Do zobaczenia za tydzień.


W kolejnym odcinku “Pokerowych recenzji i rekomendacji” przyjrzę się programowi Flopzilla PRO. Przekonajmy się, czy sympatyczny dinozaur może sprawić, że będziemy lepszymi pokerzystami.
Flopzilla PRO to druga odsłona programu Flopzilla. Z racji tego, że autorzy wersji bazowej pozwalają zupełnie za darmo ulepszyć ją do wersji PRO, to właśnie ten projekt będę miał na myśli, używając w niniejszym tekście określenia Flopzilla.
Działanie Flopzilli chcę Wam pokazać w szerszym kontekście.
W zależności od tego, na jakim etapie zaawansowania się znajdujemy, a także od tego, kim są nasi rywale (dwa pierwsze wiersze w poniższej tabeli) korzystamy z różnych strategii gry (wiersz trzeci).
| Poziom zaawansowania | Początkujący | Średnio zaawansowany | Zaawansowany |
| Poziom rywali | Słabi | Przeciętni/dobrzy | Dobrzy/najlepsi |
| Strategia gry | Value betujemy najlepsze układy i najlepsze blefy, czekamy z układami o średniej sile | Strategia gry oparta na odpowiednich częstotliwościach (model piramidy) | Strategia gry oparta na odpowiednich częstotliwościach/GTO |
Największy pożytek z Flopzilli zrobią gracze, którzy swoją strategię gry opierają na odpowiednich częstotliwościach. Odpowiednich, czyli takich, które trudno exploitować. Od razu zaznaczam – nie jest to GTO. Można powiedzieć, że istotą tej strategii jest odpowiednio częste betowanie i odpowiednio rzadkie foldowanie. Grając w ten sposób, w mig stajemy się bardzo groźnymi rywalami przy stole. Osoby, które mierzą się z tą strategią, mają wrażenie, że zawsze sprawdzamy ich zagrania – przez co ograniczamy skuteczność ich blefów – a gdy w którymś momencie się zawahają, to zawsze znajdziemy miejsce na bet wyrzucający ich z rozdania.
Jeśli chcecie zgłębić temat, a warto, odsyłam Was do książki Eda Millera pt. “Poker’s 1%” lub do serii video “The One Percent” opartej na tej książce, której autorem jest James “SplitSuit” Sweeney.
Nie chcę tutaj prezentować treści, które są objęte prawami autorskimi, dlatego tylko zasygnalizuję, o co w tej strategii chodzi. Spójrzcie na ten rysunek.

Model piramidy doskonale pokazuje, w jaki sposób dbać o właściwie częstotliwości. Załóżmy, że jesteśmy stroną atakującą. U podstawy piramidy jest preflop. W tym miejscu mamy do dyspozycji określony zakres rąk, który otwieramy z danej pozycji (określony procent, ale przede wszystkim określona liczba kombinacji). Z każdym kolejnym streetem nasz zakres do betowania (liczba kombinacji) ulega zawężeniu. W modelu piramidowym ręce odejmowane są w sposób płynny. Nie wchodząc w szczegóły, jakie to są te odpowiednie częstotliwości, mogę powiedzieć, że gra tą strategią polega na wyborze określonej liczby kombinacji do kontynuacji i do foldowania, a przy tym uwzględnienia odpowiedni stosunek blefów do zagrań do wartości na każdym streecie. Jeśli chodzi o pracę z kombinacjami, ich liczenie, wybór etc., nie znajdziecie lepszego narzędzia na rynku od Flopzilli.
Praca z kombinacjami to jedno.
Program służy również do eksplorowanie zakresów. To pojęcie można rozumieć jako badanie tego, jakie relacje zachodzą pomiędzy konkretną ręką i konkretnym zakresem, a także między zakresami i boardem. Dzięki badaniu tych zależności zwiększa się Wasza świadomość tego, jak rozkłada się equity na każdym etapie rozdania, a to ma szczególnie duże znaczenie dla osób próbujących oswoić strategie GTO.
Ogólnie rzecz ujmując, praca z Flopzillą pozwala rozwinąć umiejętności grania bardzo technicznego pokera, który bazuje na kombinatoryce. Jeśli macie awersję do GTO, co potrafię zrozumieć, uczcie się gry w ten sposób, a staniecie się siłą nie do przejścia. Tutaj ponownie odsyłam Was do Eda Millera i jego książki oraz do kursu “The One Percent”, ale nie tylko. Podobne podejście, również oparte na kombinatoryce, a nie na GTO, proponuje np. BBZ Poker w swoich filmach “Intro to quantitive strategies” oraz “Implementig quantitive strategies: Defending flops”.
Ja wiem. że w takich tekstach najczęściej pojawiają się zachęty do kupna w stylu “musicie mieć ten program, bo bez niego przegracie pokerowe życie”. W tym cyklu takiej rekomendacji nie znajdziecie, gdyż uważam, że Flopzilla nie jest dla wszystkich.
Po pierwsze – jak w przypadku każdego narzędzia – użytkownikowi musi się chcieć pracować z programem. Jednakże w przypadku Flopzilli musi się chcieć BARDZO, tyle Wam powiem. Świadomość relacji zachodzących między zakresami etc. wyrobicie sobie tylko wtedy, jeśli regularnie będziecie analizować rozdania. Trzeba naprawdę spędzić wiele godzin z “dinozaurem,” żeby zauważyć jakiś progres. Oszczędźcie sobie pieniędzy, jeśli nie jesteście gotowi, żeby w pełni się zaangażować.
Uważam również, że początkujący gracze nie znajdą w tym programie zbyt wiele dla siebie. Wiem to, bo sam zmagałem się z tym problemem. Kupiłem Flopzillę na wczesnym etapie swojej przygody z pokerem i przez lata! nie potrafiłem zrozumieć, w jaki sposób informacje, których dostarcza program, mają uczynić ze mnie lepszego pokerzystę. Wszystko dlatego, że w ogóle nie myślałem o zakresach, kombinacjach, equity i interakcjach między tymi wszystkimi czynnikami. Skończyło się na tym, że się zniechęciłem, bo byłem przytłoczony ogromem informacji.
Koszt wieczystej licencji na Flopzillę wynosi zaledwie 25$. Nie znajdziecie na rynku zbyt wielu programów, które oferują tak wiele, za tak niewiele. Do tych nielicznych wyjątków należy jeszcze najtańszy solver na rynku GTO+, którego autorami są twórcy Flopzilli. Tak na marginesie oba programy są w pełni kompatybilne, a po połączeniu dane synchronizują się w czasie rzeczywistym!
Ostateczna rekomendacja: Zdecydowanie polecam, ale tylko wtedy, jeśli Wasza kariera dojdzie do etapu, w którym będziecie gotowi wyjść poza ramy tzw. abc pokera, i kiedy w pełni będziecie rozumieli, jakie korzyści przyniesie Wam kupno licencji. Drugim warunkiem koniecznym jest ogromna determinacja do tego, żeby regularnie pracować z programem. Dinozaur może Wam bardzo pomóc stać się lepszymi pokerzystami, ale ani nie stanie się to z dnia na dzień, ani „przy okazji”. Końcowy efekt będzie zależny wyłącznie od tego, ile pracy włożycie w oswojenie „gada”.
Do zobaczenia za tydzień.
