Pokerowa strategia

Częstym błędem niedoświadczonych graczy jest sprawdzenie zakładu na jednym streecie, nie posiadając planu na kolejne. W niektórych sytuacjach, gdy gramy przeciwko agresywnym rywalom, tylko marnujemy w ten sposób nasze żetony. Zdarza się, że najlepszym rozwiązaniem jest wybór między spasowaniem od razu a sprawdzaniem do samego końca. 

Koncepcja stopniowego filtrowania zakresu mówi nam, że na każdym kolejnym streecie, gdy w puli ląduje coraz więcej pieniędzy, zakresy stają się węższe. Dzieje się to w taki sposób, że agresor (gracz, który betuje) nie blefuje zbyt często na każdym ze streetów, ale blefuje wystarczająco często, by utrudnić życie swojemu przeciwnikowi. Ów przeciwnik w odpowiedzi zawęża swój zakres tak, aby nie sprawdzać żadnych betów ani zbyt często, ani zbyt rzadko. W teorii każdy gracz, który stosuje taką zbalansowaną strategię, nie pozwala innym na eksploatowanie. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna.

W koncepcji stopniowego filtrowania zakresu zawiera się zasada, która mówi, że:

  • Z niektórymi rękami poprawną decyzją będzie spasowanie od razu po agresji ze strony rywala;
  • z innymi poprawne będzie sprawdzenie jednego betu i sfoldowanie;
  • z jeszcze innymi rękami najlepszą decyzją może być sprawdzenie dwóch betów i ewentualne spasowanie na riverze;
  • z czwartą i ostatnią grupą rąk poprawne będzie callowanie do samego końca.

W tym artykule skupimy się na sytuacjach, w których od razu możemy wybrać fold lub sprawdzanie do samego końca. Takie sytuacje występują najczęściej w starciach z agresywnymi rywalami, o których wiemy, że nie zawężają swoich zakresów betowania na kolejnych streetach.

poker
©Tomas Stacha, WPT.com

Donk bet za wysokość puli

Donk bety za wysokość puli nie są oczywiście zalecanymi zagraniami, ale są często używane przez agresywnych graczy rekreacyjnych. Możemy więc oczekiwać, że będziemy spotykać się z nimi dość regularnie.

Wyobraź sobie, że Villain limpuje z pozycji HJ, a Hero jest na cutoffie z i wybiera standardowe przebicie dla izolacji. Wszystko idzie zgodnie z planem – pozostali trzej gracze foldują, a limper sprawdza. Flop przynosi , a Villain stawia donk bet za wysokość puli. Hero, co zrozumiałe, nie jest zachwycony tą sytuacją. Czuje, że nawet spasowanie słabej pary będzie często oznaczało spasowanie najlepszej ręki. I ma rację. Dla takich graczy jak jego przeciwnik betowanie z gut shotami, drawami do kolorów, słabymi parami, a nawet z powietrzem, nie byłoby tutaj niczym dziwnym. Jego zakres jest mieszanką wielu różnych rodzajów rąk. Problemem jest jednak to, że ten board bardzo często stanie się dla nas tylko gorszy, a na turnie możemy spodziewać się kolejnego betu za wysokość puli. Gdy pies zaczyna szczekać na listonosza, to mało prawdopodobne jest to, że nagle przestanie. Villain w tym rozdaniu jest bezmyślnie agresywny – tak samo jak szczekający pies.

Spodziewając się kolejnych betów, najgorszą rzeczą, jaką moglibyśmy zrobić, byłoby sprawdzenie i spasowanie na którymś z następnych streetów. W ten sposób gra jednak wielu pokerzystów. Nieoczekiwany donk bet za wysokość puli jest w stanie wyprowadzić ich z równowagi na tyle, że nie mogą już znaleźć poprawnego rozwiązania i idą na kompromis. Mówią: „sprawdzę jeden zakład, ale nie dwa”. W efekcie tacy gracze bardzo łatwo wpadają w sidła zastawione przez agresywnych rywali.

