adam-bodnar-rzecznik-praw-obywatelskich

Pokojadwokacki.pl donosi, że Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się ustawą o zmianie ustawy o grach hazardowych oraz niektórych innych ustaw, która w części dotyczącej blokowania stron internetowych weszła w życie dnia 1 lipca 2017 r. W następstwie skarg od obywateli RPO skierował prośbę o wyjaśnienia do właściwego ministra.

Na ratunek Rzecznik Praw Obywatelskich

Nie jesteśmy prawnikami i nie będziemy tutaj silili się na język prawniczy, tylko opisowo postaramy się Wam wyjaśnić, czego dotyczą obawy Polaków, które – jak się okazało – podziela również RPO.

Od chwili, gdy po raz pierwszy usłyszeliśmy o rządowych planach utworzenia Rejestru Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą, pomyśleliśmy – wraca cenzura. Takie jest pierwsze skojarzenie. Zaniepokojeni tym faktem obywatele ślą swoje skargi do RPO.

Ujmując rzecz w dużym uproszczeniu, nowe prawo działa w ten sposób, że państwowy organ/urzędnik – według własnej oceny – wpisuje na listę zakazanych domen adres, a dostawcy internetowi zobowiązani są do jego niezwłocznego zablokowania. Gdy tego nie zrobią, muszą liczyć się z tym, że państwo nałoży na nich dotkliwą karę finansową.

W idealnym świecie sprawa jest czysta. Strony są gruntownie weryfikowane. Osoby odpowiedzialne za końcową decyzję o dodaniu danej domeny na listę są doskonale przeszkolone i zorientowane w temacie. Nie ma czegoś takiego jak nieuczciwa konkurencja, brudna polityka (choć to akurat brzmi jak masło maślane). Nie ma możliwości, żeby jakaś domena znalazła się w indeksie przez pomyłkę.

Niestety wszyscy dobrze wiemy, że nie żyjemy w idealnym świecie. Nic dziwnego, że obywatele boją się, „że mechanizm blokowania stron internetowych będzie wykorzystywany w przyszłości również do innych celów”.

Podeprzyjmy się w tym miejscu komentarzem ze strony pokojadwokacki.pl:

Tak ukształtowany mechanizm blokowania stron w internecie jest bez wątpienia rozwiązaniem, które stwarza poważne ryzyko dla wolności słowa i dostępu do informacji. Konstytucyjnie gwarantowana wolność słowa oznacza nie tylko możliwość swobodnego otrzymywania i przekazywania informacji, ale również jej aktywne poszukiwanie i zdobywanie. W art. 54 ust. 2 Konstytucji wprowadza się zaś zakaz cenzury prewencyjnej. Każde ograniczenie wolności słowa musi być zatem uzasadnione w sposób szczególny.

Mega Freeroll Poker Fever

Czy zaszły szczególne przesłanki do tego, aby wprowadzić częściową cenzurę?

Co my laicy w dziedzinie prawa możemy wiedzieć o szczególnych przesłankach do wprowadzenia cenzury? Nic. Jednak większość z nas subiektywnie odczuwa, że takie przesłanki w tym przypadku nie zachodzą. Stawiamy dolary przeciwko orzechom, że społeczność pokerowa, a może i nawet większa część społeczeństwa, odbiera tę całą blokadę jako uprzywilejowanie jednej grupy interesów kosztem innych grup. Tak ta blokada wygląda oczami zwykłych obywateli, którzy jednocześnie dostrzegają, w jaki sposób Państwo działa na innym froncie.

Piękne słowa o ochronie Polaków przez zgubnymi efektami uprawiania hazardu Rząd RP może sobie wsadzić w buty. Jak wytłumaczyć slogan „ochrona społeczeństwa przed hazardem” i jednoczesne wydanie zgody na zwiększenie liczby bud z licencjonowanymi automatami do gry? No tak, te państwowe nie są zgubne i nie uzależniają. A może ktoś z Was ma ochotę puścić kupon Lotto przez internet? Już wkrótce to będzie możliwe. I to oczywiście też nie uzależnia i nie jest zgubne, bo jest robione w majestacie prawa. Powiedzieć, że to hipokryzja, to jakby nic nie powiedzieć. To najzwyklejsza obłuda i gardzenie obywatelami. A do tego bardzo niebezpieczna wróżba na przyszłość, która zwiastuje, że w majestacie prawa wszystko (IM) wolno. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że oni sami to prawo piszą.

My się nie znamy na prawie, co najwyżej możemy mieć tylko swoje odczucia, dlatego w naszym interesie przemawia Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar. Wątpliwości RPO dotyczą (całość jest cytatem z w/w strony):

  • uchwalona ustawa o zmianie ustawy o grach hazardowych może budzić konstytucyjne i międzynarodowoprawne wątpliwości i zastrzeżenia, dotyczące przyjętych rozwiązań, w szczególności w kontekście uzasadnienia dla jej przyjęcia, niezbędności i proporcjonalności.
  • RPO wskazał również, na problematyczną kwestię tego, czy w istocie rejestr będzie narzędziem efektywnym zwłaszcza w związku z obiektywnymi trudnościami związanymi z blokowaniem nielegalnych treści znajdujących się na zagranicznych serwerach.
  • Ponadto, Rzecznik zauważył, że ustawodawca poprzestał na wybraniu środka, jakim jest decyzja organu administracyjnego o wpisie do rejestru. Nie podążył zatem drogą ustawy o działaniach antyterrorystycznych, która do zablokowania dostępu do treści znajdujących się na stronie wymaga postanowienia sądu.

Dobrze rozumiemy, że do zablokowania treści potencjalnie związanych z terroryzmem potrzeba nakazu sądowego, a wirtualne kasyno czy poker room można zamknąć wpisem do „indeksu stron zakazanych”? A w której sprawie trzeba szybciej i ostrzej reagować? Jak Kowalski stawia na czerwone lub bet na river, czy jak terroryści nawołują do zabijania niewinnych ludzi?

RPO przedstawił swoje wątpliwości i wysłał do odpowiedniego ministra prośbę o:

(…) ustosunkowanie się do powyższych wątpliwości dotyczących nowelizacji ustawy o grach hazardowych. Poprosił również o informację na temat pierwszych wniosków dotyczących jej stosowania oraz informację na temat ilości zablokowanych stron internetowych w trybie z niej wynikającym.

Jak tylko pojawi się odpowiedź z ministerstwa, na pewno Was o tym fakcie poinformujemy.

ŹRÓDŁOpokójadwokacki.pl
Pasjonat pokera, który chciałby, żeby gra stała się ważniejszą częścią jego życia. Wybrał się w drogę z NL2 do NL100. Czy kiedyś zrealizuje swój cel?