W cyklu „Podkręcamy win rate” kontynuujemy serię dotyczącą donk-betowania. Zapraszam na drugi i ostatni odcinek. 

W pierwszym odcinku powiedzieliśmy sobie o tym, czym jest donkowanie i w jakich warunkach możemy rozważyć zastosowanie takiego zagrania. Dziś zajmiemy się zgłębianiem nie tylko tego, kiedy powinniśmy stosować donk-bety, ale powiemy sobie nieco więcej o tym, w jaki sposób konkretne ręce lub grupy rąk powinny „zabierać” się za tego typu zagrania i jakiego sizingu powinniśmy używać.

Jeszcze raz o założeniach dotyczących donkowania

Już wspominałem o tym w pierwszej części, ale jeszcze raz powtórzę: Donk-betów możemy używać w sytuacjach, w których struktura boardu oraz konfiguracja sprawiają, że w zakresie gracza broniącego blinda znajduje się więcej najsilniejszych układów i mocnych drawów niż po stronie atakującego rywala. Jest to oczywiście sytuacja rzadko spotykana, dlatego część graczy zupełnie nie zaprząta sobie głowy zgłębianiem tych scenariuszy.

Chętni do nauki mogą wprowadzić do repertuaru betowanie, przez co mogą odejść od strategii polegającej w 100% na czekaniu, co ma na celu zwiększenie EV poprzez rozgrywanie w efektywniejszy sposób scenariuszy, gdy mamy przewagę silnych układów. W teorii właśnie na tych boardach, które dobrze nadają się do donk-betowania, agresorzy częściej czekają, gdyż muszą zakładać, że poprzez check rozgrywamy również nutsy i inne silne układy, przez co nasz najmocniejszy „subrange” nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. Poprzez aktywne rozgrywanie przewagi donk-bet pozwala wycisnąć dodatkowe „krople” EV.

Road to ME WSOP 2021: Powalcz o wyjazd na WSOP na GGPoker (od 8$)

Strategia bazowa

Na wstępie przypomnę tylko to, że na większości boardów nie chcecie mieć donking range’u. Załóżmy jednak, że właśnie zidentyfikowaliście taki board, który spełnia kryteria stawiane strukturom, na których donkowanie ma sens. W jaki sposób powinniśmy dzielić swój zakres?

Zacznijmy od określenia bazowego sizingu. Solvery można zaprogramować w różnorodny sposób, przez co wielkości betów mogą być zróżnicowane, ale ludzie mogą swobodnie stosować uproszczenie w postaci betów za 50% wartości puli.

Jeśli chodzi o częstotliwość tych zagrań, również możemy ustalić coś na zasadzie strategii bazowej. Patrząc na to, co wypluwa solver, można rzec, że gdy już znajdziemy odpowiedni board, częściej niż rzadziej będziemy chcieli zagrywać z całym zakresem w ok. 25% przypadków. Oczywiście istnieją pewne różnice między konkretnymi strukturami, jednak jest praktycznie niemożliwe, i niekoniecznie uzasadnione z punktu widzenia relacji nakłady:efekt, spamiętywanie najczęściej niewielkich różnic pomiędzy różnymi kartami na flopie. Solvery rekomendują betowanie:

  • stritów – w niskich rejonach 40% ;
  • setów i tripsów – w wysokich rejonach 40% ;  
  • dwóch par – w ok. 50%;

Raczej nietrudno zapamiętać powyższe zależności. Generalnie im słabszy układ w tej grupie, im bardziej podatny na zagrożenia ze strony pojawiających się kolejnych kart, tym częściej chcemy rozpoczynać grę na flopie od donk-betu. I tak prawdopodobnie będziemy korzystać z uproszczonej rekomendacji, czyli z betowania silnych układów w 50%.

Innym przypadkiem, w którym odejście od tego, co bazowe, ma swoje uzasadnienie, występuje w scenariuszu, w którym uderzamy z dwiema overkartami i backdoorem do koloru. Solvery chcą, żeby w tej sytuacji bić nawet w blisko 100%. Jakie jest uzasadnienie takiego zagrania? Przede wszystkim takie, że te ręce – np. K8, czy Q9 – mają więcej potencjału, gdy zagrywamy z nimi sami dla blefu, niż wtedy, gdy sprawdzamy z nimi bet ze strony c-betującego rywala.

Backdoor drawy do stitów oraz gutshoty chcemy bić w ok. 50%. Słabe pary gdzieś w okolicach „bazy” dla całego range’u, czyli w ok. 25% przypadków.

Jak grać przeciwko donk-betom?

Jeśli to rywal stosuje świadomie grę poprzez donk-bety, musimy w odpowiedni sposób reagować. W przypadku betów za połowę puli, w teorii powinniśmy raisować z częstotliwością 12% i generalnie powinniśmy skłaniać się do foldowania rzadziej, niż wskazuje na to MDF. Dużą rolę w formułowaniu właściwej strategii powinny odegrać również nasze własne obserwacje. Bardzo często nasi przeciwnicy będą używali donk-betów w niewłaściwy sposób, tzn. że ich zagrania będą oznaczały zakres ukierunkowany w jedną stronę, np. tylko układy value heavy lub tylko draw heavy etc. Naszym zadaniem jest zidentyfikowanie, z jakim przypadkiem mamy do czynienia, i odpowiednie reagowanie.

EcoPayz – najważniejsze informacje o portfelu elektronicznym + darmowy, dożywotni status Gold

Skoro już o dostosowywaniu się mowa, to to samo powinniśmy robić, gdy sami zagrywamy donk-bety. Częstotliwości, które podałem wyżej, mogą być zupełnie inne, jeśli np. rywal traktuje donk-bet niemal jak check i z miejsca raisuje nasze zagranie etc. Z drugiej strony, gdy przeciwnik overfolduje do naszych betów, powinniśmy grać pasywniej z rękami silnymi, a chętniej stosować blefy. Warto również patrzeć na to, jak często rywal c-betuje. Jeśli przesadnie często i na teoretycznie niekorzystnych dla niego strukturach, częściej grajmy check-raise’y z naszymi silnymi układami Gdy jednak c-betuje zbyt rzadko, nie zwlekajmy z betowaniem. Jak widać, klasyczny pojedynek na dostosowywanie się do tendencji rywali ma miejsce również i w tej sytuacji.

Podsumowanie

Po zgłębieniu tematu donkowania dochodzę do wniosku, że „legendy” dotyczące tego zagadnienia są w jakieś części nieprawdziwe. Jak widać, gdy wie się, na co zwracać uwagę, stosunkowo nietrudno zidentyfikować sytuacje, w których możliwe jest efektywne zagrywanie donk-betów. Inna sprawa, że dzięki pewnym uproszczeniom można w miarę szybko i bezboleśnie przyswoić wiedzę dotyczącą uproszczonej, bazowej strategii w tym scenariuszu. Tak więc chyba możemy powiedzieć, że nie taki diabeł straszny… Czy warto to robić, to pozostawiam już Waszej ocenie.

Jak zwykle zachęcam Was do dalszego zgłębiania wiedzy dotyczącej tego zagadnienia. Do zobaczenia w kolejnym odcinku.

Źródło: Przy pisaniu obu części artykułu wspierałem się materiałami wchodzącymi w skład kursu Advanced Cash Game Strategy autorstwa Alexa „Kanu” Millara, który do kupienia jest na stronie UpswingPoker.

Doro
Pasjonat pokera, który chciałby, żeby gra stała się ważniejszą częścią jego życia. Wybrał się w drogę z NL2 do NL100. Czy kiedyś zrealizuje swój cel?