Od publikacji pierwszego odcinka serii „Dzień z życia” minął równo tydzień, stąd też czas na drugą odsłonę. Dziś powiemy sobie o średnich parach.

W pierwszym odcinku serii przyjrzeliśmy się niskim parom (22-66). Dziś kontynuujemy eksplorowanie tego tematu i zajmiemy się ich nieco silniejszymi kolegami (77-TT).

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że zakres „od góry” jest nieostry. Bywa tak, że para TT zachowuje się jak średnia para, ale zdarzają się również scenariusze, w których TT może być rozgrywana jak układ typu premium. Warto też zauważyć istotną różnicę pomiędzy najsilniejszą i najsłabszą ręką z tego zakresu.

Ręka startowa Siła Elastyczność Nutsy Ogólna ocena
77-88 4 3 10 7,5
99 6 4 10 8
TT 7 5 10 9

Źródło: Grinders Manual, Peter Clarke

Charakterystyka grupy

Gdy posiadamy parę na ręku, zawsze liczymy na to, że uda się trafić seta i przejąć żetony rywala, który nie będzie potrafił rozstać się z top parą, overparą lub że przytrafi mu się cooler (np. z top dwiema parami). W kwestii zdolności do trafiania nutsów nic się nie zmienia, wszystkie pary mają wartość 10, jednak pewną różnicę można zauważyć. W sytuacjach ekstremalnych, w których dochodzi do starcia set na set – takie zdarzenie ma miejsce na flopie w zaledwie 1% przypadków – posiadacz średniej pary zabierze stack swojemu rywalowi. W porównaniu do niskich par częściej też uda się wygrać rozdanie na showdownie, stąd też rzadziej będziemy zmuszeni do zamieniania naszej ręki w blef.

Średnie pary w tabeli rąk startowych

Z zakresem 77-TT chcemy otwierać z każdej pozycji. Nadal naszym głównym celem jest trafienie seta, jednak w sytuacji, gdy to nie nastąpi, mamy większe szanse na zgarnięcie puli, w szczególności w scenariuszu, gdy w drodze od flopa do rivera betowanie – czy to w formie naszego c-betu czy ze strony rywala – zdarzy się tylko na jednym streecie.

Średnie pary vs 3-bet przed flopem

W pierwszym odcinku serii powiedzieliśmy sobie, że bronienie niskich par do 3-betu w sytuacji, gdy jesteśmy bez pozycji, jest często zagraniem nieopłacalnym. W przypadku średnich par ocena takiej sytuacji nie jest jednoznaczna. Prawdopodobnie nie popełnicie wielkiego błędu, jeśli vs standardowy 3-bet nie wyrzucicie nigdy TT, a może nawet i 99. Te pary mają w sobie dość czystej siły, żeby sprawdzić jeden zakład i po czekaniu na kolejnych ulicach ciągle często wygrywać na riverze. Z parami 77-88 nie będzie zdarzać się to już równie często. Oczywiście z każdą z par z zakresu chcecie sprawdzać 3-bet, będąc na pozycji.

Średnie pary po flopie

Generalna zasada mówi, że jeśli jako agresor traficie seta, po prostu stawiajcie duże zakłady na każdej ulicy – włączając w to overbety. Top para na asie/królu/damie z najlepszym/drugim kickerem niemal zawsze będzie sprawdzała dwukrotnie, dlatego bijcie mocno, bo czas do działania często będzie ograniczony tylko do dwóch ulic, gdyż na trzeciej rywal i tak sfolduje. Warto zauważyć, że oczywisty draw do koloru, który czasem otworzy się na turnie, może być Waszym sprzymierzeńcem. Rozsądny rywal może pomyśleć, że od flopa gracie z backdoor drawem, a na turnie gracie overbet semi-blef, bo chcecie wywrzeć maksymalną presję na jego top parach. Gdy draw się nie uzupełni, a Wy wsuniecie stack na riverze, z tego samego powodu  – mam TPTK, a przecież on może mieć nietrafiony kolor – rywal może oddać Wam swój stack.

Jeśli traficie seta w sytuacji, gdy bronicie otwarcia do 3-betu, będziecie musieli podjąć decyzję, czy od razu chcecie przebijać zagranie kontynuacyjne, czy wolicie zaczekać. Proponuję Wam kierować się dwiema zasadami, a jeśli zastosowanie pierwszej z nich nie doprowadzi Was do podjęcia decyzji, to najczęściej wybierajcie tę drugą. Co to za zasady?

  • Warto sobie zawsze odpowiedzieć na pytanie, czy w tej sytuacji macie wiele blefów. Jeśli tak, to macie zielone światło, żeby bardzo szybko rozgrywać również swoje najmocniejsze układy. Jeśli nie, możecie rozważyć check back.
  • Nie możecie popełnić dużego błędu, jeśli w każdych okolicznościach od razu będziecie grali raise. Pamiętajcie o tym, że na mikrostawkach rywale sprawdzają więcej niż powinni, a czekanie może tylko sprawić, że stracicie value.

Niestety częściej będzie realizował się scenariusz, w którym nie traficie seta. Zobaczmy, jak możecie rozgrywać swoje średnie pary na niektórych boardach:

  • Przy jednej wysokiej karcie często będziecie chcieli grać c-bet, z nastawieniem, że rywal sprawdzi z gorszym gotowym układem lub A-high i uda się zaczekać i wygrać na riverze.
  • Również wobec c-betu w takich samych okolicznościach będziecie liczyli na to, że para jest często dobra i tak też pozostanie do końca. W tej sytuacji widać dobrze, o ile lepsze są średnie pary od niskich. Na flopie Kxx rywale często będą bili za 1/3 wartości puli, bo taka jest teraz „moda”. Częścią ich zakresu będą pary 22-TT/JJ (jedne bite dla blefu, inne dla value/ochrony). Mając w swoim zakresie średnie pary, będziecie dominowali większość par rywala.
  • Na flopach z dwoma wyższymi kartami od Waszej pary często będziecie grali check-fold. Gdy jednak rywal zaczeka, a następnie powtórzy to zagranie na turnie, możecie rozważyć zamianę swojej pary w blef.
  • Na sparowanych flopach zazwyczaj będziecie grali c-bet. Z wyższymi parami w zakresie od turna będziecie już czekać i liczyć na wygraną na riverze, a niższe również możecie chcieć zamienić w blef.

W trzecim odcinku serii przyjrzymy się bliżej premium parom.