Napisałem ostatnio artykuł, w którym wspomniałem o największym grzechu pokerzystów, za jaki uważam przecenianie własnych umiejętności. Nie zamierzam po raz drugi dociekać, dlaczego cechuje nas tego typu słabość, za to chciałbym dziś skupić swoją uwagę na rzeczy, która od razu przychodzi na myśl, gdy myślę o przeszacowywaniu skilla. Porozmawiajmy o doborze rąk startowych.

Bla, bla, bla – temat wałkowany wielokrotnie, i to zarówno na łamach naszego portalu, jak i w każdym innym miejscu, gdzie publikuje się teksty o tematyce pokerowej. Jednak myślę sobie: I co z tego? Co z tego? skoro jednym z największych strategicznych błędów, jakie nagminnie popełniają doświadczeni i niedoświadczeni pokerzyści, jest angażowanie się w rozdania ze zbyt szerokimi zakresami?

Alex Fiztgerald w swoich książkach często wspomina o tym, że jednym z najbardziej dochodowych okresów w jego pokerowej karierze był ten, gdy na wszystkich pozycjach angażował się w grę z zakresem składającym się z zaledwie 20% najlepszych rąk startowych. Gdy odszedł od tej strategii, jego wyniki uległy znaczącemu pogorszeniu.

Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz

Tak sobie myślę, że wielu graczy, którzy mają tendencję do zbyt szerokich otwarć przed flopem, nie do końca jest świadoma tego, jak kolosalny wpływ na dalszy przebieg rozdania ma to, z jakimi kartami opuszczają fazę preflop. Większości graczy wyobraźni starcza tylko do tego, żeby pobieżnie ocenić, czy dany układ jest na ten moment grywalny. Niestety brakuje im dalszej refleksji – oprócz podążania za utartymi prawdami, że np. z zasady ręce suited są bardziej grywalne niż offsuited – na temat tego, jak dana ręka będzie zachowywała się na późniejszych ulicach oraz, od czego w ogóle powinniśmy zacząć, w jaki sposób zamierzają na niej zarabiać. W mniemaniu wielu graczy faza preflop jest oddzielnym bytem, a prawdziwa gra rozpoczyna się dopiero po wyłożeniu kart wspólnych. Nic bardziej mylnego.

Szeroko mogą otwierać nieliczni

Jeśli masz tendencje do otwierania szeroko, lepiej dla Ciebie, żebyś był bardzo dobrym graczem. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że w większości przypadków nie będziesz trafiał flopa dostatecznie mocno. Nie możesz pozwolić sobie na to, żeby stale grać check-fold, dlatego jakąś część rozdań będziesz musiał wygrywać bez showdownu, a to nie jest proste. A już w szczególności na mikrostawkach, gdzie populacja wykazuje tendencje do nadmiernego sprawdzania.

Gracz, który przecenia swoje umiejętności, otwierając zbyt szeroko, najczęściej pakuje się w tarapaty. Na flop często trafia z marginalnymi układami, i bez pozycji. Betuje, gdy powinien czekać. Czeka, gdy powinien betować. W celu ratowania rozdania często skłania się do blefowania. Gdy blef nie wchodzi, winą obarcza bezmyślnych przeciwników, a jednocześnie nie potrafi dostrzec, że problem nie leży w nich – oby jak najwięcej było takich graczy – ale w tym, że jego range od flopa jest słaby, a na każdej późniejszej ulicy deficyt equity tylko się jeszcze powiększa.

Jeśli zaczynasz, graj super tight

W Internecie, nawet na naszej stronie, można znaleźć przykładowe tabele otwarć w grach cashowych 6-Max. Odnoszę wrażenie, że jeśli tylko dany układ łapie się do otwarć na danej pozycji, to gracze czują się:

  1. zobligowani do tego, żeby z nim zaangażować się w rozdanie,
  2. usprawiedliwieni, gdy wejdą do gry, a coś pójdzie nie po ich myśli; skoro układ był na liście, to trzeba było go zagrać.

Otóż nie. Doradzam Wam, abyście z miejsca ucięli sugerowane zakresy otwarć nawet o połowę, a zobaczycie jaki pozytywny wpływ ta modyfikacja będzie miała na Was win rate. Nie jest sztuką szerokie otwieranie, a następnie tracenie pieniędzy w grze po flopie – właściwie takiemu działaniu bliżej jest do głupoty – za to rozsądne jest granie takim zakresem, które jesteśmy w stanie okiełznać. Nie przeceniajcie swoich umiejętności… już od samego początku.

Nigdy nie będę „murkiem”

Jeśli w pokera grasz po to, żeby zarabiać pieniądze, to uwierz mi, że wielokrotnie będziesz. Schowaj ego do kieszeni, a przede wszystkim podejdź obiektywnie do oceny swoich pokerowych umiejętności albo poproś kogoś o to, żeby zerknął na Twoją bazę rozdań. Jeśli tak bardzo przejmujesz się tym, żeby nie przyklejono Ci łatki „murka”, to prawdopodobnie najbardziej podstawowa analiza, czyli przyjrzenie się wskaźnikowi RFI na wszystkich pozycjach, niemal na pewno pokaże, że rozgrywasz zbyt wiele rąk.

Jeśli Twoje zaangażowanie w pule znacząco odbiega od poniższych benchmarków, zmniejsz liczbę otwieranych rąk i obserwuj, w jaki sposób rośnie Twój win rate (pod warunkiem, że nie masz jakiś ogromnych leaków w grze po flopie).

  • Lojack 13%
  • Hijack 18%
  • Cutoff 28%
  • Button 48%
  • Small Blind 36%

Podsumowanie

Jednym z objawów przeceniania własnych umiejętności jest otwieranie zbyt wielu rąk przed flopem. Gracze początkujący często nadmiernie polegają na wskazaniach zamieszczonych w tabelach rąk startowych i na wiedzy ze streamów, a doświadczeni pokerzyści wiele otwarć wykonują w przeświadczeniu, że taka jest norma w branży. Rzeczywistość jest taka, że nie o żadne normy tu chodzi, tylko o to, czy rozgrywając dany układ, jesteśmy w stanie zarabiać czy nie.

Powinniśmy mieć w głowie jasny plan na zarabianie z każdą ręką startową, z którą otwieramy. Musimy mieć także świadomość tego, co najczęściej będziemy trafiali na flopie, a także tego, jak nasz układ startowy będzie zachowywał się na późniejszych ulicach. Im większe mamy umiejętności, tym w naszych poczynaniach możemy być bardziej liberalni, szczególnie, gdy przeciwnicy nie są zbyt wymagający, jednak znakomita większość z nas już dziś zrobi sobie wielką przysługę, gdy zacznie ze swoich zakresów otwarć eliminować niektóre ręce.

Zachęcam Was do przeprowadzenia w PT lub HM analizy dochodowości układów startowych (na dużej próbce). Zobaczycie, że wyniki, jakie otrzymacie, wielokrotnie wprowadzą Was w zaskoczenie i niedowierzanie. Ciężko dyskutować z faktami, ale trzeba je zaakceptować.