niewlasciweodpowiedziv4

Niewłaściwe odpowiedzi – to już czwarty odcinek z serii, w której w wyczerpujący sposób odpowiadamy na pytania, na które najczęściej odpowiada się po tzw. łebkach. Dzisiaj zajmujemy się rozważaniami na temat tego, czy da się zarabiać na grze w obecnych czasach.

>>> „Ile buy-inów potrzebuję na dany level?”
>>> „Ile muszę grać, aby otrzymać rakeback na NL2?”
>>> „A ile można wygrać?”

„Czy w pokera można jeszcze wygrywać?” – to jedno z najczęściej zadawanych pytań przez osoby rozważające rozpoczęcie swojej pokerowej przygody. Bardzo ważne, aby gracze uzyskali na nie poprawną odpowiedź, bo nie jest to znów takie nieprawdopodobne, że ktoś w ogóle nie spróbuje gry w pokera, gdy na jednym czy drugim forum uzyska zniechęcające i nieprawdziwe odpowiedzi.

Przykładowe odpowiedzi

– Wszystko to ściema, garstka graczy tylko wygrywa
– Trzeba mieć niebywałego farta, żeby coś wygrać
– Kiedyś to się wygrywało – teraz wszyscy są solid
– Nie ma pieniędzy w pokerze

Odpowiedź wyczerpująca

Nie zakładaj, że wszyscy wszystko wiedzą i że kiedykolwiek tak będzie

Poker jako dyscyplina nie podlega żadnym wpływom kalendarza. Z tą grą jest tak samo, jak z każdą inną inną dziedziną, której towarzyszy postęp. Czy jednak fakt, że z każdym rokiem dysponujemy – w sensie akademickim – coraz większą wiedzą teoretyczną na temat gry ma duże przełożenie dla przeciętnego gracza? Absolutnie żadnego.

Byłoby tak, gdybyśmy bezrefleksyjnie przyjęli założenie na temat tego, że ogólnodostępną wiedzę każdy nasz rywal natychmiast przyswaja, a potem w umiejętny sposób robi z niej użytek. To absurd, wizja utopijna niczym szklane domy.

Ludzie są coraz bardziej leniwi i głupi

Koronnym argumentem osób, które narzekają na obecny kształt pokerowego ekosystemu, jest przywiązanie się do kolejnej tezy, która brzmi – „Jest znacznie trudniej, bo wiedza na temat pokera jest darmowa i ogólnodostępna”. Z tym też nie możemy się zgodzić.

Wiedza jest dostępna, jest bezpłatna, owszem, jednak malkontenci nie biorą pod uwagę tego, że ludzie są „sto razy” bardziej leniwi niż kiedykolwiek w historii ludzkości. Wobec powyższego brak barier przy zdobywaniu wiedzy niczego tak naprawdę nie zmienia, bo odsetek osób zaangażowanych w naukę gry jest podobny – może nawet mniejszy, skoro trzeba dać coś od siebie?

Co więcej, co jest najbardziej zatrważające, jako społeczeństwa głupiejemy. Zapoznajcie się z zaledwie jednym z akapitów przemowy, jaką Krzysztof Warlikowski, przewodniczący kapituły przyznającej „Europejską Nagrodę Książkową”, wygłosił niedawno w Parlamencie Europejskim.

Dzisiaj blisko 40% Polaków nie rozumie tego, co czyta, a kolejne 30% rozumie w niewielkim stopniu. Co dziesiąty absolwent szkoły podstawowej nie potrafi czytać. Aż 10 milionów Polaków (ok. 25%) nie ma w domu ani jednej książki. Analfabetą funkcjonalnym jest co szósty magister w Polsce. 6,2 miliona Polaków znajduje się poza kulturą pisma, czyli nie przeczytało NIC, nawet artykułu w brukowcu. 40% Polaków ma problemy z czytaniem rozkładów jazdy czy map pogodowych. To są dane tak niewiarygodne, że aż zabawne. A jednak napawają grozą.
Pokerzysta to nie jest jakiś inny gatunek człowieka. To najpierw przedszkolak, następnie uczeń szkoły podstawowej, potem średniej etc. Coraz słabiej wyedukowany uczeń czy student, osoba o coraz węższych horyzontach, która na jakimś etapie swojego życia zaczyna grać w pokera. Materiał na dobrych pokerzystów jest coraz słabszy. Już jest źle, a będzie jeszcze gorzej – czytaj lepiej… dla osób dbających o swój rozwój.
Ewolucja pokerowa

Dlaczego oni tak mówią?

Gracze popełniali, popełniają i będą popełniać błędy. A tam, gdzie pojawiają się błędy, tam jest miejsce na wykazanie się umiejętnościami i na kapitalizację tych błędów. Dlaczego zatem można usłyszeć nieprawdziwe stwierdzenia?

Przez osoby, które promują tezę „W pokerze nie ma (już) pieniędzy”, być może przemawia frustracja, która wynika z braku ich własnych wyników. Jednak częściej z ich wypowiedzi wynika po prostu niezrozumienie tego, czym jest gra i skąd biorą się w niej pieniądze. Tutaj naprawdę nie chodzi o żadnego farta ani o to, że komuś szczęście sprzyja bardziej, a innym mniej. Pokerowa arena to królestwo, w którym szczęście odgrywa minimalną rolę, a w której liczy się tylko wartość oczekiwanaprawdziwa waluta tej gry, w 100% odporna na krótkoterminowy wpływ szczęścia.

Część osób narzekających z pewnością należy też do grupy tych szczęśliwców, których pokerowy „prime time” przypadł na początkowy etap rozwoju pokera online. Niestety ci gracze za pewnik przyjęli, że już zawsze będą na topie. Po tamtych czasach pozostało im już tylko wspominanie sianokosów, w których uczestniczyli jeszcze na kilka lat przed nastaniem Czarnego Piątku. Obecnie ciężko im jest przyznać przed samym sobą, że ten kombajn do zbierania kasy ze stołów, ten pokerowy pociąg z forsą już wiele lat temu im odjechał, dlatego iż oni sami zapomnieli o inwestowaniu w siebie.

W pokerze zawsze będą pieniądze!

Poker jest dyscypliną, w której pieniądze będą ZAWSZE, jak były 100 lat temu, jak są obecnie, jak będą do końca istnienia ludzkości. Aby to stwierdzenie było prawdziwe musimy jednak zrobić jedno założenie – dopóki będziemy rywalizowali z drugim człowiekiem. Jak pokazały ostatnie lata, w niektórych odmianach komputery, które grają optymalnie z punktu widzenia teorii gry, są w stanie pokonać najlepszych graczy na świecie.

Pokerzyści vs sztuczna inteligencja Libratus

Gra heads-up No Limit Hold’em została już rozwiązana, wcześniej podobnie stało się z grą w odmianie Limit Hold’em, ale upłynie jeszcze wiele, wiele lat, aby w teorii rozwiązać gry, w której uczestniczy większa liczba osób. A jeśli nawet do tego dojdzie, to wpływ tego odkrycia na 98% pokerowej społeczności będzie znikomy! Mamy nadzieję, że już wiecie dlaczego.

Reload Bonus od PartyPoker

Doro
Pasjonat pokera, który chciałby, żeby gra stała się ważniejszą częścią jego życia. Wybrał się w drogę z NL2 do NL100. Czy kiedyś zrealizuje swój cel?