Jednym z największych grzechów, jakie popełniają amatorscy graczy live, jest open limpowanie. Może zabrzmi to trochę groźnie, ale tym zagraniem w jednej chwili oznajmiacie światu, że nie macie większego pojęcia o grze w pokera.

Pokerzyści zajmujący się grą online z każdym dniem rozgrywają tysiące rozdań. Dzięki temu w ich pokerowym CV zbiera się coraz większe doświadczenie; bezcenny kapitał, który procentuje w starciu z osobami nieuczestniczącymi w codziennej rywalizacji w Sieci. W konfrontacji z graczami, którzy nie mają takiej zaprawy, przewaga internetowego gracza, który pojawia się w grze live, jest bardzo duża. A jeśli wyrwany sprzed monitora grinder spotyka się ze wszechobecnymi open limpami, które nawet w sieci nie są już tak nagminne jak jeszcze kilka lat temu, to z miejsca wie, że właśnie rozpoczęło się polowanie.

Sztuka umierania

Jeśli nie ma odpowiedniej dynamiki; jeśli nie ma odpowiedniej wielkości stacków – takich ni to na wsuwkę, ni to na otwarcie – open limp jest najgorszym zagraniem na świecie; nie ma gorszego. To jest po prostu powiedzenie rywalom będącym na pozycji: Chcę tanio obejrzeć flopa, bo lubię oglądać flopy; lubię sprawdzić, czy moja spekulacyjna ręka zahaczy się jakoś o board i wtedy ci pokażę. Będziesz tak miły i nie będziesz mnie izolował?

Nie, nie będę tak miły. Jeśli mam pozycję, sensowne efektywne stacki i coś, choćby, semi-grywalnego, no to z chęcią pomogę ci w tym samobójstwie i wyizoluję to zagranie, gdyż ty i twój sąsiad po lewej właśnie sprawiliście, że stół ugniata się od ilości dead money.

dead-money-poker

Samo open limpowanie jest złe, ale jeszcze gorsze jest limpowanie, a następnie sprawdzenie soczystych izolacji. Grając w ten sposób, na własne życzenie pakujesz się w sytuację, w której notorycznie będziesz tracił pieniądze. Nie będziesz miał pozycji; nie będziesz miał inicjatywy, a patrząc po tym, jak grasz i jak na twoje pasywne zagranie reaguje twój rywal, musisz pogodzić się również z deficytem umiejętności. Już na samym początku trzy ważne czynniki działają przeciwko tobie – to nie może skończyć się dobrze.

Jeśli uznasz, że możesz z jakąś ręką zagrać limp-call, to możesz być pewny, że w pierwszej kolejności należało z tą ręką zagrać open raise, żeby dzięki temu znaleźć się w znacznie bardziej korzystnej sytuacji taktycznej. Ale wiesz co? Najlepiej w ogóle zrezygnuj z open limpowania i sprawdzania!

Sprowadzasz na siebie czarne chmury

W amatorskich ligach, czy też w kasynowych turniejach z niskim wpisowym, open limpowanie jest po prostu nagminne i już w trakcie pierwszej orbity możemy zorientować się w tym, kto z pewnością nie miał styczności z grami online. Ta informacja z miejsca staje się dla nas bardzo cenna. Limperzy po coming oucie z miejsca powinni trafić do naszego umysłowego sejfu, w którym  przechowujemy notatki na temat graczy.

Open limpujesz? Właśnie zdradziłeś, że jesteś graczem tight/loose-passive, a na takich ancymonków mamy przewidziane odpowiednie procedury. Będziemy cię – i to wszystko bezkarnie – izolować i c-betować. W zależności od tego, jakie będziesz zdradzał tendencje, będziemy grali drugą beczkę, a czasem i trzecią – często z całkowitym szrotem. Inicjatywa i pozycja zmiażdży twoją pasywność – wierz mi.

Scenariusze, jakie będziesz miał do dyspozycji na flopie, nie wyglądają dla ciebie optymistycznie. Bardzo rzadko zahaczysz się o board tak mocno, że będziesz w stanie zniwelować przewagę swojego rywala w trzech obszarach, o których wyżej wspomniałem.

a) W większości przypadków całkowicie miniesz się z flopem i będziesz musiał poddać się do, choćby nawet, najmniejszego c-beta.

b) Załóżmy, że masz trochę więcej szczęścia i trafiasz top parę. Szybko może okazać się, że twój kicker jest słabszy albo w ogóle, że przeciwnik ma overparę.

c) Trafisz middle czy bottom parę i … będziesz tracił jeszcze więcej pieniędzy, gdyż ciężko ci będzie wyrzucić swój słaby układ; w końcu nie po to dopłacałeś za możliwość oglądania flopa, żeby teraz foldować, gdy w jakiś sposób zahaczyłeś się o board, prawda?

d) Będąc bez pozycji, ciężko będzie ci maksymalizować zysk z rąk drawujących oraz z bardzo mocnych, gotowych układów.

Co zamiast limpowania?

Ameryki nie odkryję, ale wygląda na to, że nie wszyscy wiedzą, jakie powinno być nasze podstawowe zagranie przed flopem, gdy oprócz blindów, nie ma jeszcze nikogo w puli. Tym zagraniem jest oczywiście otwarcie, czyli zagranie za minimum 2BB. W sytuacji, gdy oglądalność flopa jest bardzo duża, warto posługiwać się większymi sizingami, a gdy gracze są niezwykle uparci – a to jest bardzo często spotykana sytuacja w grach live – będziecie musieli grać otwarcia absurdalnie duże, żeby po flopie rywalizować z jednym, góra z dwoma przeciwnikami.

Jeśli naprawdę zaczynasz przygodę z pokerem, zapoznaj się z Tabelą rąk startowych, którą przygotował Bąbel.

Tabela rąk startowych

Podsumowanie

Napisałem ten krótki artykuł, gdyż w ostatnim czasie naoglądałem się w grach na żywo zagrań – właśnie open limpów – które sprawiają, że ogarnia mnie radość. Dla nas, dla graczy, którzy stale starają się podnosić swoje umiejętności, jest to oczywiście woda na młyn. Wynika to z faktu, że limpowanie w 99% przypadków znamionuje słabego gracza, który nawet nie widzi, jaką krzywdę wyrządza sobie, grając w ten sposób. Tekst kierowany jest do osób, które jeszcze tego nie rozumieją.

Jeśli stosujecie taktykę open limp-fold lub open limp-call, natychmiast przestańcie to robić. Aby Wasza podróż przed flopy, turny i rivery przebiegała w sposób łagodniejszy, musicie do swojego repertuaru ruchów wprowadzić otwarcia. Gdy macie pozycję i inicjatywę, znacznie łatwiej będzie Wam podejmować właściwe decyzje. Open limpowanie nie stwarza Wam takich korzystnych warunków do gry, a wręcz przeciwnie, sprawia, że od samego początku znajdujecie się na przegranej pozycji.

PPPoker