W kolejnym odcinku serii „Pokerowe recenzje i rekomendacje” przyjrzę się serwisowi szkoleniowemu Run It Once, a konkretnie abonamentowi Essential, który skierowany jest do graczy początkujących i średnio zaawansowanych. 

Pierwszym serwisem treningowym, który trafił do szerokiego grona odbiorców – żeby nie powiedzieć wyznawców – był Cardrunners. Gdy czasy świetności tej platformy dobiegły końca, serca pokerzystów podbił serwis DeucesCracked. Po kilku latach panowania palmę pierwszeństwa odebrało mu Run It Once.

Koszt subskrypcji 

Posiadanie konta na RIO jest bezpłatne. Konto najniższego poziomu niestety nie pozwala na oglądanie materiałów video, a jedynie daje dostęp do forum, które pod względem aktywności i merytoryki nie różni się specjalnie od innych tego typu miejsc w Sieci.

Aby móc oglądać filmy szkoleniowe, trzeba wykupić miesięczny abonament. Dostępne są dwa warianty cenowe: Essential oraz Elite.

Essential Elite
Cena 24,99$ 99,99$
Zawartość
  • dostęp do forum
  • 5 nowych filmów w tygodniu (cash i MTT)
  • 2.518 filmów w bibliotece video

 

Wszystko, co znajduje się w planie Essential, a dotatkowo:

  • 9 filmów dla posiadaczy planu Elite tygodniowo
  •  4.055 filmów w bibliotece dla posiadaczy planu Elite
  • Aktywni trenerzy: m.in. Phil Galfond. Ben Sulsky, Kevin Rabichow, Sam Greenwood, Daniel Dvoress

Jedno słowo dotyczące wielkości biblioteki. Ponad 6.000 filmów w bazie ma robić wrażenie i robi. Nie przywiązujcie jednak do tego jakieś dużej wagi, bo poker ewoluuje i w większości przypadków warto uczyć się gry z najnowszych materiałów.

Moja ocena serwisu Run It Once

Za RIO stoi Phil Galfond, co samo w sobie powinno być wyznacznikiem najwyższej jakości. Powszechnie wiadomo, że ten pokerzysta cieszy się w środowisku nieposzlakowaną opinią i gdyby jego kondycję, w rozumieniu poziomu umiejętności oraz zaufania społecznego, miała wycenić agencja ratingowa, Amerykanin uzyskałby ocenę AAA.

Co oczywiste, nie da prowadzić się tak dużego serwisu, który miesięcznie wypuszcza na rynek kilkadziesiąt filmów szkoleniowych, samodzielnie, a to siłą rzeczy musi prowadzić do tego, że Galfond współpracuje z armią trenerów z całego świata. Z jednej strony w różnorodności siła, jednak z drugiej strony skala tego przedsięwzięcia jest tak duża, że odnoszę wrażenie, że nie zawsze udaje się zapanować nad warstwą merytoryczną oraz organizacyjną w serwisie.

Przed wykupieniem abonamentu warto sprawdzić, z którego roku pochodzą ostatnie filmy od trenera, który Was interesuje.

Gdy korzystałem z RIO, na początku oglądałem wszystko, co było publikowane. Gdy dojrzałem, miałem kilku swoich ulubionych trenerów i głównie oglądałem tylko ich produkcje. Wam też to polecam, bo – szczególnie na początku drogi – różnorodność wizji może prowadzić do tego, że się pogubicie. Inna sprawa, że wówczas nie wyjdzie Wam 5 filmów tygodniowo, tylko 1-2, które przez tydzień będziecie mieli czas dogłębnie przepracować.

RIO Essential

Mocne strony

  • Stosunek ceny do jakości jest bardzo dobry. W każdym miesiącu macie zagwarantowane 20 filmów Essential i darmowe dwa Elite. Przeróbcie solidnie 1/3 z tego, co otrzymujecie, a zobaczycie różnicę w Waszej grze.
  • Serwis oferuje materiały szkoleniowe z gier cash oraz z turniejów MTT (głównie NLHE i PLO).
  • Perełki trenerskie w postaci Petera Clarka oraz Henry’ego Listera. Pierwszy z nich nagrywa materiały do limitu NL100, a drugi skupia się głównie na limicie NL200.
  • Trenerzy są naprawdę aktywni w komentarzach pod swoimi filmami. Często dodatkowe informacje, które można uzyskać, czytając pytania i odpowiedzi, już same w sobie dają Wam ogromną wartością dodaną.

Co można poprawić

Ogromna podaż jest dużą zaletą serwisu – różnorodność materiałów, różne punkty widzenia, różne metody szkoleniowe – ale też jego największą wadą – brak jednej wizji, co dla początkujących jest problemem, oraz nierówna jakość materiałów szkoleniowych. Nie zrozumcie mnie źle, prezentowane treści są zawsze przynajmniej na solidnym poziomie – to nie jest tak, że ktoś publikuje na stronie gnioty – jednak odnoszę wrażenie, że niektórzy trenerzy wypuszczają kolejne filmy nie dlatego, że zgłębiają jakiś konkretne zagadnienie i podążają jakąś wcześniej wytyczoną ścieżką rozwoju, tylko dlatego, że muszą wywiązać się umowy z serwisem. Stąd też na stronie znajdziecie wiele filmów typu „live session”, bez jakiegoś konkretnego przesłania lub follow-upu w kolejnym odcinku. Tego rodzaju produkcje nie różnią się niczym od streamów na Twitchu, a jak wiemy, niby czegoś tam z oglądania gry steamerów można się nauczyć, ale jest to nauka bardzo powierzchowna, a ja osobiście oczekuję czegoś więcej od płatnego serwisu.

Podsumowanie

Początkujący i średnio zaawansowani gracze, a to do nich skierowany jest plan Essential, często nie wiedzą, jak zabrać się za naukę, co jest istotne, od czego zacząć. Oni potrzebują tego, aby ktoś wziął ich za rękę i pokazał, czego, i w jakiej kolejności, powinni się uczyć.

Na miejscu Phila Galfonda zrezygnowałbym ze współpracy z większością trenerów i zredukowałbym publikacje do trzech filmów tygodniowo. Zadbałbym też o to, żeby tematyka kolejnych produkcji była przemyślana i zapisana w dużym planie, na podstawie którego realizowane byłyby kolejne nagrania. Gdyby istniała spójna wizja – dotycząca tego, co tworzą poszczególni trenerzy oraz spójność/koordynacja pomiędzy trenerami – mielibyśmy do czynienia z serwisem idealnym. Tak jest on tylko bardzo dobry.

Na koniec, jak zwykle podkreślam, że ani ten artykuł, ani żaden inny w cyklu „Pokerowe recenzje i rekomendacje” nie jest artykułem sponsorowanym.

GGPoker Leaderboard (maj) – Zwiększamy pulę nagród!