W omawianym rozdaniu powinniśmy sprawdzać do końca z układami o określonej sile, a z wszystkimi gorszymi rękami pasować od razu. Z drawami możemy sprawdzać i próbować trafić nasz układ, aby niszczyć implied oddsy dla agresji przeciwnika. Jeżeli nasze drawy mają wystarczające equity, dobrym pomysłem może być nawet przebicie. Na fold zdecydować się warto z parami słabszymi od dziewiątek, a z lepszymi rękami, na odpowiednich boardach, można sprawdzać do samego końca. Takie rozwiązania niosą ze sobą zwiększoną wariancję, ale są poprawne przeciwko bardzo agresywnym rywalom. Wiemy, że tacy gracze będą kontynuowali stawianie zakładów. Dlatego też unikamy sprawdzania z rękami, z którymi często musielibyśmy spasować na którymś z kolejnych streetów. Foldujemy teraz lub nigdy, niwelując tym samym wpływ, jaki na nasz zakres mogą mieć kolejne bety przeciwnika. Jeśli ma rękę z value, to wygra duże pule od naszych marginalnych rąk, ale wiemy przecież, że trafienie czegoś na flopie nie jest takie łatwe. Potrzebujemy więc jedynie ręki, z którą będziemy mogli dojść do showdownu. W tym konkretnym rozdaniu 9x ma pięć outów przeciwko Qx, a co za tym idzie – jest lepszą ręką do sprawdzania od 88, które w starciu z najwyższą parą daje nam tylko dwa outy.

poker
WPT500 Barcelona / ©Tomas Stacha, WPT.com

Niski wskaźnik SPR

Niski stosunek stacka do puli (stack to pot ratio lub SPR) oznacza, że w efektywnych stackach zostaje niewiele pieniędzy w porównaniu do wielkości puli. W takich sytuacjach powinniśmy wcześniej zadecydować, czy chcemy ryzykować wszystkie swoje żetony. Zobrazujmy to przykładowym rozdaniem.

Jesteśmy na buttonie, mamy i decydujemy się na sprawdzenie 3-betu od słabszego gracza z pozycji BB. Na flopie, który przyniósł , pula wynosi 20,5 BB, podczas gdy efektywne stacki są na poziomie 90 BB. Nasz przeciwnik stawia zakład za połowę puli, a my sprawdzamy. Na turnie pojawia się i dostajemy kolejny zakład – tym razem 32BB do puli wynoszącej 40,5 BB. Co się dzieje?

To przykład sytuacji, w której niezbędne jest planowanie. Amator mógłby sprawdzić i „zastanowić się jeszcze na riverze”, ale po tym przeciwniku nie możemy spodziewać się, że zrezygnuje z zainwestowania do puli swoich ostatnich żetonów. Na riverze w stacku zostałoby mu tylko 48 BB, podczas gdy po naszym sprawdzeniu na turnie pula wynosiłaby już 104,5 BB. Jeśli więc mamy spasować, to musimy uczynić to już teraz.

Nie wiemy, czy Villain jest w stanie grać w ten sposób z Ax lub z czystymi blefami. Nie wiemy również, jak często 3-betuje z gorszymi parami (66-99), by później stawiać z nimi olbrzymie zakłady. Hero powinien wyobrazić sobie, że zamiast sprawdzania 32 BB, sprawdza już za cały swój stack, który wynosi 80 BB. Wygrać może nie tylko to, co jest w puli, ale też pozostałe żetony przeciwnika. Jego equity dla sprawdzenia na turnie i riverze wygląda następująco: 80 / 200,5 = 40%.

Dużym błędem byłoby stwierdzenie, że potrzebujemy w takiej sytuacji tylko 31% equity (32 / 104,5), a następnie spasowanie na riverze. W prosty sposób stracilibyśmy wówczas 32 BB.

PPPoker

Kiedy w pokerze należy zaufać własnym instynktom?