W ostatnim odcinku serii „Wzięte pod lupę: 3-bety” przyjrzymy się temu, w jaki sposób może wyglądać mieszana strategia przebić przed flopem.

Podsumujmy to, co do tej pory przerobiliśmy. W pierwszym odcinku rozpatrywaliśmy strategie 3-betowania zakresem spolaryzowanym. Ten sposób tworzenia zakresu do przebicia najczęściej stosujemy przeciwko graczom, którzy dużo foldują, przez co nasz range zawiera najsilniejsze układy i najsłabsze[1]. W drugim odcinku nauczyliśmy się radzić sobie z graczami, którym znacznie trudniej znaleźć przycisk „Fold” w obliczu 3-betu. Owi gracze rzadko kiedy wyrzucają karty, a na przebicie reagują sprawdzeniem lub 4-betem. Aby móc skutecznie rywalizować z tego typu graczami budowę takiego range’u rozpoczynamy od najsilniejszych układów i rozszerzamy nasz zakres do chwili, gdy nie jesteśmy już w stanie wykonywać dochodowych 3-betów. Przykładowy zakres linearny w scenariuszu SB vs LJ open może wyglądać w ten sposób: [TT+ AQo+ AJs, KQs, ATs].

Zajęliśmy się jednym ekstremum – rywal nadmiernie folduje – i drugim ekstremum – rywal nadmiernie sprawdza. Jak zapewne się domyślacie, strategia mieszana łączy w sobie cechy zarówno podejścia spolaryzowanego jak i zdepolaryzowanego.

Strategia mieszana

Jest to strategia 3-betowania, którą stosujemy w sytuacji, gdy chcemy posiadać calling range, a folding equity jest niskie lub bliżej nieokreślone (średnie). Miksowanie, które sygnalizuje nazwa tej strategii, polega na tym, że z tym samym układem startowym w jednej sytuacji będziemy chcieli grać call, a w innej sytuacji raise[2]. Wobec powyższego nasz zakres będzie składał się z rąk, które:

  1. 3-betujemy fov value
  2. 3-betujemy w 50% i sprawdzamy w 50%
  3. Sprawdzamy
  4. Foldujemy

Ad 1.

W tej grupie znajdują się ręce najsilniejsze, które błyszczą w sytuacji, kiedy gra się z nimi 3-bet. Są to oczywiście pary JJ+ i np. AK i AQs. Solvery czasami doradzają nam granie jedynie „call” dla balansu, ale niech nie przysłoni nam to ogólnego celu, jaki przyświeca tym rękom, gdy angażujemy się z nimi w rozdanie. A ten jest jeden – buduj pulę, ponieważ Twój układ częściej będzie dominował inne układy, niż sam będzie dominowany.

Ad 2.

Grupa, którą chcemy miksować, składa się z takich rąk, które:

  1. a) często są żywe w starciu z układami, które sprawdzą nasz 3-bet;
  2. b) posiadają w sobie elastyczność, która sprawia, że relatywnie często ich posiadacz trafiać będzie układy silniejsze niż top pary.
  3. c) EV sprawdzenia lub 3-betu z tymi układami często nie będzie się od siebie znacząco różnić.

Do takich układów należą np. asy w kolorze. Takie A5s może trafić top parę, która po trafieniu flopa miażdżyć będzie nawet tak silne ręce jak JJ-KK. Może trafić draw do koloru, który będzie można mocno rozgrywać. Może trafić draw do strita. Podobne właściwości będzie miało np. 87s czy JTs.

Ad 3.

Można powiedzieć, że ręce, z którymi niemal zawsze będziecie chcieli grać call lub fold, czują się źle w 3-betowanych pulach. Wynika to z tego, że często są dominowane przez zakres, który ich sprawdzi, a ponadto nie posiadają tak dużej elastyczności jak ręce, które omawialiśmy w grupie drugiej. Jedyną szansą na to, aby wykrzesać z nich odrobinę value, jest pozostawienie ich w calling range’u, co sprawi, że opening range rywala pozostanie na tyle szeroki, że nasz „drugi garnitur” rąk będzie w stanie mu się skutecznie przeciwstawić. Mowa tutaj o rękach w stylu: Q9o, J8o, 33 etc.

Ad 4.

W tej grupie znajdą się pozostałe ręce, z którymi zawsze chcemy grać fold.

Mieszaną strategię 3-betowania wykorzystywać będziecie w sytuacji, gdy chcecie mieć calling range, a folding equity jest niepewne. Z takim scenariuszem często będziecie spotykać się przy obronie BB. Gdy akcję będzie rozpoczynał np. gracz regularny z BTN, będziecie chcieli mieć flatting range, a to oznacza, że z miejsca zrezygnujecie ze strategii linearnej. 3-betowanie zakresem spolaryzowanym również nie będzie wchodziło w grę, gdyż nic w tym scenariuszu nie wskazuje na to, że możecie liczyć na wysokie folding equity. Wobec tego pozostaje Wam użycie strategii mieszanej. Ta sama strategia może być punktem wyjścia do Waszych poczynań przed flopem w sytuacji, gdy gracie z zupełnie nieznanymi przeciwnikami i nie macie do dyspozycji wskazań HUD-a.

W kolejnym odcinku serii „Wzięte pod lupę” przejdziemy do omówienia 4-betów/5-betów.

[1] To określenie nie jest do końca precyzyjne. Najsłabsze nie oznacza, że 3-betujemy 72o, ale układy z potencjałem np. Axs, Ksx czy suited connectory czy one gappery.

[2] Możliwe są również inne scenariusze, które zakładają mieszane strategie, w których nie wykonujemy jedynie miksów sprawdzeń z przebiciami, ale również sprawdzeń z foldami czy foldów z przebiciami.

Inne odcinki z tej serii: