Veronica Brill jest jednym z tych powodów, którzy nie zdecydowali się na podpisanie ugody w sprawie dotyczącej możliwych oszustw Mike’a Postle’a. Pokerzystka udzieliła niedawno wywiadu portalowi Poker.org. Opowiedziała w nim m.in. o swojej reakcji na ugodę i przyszłości „Postlegate”.

Minął już ponad tydzień od czasu, gdy dowiedzieliśmy się o ugodzie, jaką z kasynem Stones Gambling Hall podpisali pokerzyści, którzy twierdzili, że padli ofiarą oszustw Mike’a Postle’a. Porozumienie zaakceptowało 62 spośród 88 powodów. Do podziału otrzymali oni sumę 40.000$, co oznacza, że każdy z nich dostał po 645,16$.

Ugody nie podpisała m.in. Veronica Brill, pochodząca z Polski pokerzystka i była komentatorka Stones. To właśnie ona jako pierwsza upubliczniła domniemane oszustwa. W rozmowie z portalem Poker.org Brill opisała swoją reakcję na wiadomość o tym, że doszło do podpisania ugody z większością poszkodowanych graczy.

Wiedziałam, że będzie ugoda i znałam język użyty w tej ugodzie – powiedziała Brill. – Byłam rozczarowana, że tak wielu ludzi nie miało problemu z podpisaniem tego. Ale oni mają swoje powody i nie zamierzam ich oceniać.

Myślę, że dla mnie, jako dla głównego powoda, podpisanie kłamstwa nie byłoby czymś poprawnym – dodała.

Jestem osobą, która sądzi, że dane powinny być używane przy prawie każdej decyzji, a tutaj dane są jasne i obiektywne – zaznaczyła w dalszej części wypowiedzi. – Dane jasno pokazują, że Mike Postle konsekwentnie odstawał, jak nikt nigdy wcześniej. Albo był bogiem, albo oszustem, a biorąc pod uwagę jego oczywisty brak zdolności poznawczych, postawię na to drugie.

Mike Postle
Mike Postle

Co dalej z „Postlegate”?

Brill odpowiedziała także na pytanie dotyczące przyszłości całej sprawy. Wiadomo, że nie będzie już zajmował się nią Mac VerStandig, dotychczasowy adwokat powodów. Pokerzystka stwierdziła, że nie wie, jak będą wyglądały jej dalsze kroki, ale jest otwarta na różne możliwości. Pozostaje również w kontakcie z częścią pozostałych graczy, którzy nie zdecydowali się na podpisanie ugody.

W wywiadzie poruszono jeszcze temat oświadczenia Justina Kuraitisa, dyrektora turniejowego Stones Gambling Hall. Brill zarzuciła mu tuszowanie sprawy i podkreślała, że to właśnie on odpowiadał za zachowanie uczciwości podczas gier.

Spieranie się z profesjonalnymi pokerzystami, którzy rozumieją tę grę lepiej od niego. Wyraźne odmawianie poruszenia tematu jego zrozumienia dowodów i pokera… Jest tylko jedno wyjaśnienie – on jest zaangażowany. 

Sprawa Mike’a Postle’a – poszkodowani gracze otrzymali sumę 40.000$