Daniel Negreanu

Skończył się WSOP. Zaczyna się odwilż, a wraz z nią krótki, bardzo krótki, sezon ogórkowy. Ten moment jest dobry na to, aby przyjrzeć się „aferze” o nazwie „More Break is Better”. W rolach głównych wystąpił Daniel Negreanu oraz Phil Ivey.

Negreanu – w naszej opinii słusznie – ma ogromne pretensje do floormana, który nadzorował rozgrywkę w evencie za 1.000.000$. Według Kanadyjczyka, gdy rozpoczynała się przerwa w rozgrywce, floorman zapewnił go, że będzie ona 20-minutowa. Negreanu twierdzi, że kilkakrotnie upewniał się, co do długości trwania przerwy, dlatego ze spokojem udał się do swojej przyczepy i zajął się kręceniem vloga. Gdy zjawił się na sali do gry, okazało się, że żetony i karty fruwają już od pięciu minut. Zapytany o wyjaśnienie sytuacji floorman „nagle stracił pamięć” i utrzymywał, że mówił, że przerwa w grze będzie trwała zaledwie kwadrans.

Phil Ivey
Phil Ivey

Negreanu wpadł w szał bojowy, bo jak twierdzi, w trakcie tych pięciu minut, podczas których nie było go przy stole, mogło dojść do sytuacji kluczowej dla jego dalszych losów w turnieju. Podobnie głośno swoje niezadowolenie wyrażał Phil Ivey, który również spóźnił się na wznowienie gry, bo był przekonany, że do wykorzystania miał jeszcze dodatkowe pięć minut.

Wszyscy wiemy, jak sprawa się zakończyła. Jakiś czas później KidPoker wsunął swoje T7s (19BB) i sprawdził go Jason Koon, który trzymał A6x. Pomoc z boardu nie nadeszła. Kanadyjczyk musiał wstać od stołu – lżejszy o 1.000.000$ – i rozpoczął swoją krucjatę na Twitterze (o tym później). W międzyczasie oberwało mu się za jego ostatnie zagranie… W Waszej opinii było ono poprawne?

Chude lata Negreanu na WSOP

Jeśli interesujecie się trochę pokerem, to wiecie, że Daniel Negreanu od pięciu lat próbuje zdobyć swoją siódmą bransoletkę WSOP. Póki co ta sztuka mu się nie udaje, a ostatni festiwal wręcz był dla niego katastrofalny. Kanadyjczyk zaliczył pięć miejsc w kasie, dwa stoły finałowe i tak naprawdę tylko jedną godną odnotowania wypłatę – 59.788$ za zajęcie trzeciego miejsca w evencie 8-Game Mix. Łącznie wszystkie ITM-y dały mu trochę ponad 100.000$ przychodu, a na wpisowe wydał…

Negreanu zagrał w evencie Big One for One Drop za 1.000.000$. Nie scashował tego turnieju, dlatego możecie sobie wyobrazić, jak wielką torbę zaliczył w tym roku Kanadyjczyk. Przecież oprócz tego turnieju brał udział jeszcze w wielu innych eventach na WSOP i wydał kolejne dziesiątki/setki tysięcy dolarów na wpisowe. Niestety żaden dolar wydany na buy-iny nie powrócił już do jego kieszeni.

Dowód na to, że „More Break is Better”

O zdarzeniu w czasie turnieju One Drop poinformowana została pokerowa społeczność na Twitterze. Część osób złośliwie komentowała, że to właśnie słabe wyniki KidPokera są powodem tego, że nie potrafi się on przyznać do błędu i winą obarcza floormana. Może i moglibyśmy w to uwierzyć, ale film, który DNegs wstawił na Twitterze, rozwiewa wszelkie wątpliwości. W tle wyraźnie słychać komunikat mówiący o tym, że przerwa w turnieju będzie trwała 20 minut.

Czy reguły turniejowe powinny przewidywać pociągnięcie do odpowiedzialności obsługę, która wprowadziła gracza w błąd? Nie chcemy tutaj wkładać kija w mrowisko, bo to pewnie temat na oddzielny artykuł, ale… Z pewnością nikt nie ma wątpliwości, że takie zdarzenie nie powinno mieć miejsca, i to nie tylko w evencie za „bańkę”, ale w każdym innym, choćby w satelicie za 50$.

monster series lipiec 2018 PartyPoker