Kolejna analiza w serii „Sprawdzam”. Dziś 4-betowana pul, głębokie stacki i zagwozdka, czy uderzać po raz trzeci. Będzie się działo. Zaczynajmy.

Z racji tego, że nie garniecie się do zamieszczania swoich rozdań do analizy na grupie Poker od Podstaw, a ja dalej chcę utrzymywać cykl „Sprawdzam” w ramówce, dzisiaj – i pewnie już zawsze w przyszłości – będę w nim zamieszczał swoje rozdania, które uznam za ciekawe.

Rozdanie rozpoczęło się od standardowego otwarcia na BTN z . Rywal z SB zagrał 3-bet, a gdy akcja wróciła do mnie, wiedziałem, że nigdy nie będę foldował i że mam do wyboru zagranie 4-bet lub call. Czuję, że większość czasu powinienem tylko sprawdzać, a w ok.15% przypadków mogę pokusić się o grę 4-betm ale zdecydowałem się na przebicie.

Nie pamiętam, co stało za tą decyzją, ale prawdopodobnie na tę opcję wskazała mi maszyna losująca. Od razu odpowiadam na potencjalne pytania z sali – tak, korzystam z małego, prostego generatora liczb losowych. Zacząłem go używać w chwili, gdy zmieniłem tabele rąk startowych z rekomendacjami zerojedynkowymi, na te ze strategiami mieszanymi. Myślę, że to naturalna kolej rzeczy na ścieżce rozwoju.

Wracając do rozdania – rywal sprawdził. Oto sytuacja, którą zastaliśmy na flopie.

Jak zapewne zauważyliście, jesteśmy na głębszych stackach. W puli znajduje się już 50 bb, a z tyłu niemal 4-krotnie więcej. Gdy zerkam do tabelek, które uwzględniają 200 bb w stackach efektywnych, wówczas mój 4-bet wygląda raczej mizernie, bo powinienem go wykonywać w mniej niż 10 procentach. Nie oszukujmy się – normalnie machnąłbym ręką na te kilka procent i uznał, że gram 100% call, tak więc mogę uznać, że to był raczej błąd. Muszę brać pod uwagę to, że jeśli spadnie kolor kierowy, a ja będę otrzymywał akcję, wcale nie będę się czuł przesadnie dobrze.

Szału na tym flopie nie ma, ale mogę reprezentować wiele (byle nie biedę) – opowiadam swoją historię dalej. Pula 4-betowana, tak więc nie potrzebuję uderzać mocno, klasyczne 1/4-1/3 pota w zupełności wystarczy. Myślę, że na dwie beczki jestem w stanie wyrzucić z rozdania nawet AQ. Do puli 50 bb zagrałem więc za 13,5 bb i zostałem sprawdzony.

Co tu dużo mówić, raczej spodziewałem się sprawdzenia. Vs 1/4 psb to praktycznie „wszystko”, co ma jakikolwiek kontakt z bazą może pokusić się o sprawdzenie. Granie rozpoczyna się od teraz. Idąc tym tokiem myślenia, w zakresie rywala wciąż znajduje się wiele układów, które może zrzucić do kolejnej beczki: (JJ-55, AQs-A9s, AQ, QJs-QTs, T9s). Muszę bić jeszcze raz – tak wówczas myślałem. Zagrałem za niecałe 24 bb. Sizing „taki se”, bo po sprawdzeniu rywala w puli mam 125 bb, a z tyłu 150 bb, ale to nie jest jakiś wielki problem, bo nadal komfortowo mogę wsunąć wszystkie żetony do puli, jeśli uznam to zagranie za zasadne.

Na riverze prawdziwa zagwozdka – gdy rywal czeka, to mam dobry „materiał” na triple barrel czy nie? Weszło J9, które nie powinno być w zakresie rywala (oprócz ) i weszło AJ, które bez drawu do koloru też można śmiało poddać ulicę wcześniej. Możliwe są dwie pary z QT i KT, ale te kombinacje blokuję. Nie uzupełnił się backdoor draw do trefli, co jest dobrą wiadomością, bo też powinno generować jakiś procent foldów. W dodatku ja nie blokuję żadnego trefla. Jeśli rywal slowplayował parę AA, to do zagrania za všechno powinien ją wyrzucić na riverze, ale jak znam życie, to nawet AK mnie tu sprawdzi, co pewnie nawet jest lepszym callem, bo blokuje dwie pary. Tak czy tak, zdecydowałem się wsuwać.

Jeszcze przed odpaleniem solvera mogę zrobić pewne założenia dotyczące najlepszych rąk do blefu. Powinny one:

  • nie blokować trefli
  • blokować dwie pary
  • blokować strity

Moje dobrze sobie radzi w dwóch pierwszych kategoriach, ale nie spełnia trzeciego warunku. Do blefu lepsze byłyby ręce zawierające A lub J. ATo w mojej opinii wygląda solidnie.

Zobaczmy, co na to solver…

Solver nie ma problemu z biciem na flopie. Check-back rekomendowany jest w jakimś śladowym procencie, tak więc można powiedzieć, że gramy 100% c-bet, przy czym solver woli sizing 33%, a nie 25%.


Na turnie już trochę przesadziłem. Mimo iż solver chce, żebyśmy z naszym zakresem bili w ponad 90%, to akurat z rekomendowany jest zawsze check. Moje argumenty za betowaniem wyglądały w miarę rozsądnie – ciągle mogliśmy dostać wiele foldów – ale bijąc ten układ, właściwie musiałbym bić ponownie 100%, a to już trochę za dużo.

Akcja na riverze to prawie w 80% betowanie dużym lub niskim sizingiem. W dużej mierze czekamy z każdym królem innym niż AK, a tak to bijemy. „Brawo” dla mnie za pociągnięcie spustu po raz trzeci, ale generalnie lekka „spazzerka” miała miejsce ulicę wcześniej i o tym trzeba pamiętać.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na sposób, jaki solver proponuje rozgrywanie AA i AK oraz blefowanie z Axs. Zauważcie, że w grę wchodzi tam często niewielki bet. Żeby nie było, że na raise zawsze musimy się złożyć, to często KK rozgrywamy w ten sam sposób. Podobają mi się takie smaczki.

Co można wyciągnąć z tego rozdania?

  • ostrożnie z 4-betami przy 200 bb deep z ręką, która, gdy trafię, może mnie wprowadzić w duże kłopoty; możliwe, że to był największy mój błąd w tym rozdaniu;
  • tylko dlatego, że rywal ma jeszcze sporo foldów w swoim zakresie, nie oznacza, że mamy grać 100% bet na turnie;
  • jeśli planujemy lekkie value bety, warto mieć na riverze dwa sizingi, a to oznacza konieczność odpowiedniego podziału range’u, żeby przy uderzaniu za 1/3 puli też mieć jakiegoś monstera z tyłu, a nie tylko ręce, które zrzucamy do przebicia.

Z chęcią zobaczę, co Wy macie do powiedzenia na temat tego rozdania.