Push or fold w turniejach bounty

Gareth James przeanalizował rozdanie z turnieju bounty, w którym Hero miał parę dwójek i musiał podjąć decyzję „push or fold”. Jak element bounty powinien wpływać na naszą strategię w takich sytuacjach? 

Na pewno często słyszysz o strategii „push or fold”. Stosujemy ją, gdy gramy w turnieju i posiadamy niewielki stack, który nie pozwala nam na wykonanie zbyt wielu innych akcji. Jedyną decyzją, jaką mamy wówczas do podjęcia, jest to, czy chcemy zagrać all-in, czy wolimy spasować i poczekać na lepszą okazję do podwojenia.

W takich sytuacjach decyzje opieramy przede wszystkim na sile ręki startowej, pozycji i liczbie graczy, którzy będą decydować po nas. Ważne są też jeszcze m.in. stacki pozostałych graczy i fold equity, jakie otrzymujemy.

Jeśli rywalizujemy w turnieju z bounty, w którym gracze otrzymują nagrody za eliminowanie rywali, musimy brać pod uwagę jeszcze jeden czynnik. W takich eventach inni mogą być bardziej chętni do sprawdzania naszych all-inów.

Gareth James, trener MTT, zajął się tym tematem w jednym ze swoich filmów szkoleniowych. W nagraniu, które możecie obejrzeć poniżej, wyjaśnił, jak powinniśmy dostosowywać naszą strategię „push or fold” do turniejów z bounty.

Strategia „push or fold” w turniejach z bounty

W swoim przykładzie James posłużył się rozdaniem z turnieju bounty, w którym gracz z cutoffa miał i musiał podjąć decyzję, czy zagrać all-in, czy spasować. W turnieju pozostawała połowa z 1.300-osobowego fieldu, co oznacza, że gracze nie byli jeszcze „w kasie”, a nasz Hero nie musiał brać pod uwagę ICM-u.

James zaczął od wyjaśnienia, że w regularnym turnieju Hero miałby tutaj prosty shove. Element bounty zmienia jednak nieco tę sytuację. Jak pokazuje chip-EV, shove z dwójkami byłby wyraźnie opłacalny w regularnym turnieju. James przyjrzał się jeszcze innym rękom, z którymi Hero powinien grać all-in.

Potem przeniósł taką samą sytuację do turnieju z bounty i porównał sugerowane zakresy dla zagrania shove. Jak się okazało, all-in z 2-2 nadal byłby opłacalny, ale ogólny zakres stałby się węższy. Jeden z powodów, o których mówi James, to mniejsze fold equity, z jakim mamy do czynienia w turniejach z bounty.

Na koniec James sprawdza jeszcze, jak sytuacja zmieniłaby się, gdyby rozdanie pochodziło z turnieju „progressive knockout”, a Hero miałby już zebrane trzy bounty. W takim przypadku para dwójek (razem z niektórymi suited connectorami i suited gapperami) wypada z zakresu dla zagrania shove.

Analiza Jamesa uczy nas, że bounty (lub kilka) za naszą głowę daje przeciwnikom dodatkowy powód do sprawdzenia all-ina. To zmniejsza nasze fold equity i powinno być brane pod uwagę podczas podejmowania decyzji „push or fold”.

baner reload

Jonathan Little o dwóch powszechnych błędach pokerowych amatorów