Dziś zapraszamy Was do przeczytania kilku słów na temat legendarnego Stu Ungara. Na odrobinę wspomnień na jego temat zdecydowała się Stefanie Ungar – córka pokerzysty. 

22 listopada minęło dokładnie 22 lata od śmierci Stu Ungara – pokerzysty, którego wielu uważa za jednego z najlepszych w historii. Z tej okazji Stefanie, ukochana córeczka tatusia, postanowiła odpowiedzieć na pytania fanów pokera oraz udzieliła wywiadu stronie Poker.org.

Sesja AMA na Instagramie

– Czy twój ojciec nauczył Cię grać w pokera?

– Nie, nigdy nie chciał, żebym nauczyła się grać w karty.

– Którego pokerzystę twój ojciec darzył największym szacunkiem?

– Chipa Reese’a.

– W jakim wieku zmarł twój ojciec i co było przyczyną zgonu? (jeśli mogę zapytać)

– Nie mam nic przeciwko. Mój ojciec miał 45 lat, gdy zmarł, a przyczyną były problemy z sercem.

Stu Ungar po zwycięstwie w ME WSOP 1997 (ESPN)

– Czy jesteś zamężna?

– Tak jestem szczęśliwą żoną mojego najlepszego przyjaciela.

– Jeśli weźmiemy pod uwagę możliwości/styl, to który z pokerzystów najbardziej przypomina twojego ojca?

– Sama nie gram w pokera, dlatego zdam się na opinię Mike’a Sextona: to Phil Ivey.

– Jakimi trzema słowami mogłabyś opisać swojego ojca?

– Ciężko zawęzić to tylko do trzech słów. Powiem zatem, że był charyzmatyczny, bystry, elokwentny, wnikliwy i lojalny. Wybacz, ale ciężko było wybrać tylko trzy cechy.

Wywiad dla Poker.org

W trakcie rozmowy z Gabe Kaplanem, która miała miejsce chwilę po wygranej w ME WSOP w 1997 roku, Stu Ungar wyciągnął zdjęcie swojej 14-letniej córki Stefanie i mówił do kamery o tym, jak bardzo ją kocha. Nie było to zagranie „pod publiczkę”, bo w istocie rzeczy więź pomiędzy ojcem a córką była wyjątkowa, mimo iż przez większość swojego życia młoda Stefanie wychowywała się przy swojej matce na wschodnim wybrzeżu USA (Floryda).

Spędziłam z nim ostatni rok czy dwa przed jego śmiercią i uważam, że było to błogosławieństwo. Gdy się z nim nie widziałam, zawsze dzwonił i pytał, czy zjadłam, czy potrzebuję jedzenia? A potem proponował, że mi coś przywiezie. Zawsze pytał się, czy u mnie wszystko w porządku. Gdy wracałam do domu, na automatycznej sekretarce odsłuchiwałam jego wiadomości, gdy tylko dzwonił, żeby się upewnić, że bezpiecznie dotarłam do domu. Był moim najlepszym przyjacielem. Byliśmy jak najlepsi przyjaciele, mimo iż był moim ojcem. Mówiłam mu o wszystkim. On również mówił mi o wszystkim, być może nawet zbyt wiele.

Jak już wiecie, Stu nie chciał, żeby jego córka nauczyła się grać w karty – nie tylko w pokera, ale również w remika, w którego, co wydaje się wręcz nieprawdopodobne, grał jeszcze lepiej niż w holdema. W tamtych czasach wokół tych gier kręciło się wielu podejrzanych typów, którzy powiązani byli z organizacjami przestępczymi i ojciec nie chciał, aby jego córka obracała się w takim towarzystwie. Paradoksalnie po przeprowadzce na zachodnie wybrzeże Stefanie spędzała bardzo dużo czasu w gronie pokerowych przyjaciół ojca: Doyla Brunsona, Chipa Reese’a.

Naszego psa nazwaliśmy po Chipie – wabił się „Chipper”. Mój ojciec i On byli prawdziwymi przyjaciółmi. Chip był wspaniałym człowiekiem, a mój ojciec mówił, że gdy tylko zjawił się po raz pierwszy w Las Vegas, wiedział, ze Chip jest tym graczem, którego należy pokonać. Ojciec darzył go ogromnym szacunkiem.

Z Mikiem Sextonem, jednym z przyjaciół ojca, Stefanie planowała otworzyć luksusową restaurację, która miała nosić nazwę „Stuey’s”. Miał to być włoski steakhouse. Rozmowy na ten temat trwały od lipca, czyli od chwili, gdy Stefanie wraz z rodziną przeprowadziła się do Las Vegas.

Mike Sexton odszedł we wrześniu bieżącego roku, ale Stefani wcale nie zamierza rezygnować z realizacji wspólnego projektu. Obecnie pracę nad otworzeniem restauracji wstrzymuje jedynie pandemia koronawirusa. W oczekiwaniu na powrót do normalności Stefanie Ungar realizuje się zawodowo w firmie producenckiej VegasRoundTown.com, która zajmuje się kręceniem filmów dotyczących miasta Las Vegas i okolic. Jej marzeniem jest wyprodukowanie filmu o własnym ojcu.

Stu Ungar

Stuart Errol Ungar – Amerykański pokerzysta i hazardzista, który żył w latach 1953-1998. Przez wielu uznawany był za najlepszego gracza w Texas Hold’em w historii, mimo iż przez większość kariery zmagał się z uzależnieniem od narkotyków. Na swoim koncie Ungar ma aż pięć bransoletek mistrzowskich, w tym trzy pochodzące z Main Eventu WSOP. Jego nazwisko zostało włączone do Poker Hall of Fame w 2001 roku.

Rok Turniej Wygrana
1980 $10,000 No Limit Hold’em World Championship 365.000$
1981 $10,000 Deuce to Seven Draw 95.000$
1981 $10,000 No Limit Hold’em World Championship 375.000$
1983 $5,000 Seven Card Stud 110.000$
1997 $10,000 No Limit Hold’em World Championship 1.000.000$
Mike Sexton o Stu Ungarze: „Jeśli chodzi o pokera, miał on największy talent ze wszystkich, ale w grze, jaką jest życie, Ungar był przegrany”.