W kolejnym odcinku „Sprawdzam” zajmiemy się rozdaniem, które na grupie „Poker od Podstaw” na FB zamieścił Tomasz. 

Format opisowy, ale myślę, że damy radę coś z tego wyciągnąć.

Preflop

Wstępne założenie jest takie, że efektywne stacki wynoszą 100 bb. Gdyby było inaczej, pewnie autor rozdania zaznaczyłby to w swojej wypowiedzi.

Standardowe otwarcie z CO z JJ, call na BTN i squeeze z BB. HERO decyduje się na 4-bet, co jest jak najbardziej rozsądnym zagraniem. Tabelkowa rekomendacja dla JJ wygląda tak, że możemy grać 4-bet do jakiś 27-29 bb lub od razu all-in. Za wszystko moglibyśmy też grać czasami z AKo czy KQs.

HERO nie podał sizingu 4-betu, ale zakładam dla uproszczenia, że jest to 30 bb.

Flop

Flop to: K24. Nie ma słowa o kolorach, tak więc uznaję, że nie są one istotne. Ważne, żebyśmy mieli świadomość, że gracze mają z tyłu 70 bb, a w puli znajduje się trochę ponad 60 bb.

Oceńmy sytuację. Jako strona 4-betująca mamy silniejszy zakres, a nasza przewaga jest duża. Mamy więcej unikalnych, silnych rąk, np. AA, KK czy AK i mamy więcej silnych rąk typu KQo, QQ czy JJ. Mamy więc prawo do częstego betowania. Czy musimy to robić? Nie, chociaż solver zdecydowanie częściej będzie rekomendował uderzenie niewielkim sizingiem niż czekanie. Czy robi nam to jakąś różnice z punktu widzenia EV. Nie robi.

Zauważcie, że przy niskim SPR nie mamy parcia na bicie tu i teraz nawet z najsilniejszymi układami. Stacki są na tyle płytkie, że bez problemu zdążymy się płynnie „spakować” z całym stackiem w dwie ulice, a jak ktoś bardzo chce, to nawet i w jedną.

HERO zdecydował się na c-bet. Spoko.

Turn i river

W opisie brakuje kolejnych kart – szkoda – tak więc możemy sobie tylko poteoretyzować. Z naszą konkretną ręką pewnie chcemy czekać na większości turnów i riverów. Tak też się stało w rozdaniu.

Gdyby rozdanie wyglądało dalej tak, że turn byłby z obu stron przeczekany, a na riverze rywal wykonałby niewielki bet, pewnie częściej niż rzadziej musielibyśmy go sprawdzić. Vs duży bet mielibyśmy już większy ból głowy, co z tym fantem zrobić. W teorii jest tam jakiś margines na sprawdzenie.

Jak mniemam, to „wtf” na końcu opisu odnosi się pewnie do zagrania rywala. O ile jego squeeze przed flopem jest super, o tyle jego call vs 4-bet już bardzo mi się nie podoba. Jeśli chodzi o sprawdzenie na flopie, to w teorii HERO ma tam jeszcze trochę blefów, które korzystając z przewagi zakresu, zagrywają c-bet z np. A5s-A9s. W praktyce pewnie aż tylu blefów to tam nie będzie, tak więc zrobiłbym takie założenie, że ten call może być dobry, tylko wtedy, jeśli byłyby jakieś opcje backdoorowe. Dalsze jego czekanie mi się podoba. Można by się zastanowić nad leadem na riverze, jednak AQo ma odrobinę zbyt dużo showdown value, właśnie przeciwko wspomnianym wcześniej, i jeszcze kilku innym, blefom. Podsumowując – blunder preflop i wątpliwy call na flopie.

Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że solver gra w tym scenariuszu fold lub raise 2x (znacznie częściej fold) i nigdy call.

Komentarze

Całkowicie nie mogę zgodzić się z jednym z komentarzy, że „bet za 30% wartości puli na flopie to mało” oraz ze stwierdzeniami, że ten bet jest „słaby i nieśmiały”.

Mogę tak zagrać z KK, AA, AK. Mogę sobie też dowolnie poczekać, bo mam czas na dokładanie żetonów do puli z racji SPR ledwo przekraczającego 1, a do tego jestem na pozycji. W tym scenariuszu w ogóle bym zrezygnował z dużych betów na flopie – mam przewagę zakresu, a więc mogę betować często. Bez sensu jest wtedy bicie dużymi sizingami, dlatego trzymam się zagrań za 25% lub 33% wartości puli. Mocne układy na tym nie stracą, a blefy będą najbardziej efektywne cenowo.

Nie poszedłbym również za radą ponownego bicia na turnie. Rywal wzmocnił swój zakres, sprawdzając nasz bet, tj. wyrzucił „air”, i jego range jest teraz bardziej skondensowany. Uważam ponowne bicie za duży błąd.

Do zobaczenia za tydzień.

Pasjonat pokera, który chciałby, żeby gra stała się ważniejszą częścią jego życia. Wybrał się w drogę z NL2 do NL100. Czy kiedyś zrealizuje swój cel?