W kolejnym odcinku „Podkręcamy win rate” zajmiemy się tzw. donk-betami na flopie. Na zgłębienie tego tematu poświęcimy nasze dwa kolejne spotkania.

Donk bet to zagranie, którego „popularność” zależna jest od stopnia zaawansowania gracza. Nowicjusze, którzy w niewielkim stopniu obeznani są z pokerową teorią, są pierwszą grupą graczy, którzy do swojego reperrtuaru wprowadzają to zagranie. W późniejszym okresie nauki, tj. gdy gracze nabiorą już trochę doświadczenia, regowie przestają zagrywać donk-bety, żeby w ten sposób nieco uprościć trochę swoją strategię. Większość graczy zostaje na tym etapie – zaraz powiemy sobie, dlaczego to nie musi być problemem – a tylko garstka pokerzystów „przeprasza się” z tym zagraniem i ponownie wprowadza je do swojego repertuaru zagrań, gdy wchodzi na kolejny poziom wtajemniczenia.

Nikogo chyba nie urażę, jeśli w dalszych rozważaniach pominę nowicjuszy, tak więc na pytanie o to, kto ma rację, odpowiedzą wyłącznie zwolennicy uproszczeń oraz miłośnicy wyciskania EV do maksimum. Do tego się wszystko sprowadza. Przeciwnicy donk betów są zdania, że wysiłek, który trzeba ponieść, żeby biegle posługiwać się tym zagraniem, jest niewspółmierny do efektu. Zwolennicy wychodzą z założenia, że jeśli istnieje ścieżka maksymalizująca EV, to powinniśmy nią podążać. Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku, ale już na tym etapie mogę powiedzieć, że nawet wśród graczy high stakes nie ma zgody w tym temacie, tak więc możecie opowiedzieć się po dowolnej stronie.

GGPoker leaderboard (sierpień): Wakacje trwają – 8.000$ w puli nagród

W cyklu „Podkręcamy win rate” staramy się prezentować scenariusze, które pozwalają nam więcej zarabiać. Na szczęście „spór w doktrynie” nie bierze się z niemożności ustalenia, czy jest to zagranie dochodowe, tylko z tego, czy po prostu warto sobie tym zagraniem zaprzątać głowę. Najważniejszy warunek jest spełniony – są to zagrania EV+ – a o tym, czy będziecie z nich korzystać, zadecydujecie już sami.

Procedural check, czyli check z automatu

Osoby, które nie korzystają z donk betów, w 100% czekają do agresora. Ujmując to w jeszcze inny sposób, czekają z całym swoim zakresem. Przykład: Gracz będący na pozycji otwiera i tylko BB sprawdza. Gdy BB czeka z całym swoim zakresem, za każdym razem wykonuje tzw. procedural check.

Donk-bet

W tym samym scenariuszu gracze, którzy mają w swoim repertuarze donkt-bety, nie grają z automatu check, tylko bacznie przyglądają się strukturze boardu, porównują zakresy w ataku i w obronie i jeśli wspólne karty to uzasadniają – tj. lepiej trafiają w zakres gracza z BB niż gracza atakującego – mogą zdecydować się na zagranie donk-betu. Innymi słowy uzależniają swoje zagranie do tego, czy board ich faworyzuje. Od razu trzeba powiedzieć, że będzie to zdarzać się rzadko, bardzo rzadko, jeśli miałbym szacować, to w mniej niż 5% przypadków, ale istnieją takie struktury, na których istnieje uzasadnienie dla stosowania donk-betów.

Na jakich strukturach możecie pokusić się o donk-bet w scenariuszu BB vs BTN?

Jeszcze raz podkreślę – możecie zawsze czekać i zapomnieć o donk-betowaniu, ale jeśli nawet sami nie będziecie stosowali tego zagrania, warto wiedzieć, jak zachowywać się, gdy myślący przeciwnik będzie donk-betował przeciwko nam.

Wbrew temu, co możemy wyczytać w podtytule, najpierw powiemy sobie o tym, na jakich flopach możecie zapomnieć o donk-betowaniu. Bazą jest rywalizacja BB vs BTN, a o kolejnych scenariuszach powiemy sobie w dalszej części. Jeśli krupier wyłoży board 9-high lub wyższy, temat z miejsca przestaje istnieć. Solvery wypluwają betowanie niezwykle, niezwykle rzadko, stąd też standardowe uproszczenie strategiczne i check w 100% jest prawdopodobnie najlepszym wyborem. Dla osób chcących wchodzić w detale – przyjrzyjcie się boardom A-high, w których można ułożyć strita w postaci tzw. wheela.

