Szef Służby Celnej kontratakuje!

Szef Służby Celnej –  Jacek Kapica – uaktywnił się nie na żarty. Nie tak dawno temu, relacjonowaliśmy dla Was konferencję prasową poselskiego Koła Bezpieczeństwo i Gospodarka, na którym Artur Górczyński i Artur Dębski prezentowali pismo wystosowane do ministra Kapicy. Zawierało ono między innymi pytania, skąd służby mają  dane obywateli, którzy rzekomo korzystali z usług nielegalnych portali bukmacherskich. Możecie poczytać o tym tutaj – Poseł Górczyński żąda wyjaśnień od ministra Kapicy.

W końcu doczekaliśmy się odpowiedzi. Niestety jest ona, delikatnie mówiąc, lakoniczna i jak słusznie zauważa poseł Górczyński, albo ktoś kpi z autorów pisma albo ze społeczeństwa. Minister raczył Szef Służby Celnej odpowiada na pismaodpisać w trzech punktach, w których możemy wyczytać np. , że:

„W zakresie pytań dotyczących ścigania uczestników nielegalnych gier hazardowych uprzejmie wyjaśniam,, że wszelkie działa Służby Celnej – w tym i te skierowane w stosunku do sprawców przestępstw skarbowych i wykroczeń skarbowych związanych z nielegalnymi grami hazardowymi – wykonywane są wyłącznie w ramach i na podstawie obowiązującego prawa. Wykorzystywane źródła informacji są legalne, a same informacje pozyskiwane zgodne z zasadami określonymi właściwymi przepisami.”

Ponadto pan Kapica pisze, że w zakresie pytań dotyczących obowiązywania ustawy o grach hazardowych, w szczególności niektórych jej przepisów, które mogłyby być uznane za przepisy techniczne, kwestia ta była już wielokrotnie wyjaśniania. Postanawia jednak łaskawie wyjaśnić sprawę jeszcze raz, powołując się na wyrok Sądu Najwyższego w którym to oznajmia się, że jedyną instytucją uprawnioną do stwierdzenia ważności bądź nieważności przepisów prawa krajowego jest Trybunał Konstytucyjny. Tego jednak mogliśmy się dowiedzieć stąd – Ustawa hazardowa – vademecum.
Minister przypomina również, że 21 października 2014 Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji wspomnianej ustawy, który to poddany jest procesowi notyfikacji i doprowadzi to usunięcia wszelkich wątpliwości.

W ostatnim punkcie, odnoszącym się do pytań związanych ze świadomością popełniania przestępstw, szef Służby Celnej informuje, że Ministerstwo oraz podległa mu organizacja, wielokrotnie informowały na swoich stronach o  obowiązujących przepisach, działaniach i możliwych konsekwencjach.

Odpowiedź kończy puenta:

„Mam nadzieję, że powyższe wyjaśnienia stanowią wyczerpującą odpowiedź na wystąpienie Panów Posłów i spotkają się z uprzejmą akceptacją.”

Zachęcamy do zapoznania się z całym pismem, które można przeczytać na oficjalnym fanpage Artura Górczyńskiego tutaj.

To jednak nie koniec! Pan minister postanowił również dać odpowiedź prawnikowi Piotrowi Waglowskiemu odnośnie pomysłu blokowania stron.

Dziś nie zamierzamy tworzyć żadnego rejestru stron niedozwolonych! Natomiast widzę możliwość  wykorzystania narzędzi, które utrudnią działanie zagranicznych portali hazardowych w naszym kraju: np. graficzną kurtynę/nieusuwalne ostrzeżenie na części strony, które w oczywisty sposób utrudni skorzystanie z portalu i uświadomi graczowi, że biorąc udział w grze na tej stronie popełnia przestępstwo z premedytacją. Celem nie jest ograniczenie dostępu do treści na tej stronie, a jedynie przeszkodzenie w oferowaniu gier w Polsce, zmobilizowanie organizatorów do zorganizowania ich działalności w zgodzie z obowiązującym w Polsce prawem, w tym do zarejestrowania się w Polsce i odprowadzania podatku od gier, w których uczestniczą polscy gracze.”

Wybaczcie, ale już się w tym trochę pogubiłem. Dwa dni temu Kapica wypowiadał się, że jego resort już pracuje nad koncepcją wcielenia w życie blokowania stron, a dzisiaj pisze, że to jednak będzie tylko wykorzystywanie narzędzi w formie np. „graficznej kurtyny”?  Wygląda to na próbę mydlenia oczu, tym bardziej, że w liście możemy wyczytać również, że:

„Dziś na rynku gier hazardowych w Polsce widać, że bez tego rozwiązania (blokowania stron przyp. Ptaaak) nie jesteśmy w stanie skutecznie oddziaływać na podmioty działające w tzw. „rajach podatkowych”, a oferujące gry  graczom w Polsce”

Przypominam, że większość z tych „rajów podatkowych” to kraje członkowskie Unii Europejskiej. Polska też jest „rajem podatkowym” np. dla firmy Fiat, która wyprowadza stąd miliony, nie płacąc podatków. Zachowujemy się więc trochę jak pies ogrodnika.

Na koniec szef Służby Celnej zapewnia, że nie jest jego intencją ograniczanie wolności i dostępu do treści w internecie, a  jedynie dbanie o uczciwą organizację i konkurencję na polskim rynku gier hazardowych oraz ochronę polskich graczy przed konsekwencjami korzystania z zagranicznych gier organizowanych w sprzeczności z polskim prawem.

Zainteresowani, list znajdą tu – odpowiedź ministra Kapicy.

Szef Służby Celnej otworzy puszkę Pandory?Na łamach „Rzeczpospolitej” pojawił się dzisiaj ciekawy artykuł Łukasza Jachowicza na temat pomysłu blokowania stron. Pisze on, że jest to próba „otwarcia puszki Pandory”, a zapowiedzi ministra Kapicy to pełna realizacja postulatów czterech firm hazardowych posiadających polską licencję.

Cały artykuł przeczytacie tutaj – Ryzykowne blokowanie stron w sieci.

A jakie jest Wasz zdanie w tej kwestii? Zachęcamy do dyskusji w komentarzach.