poker
Chris Moneymaker / ©WSOP.com

Często słyszy się, że poker jest martwy, gra się skończyła, a jeśli ktoś marzy o karierze zawodowego pokerzysty, powinien dać sobie z tym spokój. Ile w tym prawdy?

Na to pytanie spróbował odpowiedzieć Barry Carter, dziennikarz portalu PokerStrategy.com. Poker nie tylko nie jest martwy, ale w wielu przypadkach rozkwita.„Dlaczego więc wszyscy mówią, że poker umiera?” – pyta na początku swojego tekstu.

Dziennikarz wyjaśnia: „Prosta odpowiedź jest taka, że chodzi o nostalgię. Jeśli jesteś nowy w tej grze, to niestety, ale przegapiłeś coś, co było znane jako „lata chwały” w pokerze. Miało to miejsce w okolicach lat 2003-06 (następnie w mniejszym stopniu aż do Black Friday w 2011 roku), gdy gry online wystartowały w tym samym czasie, w którym Chris Moneymaker wygrywał Main Event WSOP 2003.

Chris Moneymaker - PSF Dublin
Chris Moneymaker / ©Mickey May, PokerStars, PokerNews.com

Poker był wtedy ogromny. Miał miejsce olbrzymi napływ nowych (i złych) graczy i każdemu łatwo było, przy odrobinie wysiłku, dużo wygrywać. Poker był taką nowością, że występowała bardzo duża konkurencja, było wiele poker roomów online i nikt nie miał ogromnego udziału w rynku”. Sponsorzy chętnie wiązali się z pokerem, a chyba każdy amator marzył, aby zostać drugim Moneymakerem.

Na to wszystko nakładał się niski poziom wiedzy graczy na temat strategii gry. Internet nie był jeszcze tak rozwinięty, a książek strategicznych było bardzo mało. Poza tym inaczej wyglądała kwestia przepisów hazardowych na całym świecie. Poker online był nowością, więc politycy nie zdążyli jeszcze wprowadzić regulacji. Połączenie tych składników dało świetne efekty dla rozwoju branży pokerowej i zarabiania dużych pieniędzy na grze.

W 2003 roku nie tylko poker online był nowością. Internet znajdował się na wczesnym etapie rozwoju. Carter porównuje sytuację z ówczesnym poziomem, na którym znajdował się internet, z obecnym poziomem kryptowalut, które dopiero się rozwijają.

poker

Poker jest inny

„99 procent przypadków, gdy ktoś narzeka, że „poker jest martwy”, odnosi się do wyidealizowanej pamięci dotyczącej gry w tamtych czasach, gdy poker nadal był w powijakach” – pisze Carter. Dzisiaj przeciętny poziom graczy jest wyższy niż kilkanaście lat temu, jest mniej amatorów, a różnego rodzaju statusy VIP jest trudniej zdobyć.

„Poker nie jest martwy, ale jest inny. Ludzie już dłużej nie mogą „drukować” pieniędzy. Do rzadkości należy widok, w którym amator wygrywa duży turniej. Liczby uczestników w turniejach live rosną, turnieje MTT w internecie stają się większe, pojawiają się nowe formaty gier, poker na Twitchu i YouTubie dociera do nowych widzów, gamerzy odkrywają pokera, super high rollery mają ogromne pule nagród, a wiele czasu i uwagi poświęca się temu, aby gra była przyjemniejsza. Plotki o śmierci pokera są znacznie przesadzone” – podsumowuje dziennikarz.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Mistrz WSOP Rory Young opowiada o szczegółach szalonego zakładu łazienkowego za 100.000$!

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!