Zapraszam na analizę kolejnego rozdania, które na grupie Poker od Podstaw zamieścił Feliks. 

Przebieg rozdania

Preflop

Efektywne stacki 100bb, tylko CO jest krótszy, ale nie odegra on znaczącej roli w tym rozdaniu.

Rozpoczynamy grę od otwarcia z z UTG. Jesteśmy w świetnym humorze aż do momentu, w którym zdajemy sobie sprawę z tego, że od flopa będziemy rozgrywać swoją top parę bez pozycji vs trzech przeciwników, w puli sześcioosobowej.

Flop

Ciężko wymyślić bardziej suchy flop od , prawda?

Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się czekania do agresora – czyli tzw. procedural check – ale tak się nie stało, bo zaskoczył nas gracz z SB, który wypali bet za 70% puli. BB wyrzucił karty i akcja doszła do nas.

Mimo iż ten donk bet jest zagraniem z gatunku dzikich, na tym etapie rozdania ciężko nam uwierzyć, że nie mamy czego szukać w dalszej rozgrywce. Owszem, nasza ręka przegrywa vs sety (9 kombinacji), ale z drugiej strony dominuje też pewną część zakresu rywala, który on betuje dla wartości/ochrony AT, KT, QT, JT i wszystkie blefy.

Czy powinniśmy tylko sprawdzić, czy raise jest również dobrą opcją? Prawdopodobnie można znaleźć argumenty za jednym i drugim zagraniem. As played sprawdziliśmy. Nie mam z tym problemu. Board jest tak suchy, że bardzo niewiele rąk ma dużo equity vs nasza para króli, a więc ochrona naszego układu nie jest priorytetem.

Myślę, że mamy do czynienia ze spotem „na dwoje babka wróżyła”, bo:

  • z jednej strony nasza ręka jest na tyle silna, żeby pokusić się o raise dla wartości.
  • z drugiej strony jesteśmy bez pozycji, w wieloosobowej puli, i niekoniecznie w naszym interesie leży pompowanie jej wartości.

Jak się okazuje, po becie rywala i sprawdzeniu w nasze ślady nie poszedł nikt więcej i turna oglądamy już tylko w dwie osoby.

Turn

Gdy spada , rywal decyduje się na kolejne „zdrowe” uderzenie za ok. 70% puli. Na grupie pojawiły się głosy, że rekomendujecie fold w tej sytuacji. Ciężko jest mi się z tym zgodzić. Odnoszę wrażenie, że osoby komentujące skupiają się wyłącznie na jednej podgrupie w zakresie rywala, czyli na setach. Mówiąc szczerze, nie jestem przekonany, że tylko sety „zachowują się” w ten sposób na turnie. W mojej skromnej opinii prawdopodobne jest zarówno AT, może KT, może jakoś dziwnie rozegrane QQ-JJ, które z jakiś niezrozumiałych dla mnie powodów nie zdecydowało się na squeeze preflop. Nie można również wykluczyć tego, że ktoś „wyrwał się” na flopie z 98 i po sprawdzeniu kontynuuje swoje opowiadanie. Inne blefy również wchodzą w grę.

Nie potrafię i nie chcę rozstawać się w tej sytuacji z moją ręką. Z drugiej strony kolejne mocne uderzenie oraz bardziej stabilne niż niestabilne SDV value sprawia, że raczej nie biorę już pod uwagę możliwości przebicia.

River

Na riverze spada , co jest dla nas dobrą wiadomością, gdyż ta karta redukuje liczbę możliwych kombinacji full house’ów. Następuje trzeci bet, tym razem za wszystko, za nieco ponad połowę wartości puli. Wybaczcie, ale bez żadnych readów, ja nadal nie widzę tutaj foldu, mimo iż komentatorzy zgodnie doradzają w tej sytuacji właśnie to zagranie.

Tak sobie myślę, że założenie „na pewno ma full house’a i karetę i nic więcej, jak gra w ten sposób” nie mówi wszystkiego o tej sytuacji. Skupiamy się na jednej gałązce drzewa EV i na 7 kombinacjach, które nas biją. A co z resztą zakresu? Zakładamy, że rywal nigdy nie zagrywa „for thin value” choćby z AT, którego ma aż 12 kombinacji, zakładamy też, że nigdy nie blefuje z 16 kombinacjami z 98 i z innymi układami. Odnoszę wrażenie, że w ten sposób nie widzimy pełnego obrazu.

Bez wklepywania czegokolwiek do solvera zakładam, że GTO to nigdy nie jest fold, gdyż solvery blefują z odpowiednimi częstotliwościami. W tej sytuacji nietrudno sobie wyobrazić, że nasza overpara ma przynajmniej te 26% equity, jakie potrzebujemy do sprawdzenia [call/pot+bet+call]. Kluczowe czynniki, które rozpatrujemy w sytuacji, gdy nasza decyzja kończy akcję, to: właśnie equity oraz blockery i unblockery. Ten pierwszy czynnik ciężko jest dokładnie określić w trakcie gry, drugi znacznie łatwiej, przez co do sprawdzenia powinniśmy wybierać ręce, które najlepiej sprawdzają się w roli blockerów i unblockerów.

Tyle odnośnie teorii i podejścia do sprawy w sytuacji, gdy nic nie wiemy na temat naszego rywala. Jednak w scenariuszu gracz vs gracz najczęściej możemy opierać się na wskazaniach HUD-a i na własnych obserwacjach etc. Mając wiedzę o konkretnych tendencjach, mogę znaleźć fold, może nawet już na turnie, gdy mam do czynienia z nitem. Bez problemu znajdę też fold, gdy ktoś bardzo solidny w znaczeniu tight/rock uderza po raz trzeci na riverze. Jeśli tylko mamy do dyspozycji jakies informacje – dot. gracza, dot. populacji – zazwyczaj bazowanie na nich będzie bardziej EV + niż odwoływanie się do „ramowych” wskazań GTO.

Pasjonat pokera, który chciałby, żeby gra stała się ważniejszą częścią jego życia. Wybrał się w drogę z NL2 do NL100. Czy kiedyś zrealizuje swój cel?