Kolejną strukturą, której nie uwzględniamy przy donk-betach, są monoboardy oraz boardy z trzema takimi samymi kartami. W tym przypadku solvery jeszcze rzadziej korzystają z betowania niż w sytuacji opisanej powyżej, tak więc dla nas to oznacza całkowite uproszczenie strategii do czekania za każdym razem.

To, na co czekaliśmy, czyli konkretne powody przemawiające za tym, żeby dołączyć do swojego repertuaru donk-bety, materializują się, gdy krupier wykłada flopy z kartami nie wyższymi od ósemki. W tych przypadkach solvery nieco bardziej przychylnym okiem patrzą na możliwość donkowania. Najbardziej interesować nas będą średnio-niskie skoordynowane boardy, na których mamy przewagę stritów oraz dwóch par, a także sparowane boardy, gdy na stole leży niska para.

Jeśli chodzi o sizingi – bazowo mówimy o uderzeniach nie większych niż połowa wartości puli, a często i niższych, ale te mogą wahać się w zależności od konkretnej ręki.

WAŻNE: Na mikrostawkach wielu graczy stara się uniknąć płacenia rake’u, przez co pozbywa się przed flopem marginalnych układów. W tej sytuacji nie tylko możecie, ale wręcz musicie zapomnieć o donkowaniu, gdyż w Waszych zakresach nie będzie wystarczająco dużo rąk, które będą w stanie wypracować przewagę nutsów/equity, nawet na teoretycznie korzystnych strukturach. Z wiadomych powodów nikt na mikro nie gra w obronie offsuited connectorów do 54, czy niemal wszystkich kart w kolorze, co jest normalne w grach bez rake’u lub po prostu na wyższych limitach, a taka szerokość zakresu przy obronie blinda vs otwarcie z BTN jest kluczowym czynnikiem umożliwiającym myślenie o donkowaniu.

Road to ME WSOP 2021: Powalcz o wyjazd na WSOP na GGPoker (od 8$)

Inne scenariusze

Oczywiście to, co będzie działać przeciwko graczowi z BTN, niekoniecznie będzie równie skuteczne w starciach z CO, HJ, czy LJ. Powiedzmy sobie najpierw, co się zmienia, gdy akcja oddala się od BTN. Zmieniają się zakresy otwarć, które z każdą pozycją stają się węższe i w których zaczynają przeważać wysokie karty. Zakres obrony również ulega zmianie, a oba powyższe czynniki mają ogromy wpływ na to, na jakich boardach odbywa się donkowanie. Można powiedzieć, że „przenosimy się z całym majdanem o szczebelek wyżej”: w starciu z CO będą interesować nas boardy od 9-high, podobnie na HJ, chociaż na tej pozycji, jak i na LJ, można również zauważyć ślady donkowania na boardach T-high. Co ciekawe vs LJ niegłupie może okazać się donkowanie na monoboardach A-high, gdyż mając na względzie to, jak dużą część zakresu otwarć na tej pozycji stanowią asy w kolorze, strona broniąca może pokusić się o bet, żeby wykorzystać przewagę posiadania większej liczby kolorów w swoim zakresie.

W drugim odcinku o donk-betach powiemy sobie więcej, w jaki sposób rozgrywać konkretne ręce, a właściwie to konkretne grupy rąk.

Podsumowanie

Jeśli powiecie: To nie dla mnie; nie chcę sobie niepotrzebnie komplikować życia. Gram zawsze check, a przy tym jestem świadom/a tego, że rezygnuję zaledwie z ułamka EV, które jest w tej sytuacji do ugrania, nie mam z tym żadnego problemu. Innym graczom świadome donkowanie może przypaść do gustu i ten punkt widzenia również rozumiem.

Proponuję zbadanie tego tematu na własną rękę. Przeprowadzajcie symulacje w solverach lub dręczcie „dinozaura” (Flopzilla), który też może pomóc w budowaniu świadomości dot. tego, w jaki sposób zakresy startowe współgrają z konkretnymi boardami. Zapewniam Was, że nawet jeśli nie włączycie donkowania do swojego repertuaru zagrań, Wasza praca nie pójdzie na marne. Szacowanie przewag na każdym boardzie jest jedną z pierwszych czynności, jaką dobrzy gracze wykonują zaraz po wyłożeniu flopa. To, czego się nauczycie przy zgłębianiu wiedzy na temat donkowania, zaprocentuje w każdym innym scenariuszu.

ŹRÓDŁOUpswingPoker
Doro
Pasjonat pokera, który chciałby, żeby gra stała się ważniejszą częścią jego życia. Wybrał się w drogę z NL2 do NL100. Czy kiedyś zrealizuje swój cel?