W kolejnym odcinku serii „Podkręcamy win rate” porozmawiamy sobie o spocie, w którym średnio zaawansowani gracze nagminnie popełniają błąd. Przyjrzymy się value betowaniu turna po c-becie z całym zakresem na flopie.

Gdy ja zaczynałem grać w pokera, a było to w pierwszych latach bieżącego stulecia, zagrania kontynuacyjne na flopie grało się praktycznie zawsze – bez względu na okoliczności – a do tego zawsze za połowę puli. W ten sposób grali instruktorzy z Cardrunners, a to przekładało się na to, że podobnie zachowywała się społeczność z całego świata, przynajmniej ta część, która uczyła się gry. Nie zadawaliśmy pytań, nie kwestionowaliśmy ich rekomendacji.

Przeskoczmy szybko do teraźniejszości. Dziś wiemy, że często „bezpieczne” zagranie za pół puli, które daje nam dobre oddsy przy blefach i pozwala ściągnąć trochę value, gdy takie są nasze intencje, tylko czasami będzie się optymalne. Do dyspozycji mamy tak naprawdę nieograniczoną ilość zagrań o różnorodnych sizingach. W praktyce korzystamy z zaledwie kilku. Jedna z bardzo „modnych” wielkości – w konkursie popularności bez wątpienia następczyni c-betowania za 1/2 wartości puli – to wartość 1/3 psb (pot size bet).

Kulisy sławy 1/3 psb

Zagrania kontynuacyjne na flopie za 1/3 wartości puli wywodzą się z solverowych rekomendacji. W sytuacjach, w których posiadamy przewagi:

a) nutsów,

b) equity,

c) pozycji,

albo kombinacje tychże, a przy tym board jest suchy i statyczny, solvery polecają zagrywać ponad 90% czasu i sugerują granie niskimi sizingami. Pokerzyści upraszczają rekomendacje solverowe i przyjmują, że w opisanych wyżej okolicznościach gra się za 1/3 puli w 100% przypadków. Takie zagrania nazywamy range betami.

Monkey see, monkey do

Gracze średnio zaawansowani, którzy szukają „magicznej” formuły na wygrywanie, bardzo chętnie korzystają z tego zagrania – w końcu taki sposób grania rekomenduje „wyrocznia”. Pierwszym błędem, z jakim się często spotykam, jest nadużywanie przez nich range betu w sytuacji, w której rozsądniejsze wydaje się zagrywanie z mniejszą częstotliwością, za to większymi sizingami. Niestety większość graczy nie zagłębia się w szczegóły, nie studiuje spotów, tylko bezrefleksyjnie kopiuje zagranie, które podpatrzy u jakiegoś trenera/streamera. W rezultacie nie tylko na flopie, lecz również w dalszej części rozdania pojawiają się kosztowne błędy.

Podkręcamy win rate – jaki jest Twój ruch na turnie?

Zagrania kontynuacyjne za 1/3 psb często są sprawdzane, gdyż każdy w miarę rozsądny przeciwnik rozumie, że zagrywamy je z bardzo szerokim zakresem. Połączenie szerokiego range’u z niską ceną za obejrzenie kolejnej karty sprawia, że rozsądny rywal częściej niż rzadziej znajdzie pod wskaźnikiem myszki przycisk call, a nie fold. W starciach ze słabszymi przeciwnikami, którzy grają strategią „fit or fold”, możecie spodziewać się overfoldowania, co tylko zwiększa atrakcyjność blefów.

Załóżmy, że doszło do sprawdzenia, a krupier wykłada czwartą kartę wspólną. Rywal czeka. Ruch należy do nas. Z moich obserwacji wynika, że większość graczy, którzy tylko zapożyczają range bety i stosują je bez większego zastanowienia, nie wykorzystuje w pełni możliwości, jakie przynosi im turn, przez co przy value betowaniu często umyka im tona value!

Zacznijmy od tego, że nie możemy rozpatrywać gry na turnie tylko z perspektywy tej jednej ulicy. Musimy w naszych rozważaniach uwzględnić to, co wydarzyło się do tej chwili w rozdaniu. Bardzo istotnym czynnikiem jest to, że na flopie zagrywaliśmy z całym zakresem, a do tego małym sizingiem. Wobec powyższego do turna docieramy z zakresem, który od preflopa w żaden sposób się nie skurczył.

