kotleba. W trakcie finałowego pojedynku przewaga Słowaka jeszcze się powiększała. Na szczęście nie zbiło to z pantałyku Polaka, który zdołał wygrać kluczowe rozdania i dzięki temu wyszedł na prowadzenie. Wszystko skończyło się po wygraniu flipa KT vs 33 rywala.

Marcin Chmielewski został zwycięzcą Main Eventu WSOP-C – kwiecień 2017. Tym samym Polak zgarnął 180.350€ oraz mistrzowski sygnet – jako ósmy Polak w historii, a drugi, który wygrał turniej główny.

Stanisław Miądzel – październik 2017

W październiku 2017 roku z doskonałej strony w King’s Casino zaprezentował się Stanisław Miądzel, który wziął udział w evencie High Roller PLO za 2.000€. Dzięki udziale w grze 62 pokerzystów, którzy dodatkowo wzięli kilkanaście razy re-entry, z łatwością przekroczono gwarantowane przez WSOP 100.000€. Łączna pula nagród wyniosła aż 137.085€.

Na stole finałowym mieliśmy jeszcze dwie osoby, o których warto wspomnieć. Był to polski pokerzysta Artur Sojka oraz zdobywca – wówczas – 14 bransoletek mistrzowskich WSOP Phil Hellmuth. Amerykanin ukończył grę na siódmej pozycji, Sojka był piąty, a Miądzel dotrwał aż do heads-upa.

Ostatnią przeszkodą na drodze Polaka do zwycięstwa był Patrick Schuhl, doświadczony gracz, zwycięzca eventu w odmianie 7 Card Stud. Nie znamy szczegółów związanych z tym pojedynkiem, ale faktem jest, że Polak go wygrał i dzięki temu wzbogacił się o 41.127€ i o bezcenny sygnet mistrzowski.

Włodzimierz Łączkowski – październik 2018

Dziesiątym polskim zdobywcą sygnetu WSOP Circuit został Włodzimierz Łączkowski. Doszło do tego w październiku 2018 roku i chyba nie zdziwi już nikogo, jeśli powiemy, że działo się to w Rozvadovie.

Łupem Polaka, absolutnego dinozaura pokerowej sceny, padł event Bounty Hunter, do którego wpisowe wynosiło 660€. Łączkowski okazał się lepszy od 156 rywali, dzięki czemu zapewnił sobie wygraną w wysokości 16.696€ i stałe miejsce w historii polskiego pokera, zresztą już nie po raz pierwszy.

Na finałowym stole Łączkowski rywalizował m.in. z zaciągiem Węgrów oraz z wielkim gadułą z Czech, czyli z Martinem Kabrhelem we własnej osobie. Na szczęście Czecha udało się odprawić na trzecim miejscu, a Polak przystąpił do heads-upa z Ukraińcem, Mykhailo Gutyią, z którego wyszedł zwycięsko.

Podsumowanie

Na koniec prezentujemy pełną listę odnośników do artykułów, w których szczegółowo – w miarę możliwości – opisywaliśmy sukcesy naszych graczy. Polecamy zapoznanie się ze szczegółami.

Patryk Bablok – listopad 2015
Mateusz Dziewoński – listopad 2015 
Witold Homka – październik 2016
Michał Kądziela – listopad 2016
Tomasz Chmiel – listopad 2016
Paweł Brzeski – listopad 2016
Marcin Horecki – kwiecień 2017
Marcin Chmielewski – kwiecień 2017
Stanisław Miądzel – październik 2017
Włodzimierz Łączkowski – październik 2018

A oto pełen „Poczet polskich władców pierścieni WSOP-C” – stan na 25.10.2018 r.

Za pomoc w realizacji niniejszego artykułu dziękujemy redaktorowi W_G z zaprzyjaźnionej strony Pokertexas.net.

Reload Bonus PartyPoker

Pasjonat pokera. Niestety do samej gry chyba nieuzdolniony (chociaż kiedyś szipnął The Hot 0,55 na ponad 7 tys. osób). Gdyby było inaczej, nie kisiłby się na mikrostawkach od - ho, ho, ho - lub jeszcze dłużej. Może to wina tego, że nie wie(dział), co to jest bankroll management. Uwielbia wszystko, co związane jest z lotnictwem oraz lubi czytać książki. Kocha ludzi i zawsze stara się w nich widzieć pozytywne strony.