Załóżmy, że mamy układ, który oceniamy na clear value bet. Chcemy budować pulę, gdyż przy dobrych wiatrach planujemy stackowanie się na riverze, jednak problemem jest to, że na ten moment ta jest bardzo mała. Na flopie może to być zaledwie 6 bb, a po zagraniu kontynuacyjnym i sprawdzeniu na turnie w puli często znajdziecie nie więcej niż 10 bb. Przy standardowych 100 bb na początku rozdania zostaje nam z tyłu jeszcze 95 bb. Przy grze na deepach może być to np. 200 bb do dalszego zagospodarowania, których nijak nie da się lekko dorzucić do niewielkiej puli.

Błędem, który nagminnie obserwuję w tej sytuacji, jest zagrywanie na turnie zbyt niskim sizingiem. Jak chcecie upchnąć te swoje 95 bb do puli wynoszącej 10 bb, gdy z value betem gracie np. za ½ psb (nie wiem, co grać, to gram za pół puli, bo to taki „uniwersalny” sizing, który nie może być niepoprawny)? Zapewniam Was, że może, że jest niepoprawny. Biorąc pod uwagę, że graliście za 1/3 psb na flopie, musicie nadrobić value, które utraciliście z powodu korzystania z range betu. This is your time to shine, teraz jest czas na zagrywanie bardzo dużymi sizingami. Pot sized bet to w ogóle jakieś minimum socjalne. Idealnie chcecie grać za 150%, 200% wartości puli, a nawet więcej.

Zobaczcie, jaka piękna dynamika się wytwarza. Załóżmy, że turn wygląda w ten sposób: K228 z drawem do koloru. Wy macie clear value bet, a rywal KQ. Gdy zagrywacie 5 bb do puli 10 bb, na riverze meldujecie się z 20 bb w puli. Na ostatniej karcie, która niewiele zmienia, bijecie za 15 bb i zgarniacie pulę o wartości 50 bb.

A teraz spójrzcie, co dzieje się, gdy bijecie za 200% wartości puli na turnie. Po pierwsze rywal zaczyna mocno wiercić się na krzesełku, bo często jego układ jest najlepszy, a jednocześnie zaczyna czuć się niekomfortowo, bo z silną top parą nie chce grać o stacki przeciwko rywalom, którzy overbetów używają wyłącznie z ultimate nutsami (tak to wygląda na mikrostawkach). Z Wami jest jednak inaczej. Po zagraniu za 1/3 psb na flopie, Wy overbetować będziecie turn zarówno z value betami, jak i z blefami, co popchnie rozsądnego przeciwnika w kierunku myślenia, że jeśli nie będzie bronił w tej sytuacji układu o tej sile, to właściwie niewiele więcej będzie tutaj bronił. Call. River oglądamy w sytuacji, gdy w puli leży już 50 bb. Spada blank. Z tyłu macie jeszcze 75 bb. Ładujecie for value/for bluff resztę swojego stacka – rywal dostaje drgawek.

Jeśli przeciwnik rozumie, że macie na turnie sporo blefów, z którymi przecież coś musicie zrobić na riverze, ucieczka od top pary i dobrego kickera jest właściwie niemożliwa, gdyż skończy się to w jego przypadku overfoldowaniem i bardzo dochodowym scenariuszem dla Was. Myśli o tym, że nie uzupełnił się draw do koloru, mogą czasem sprawić, że dostaniecie call również od słabszych układów niż dobra top para. Naszym, zagraniem na turnie sprawiliśmy, że na riverze przeciwnik znalazł się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Brawo! O to właśnie chodzi.

Podsumowanie

W myśleniu o kolejnym zagraniu nie zamykajcie się wyłącznie w obrębie jednej ulicy, ale oceniajcie sytuację z perspektywy tego, w jaki sposób akcja przebiegała do momentu, w którym trzeba podjąć decyzję. W tym konkretnym przypadku zastosowanie range betu na wczesnym etapie rozdania wymusza zagrywanie bardzo dużymi sizingami w jego dalszej części. Jest to naturalna konsekwencja tego, że na flopie gracie bardzo często, a do tego z całym zakresem, i za bardzo niewiele. Z tego powodu Wasze ręce zagrywane for value potrzebują natychmiastowego transferu żetonów do puli, a co za tym idzie, podobną linią powinniście rozgrywać również swoje blefy.