W poszukiwaniu obszarów, dzięki którym możemy poprawić nasz win rate, powiemy sobie dzisiaj kilka słów na temat 4-betowania. Zapraszam na kolejny odcinek serii “Podkręcamy win rate”.

Zdecydowałem się zająć tym tematem, gdyż zauważam, że populacja na mikrostawkach kompletnie nie radzi sobie z tym zagraniem. Prawda jest taka, że przeciętny rywal gubi się, gdy atakuje się jego otwarcia 3-betami. Jeszcze gorzej sprawy się mają, gdy vs 3-bet stosujemy efektywne strategie obrony w postaci sprawdzeń i  4-betowania.

Słów kilka o tym, w jaki sposób dochodzi do 4-betowania

Rozpatrzmy teoretyczny model. Sześciu pokerzystów bierze udział w spokojnej grze. Rzadko kiedy pule są 3-betowane, tak więc można zakładać, że jeśli któryś z przeciwników stosuje to zagranie, to z dużym prawdopodobieństwem robi to z układem o dużej sile.

Sytuacja zmienia się, gdy jeden z graczy rekreacyjnych opuszcza rozgrywkę, a do stołu dosiada się ktoś o trochę większych umiejętnościach. Ten gracz czyta artykuły na PokerGround i wie, w jakich momentach należy grać 3-bet. Bardzo możliwe, że przed flopem gra on wyłącznie strategią 3-bet or fold. Gdy tylko pojawia się przy stole, obraz gry diametralnie się zmienia. Zwiększa się odsetek rozdań, w których pule są 3-betowane. Rywale, którzy zbyt często otwierają ze spekulacyjnymi rękami, albo od razu foldują do 3-betów, albo sprawdzają te zagrania i poddają swoje ręce na flopie. Agresor widzi, że jest bezkarny i z premedytacją 3-betuje znacznie więcej niż powinien vs RFI przeciwników.

W tym momencie od stołu wstaje drugi gracz, który przestał czerpać przyjemność z gry, gdyż nie potrafi sobie poradzić z, w jego mniemaniu, nieuzasadnioną agresją ze strony aktywnego rywala. Zwolniło się miejsce, które decydujesz się zająć Ty. Czterech graczy rekreacyjnych i jeden, o którym coś ciężko powiedzieć, ale przynajmniej widać, że jego serce jest we właściwym miejscu – wygląda to na bardzo dochodowy scenariusz.

Obraz gry nie zmienia się. Aktywny rywal nadal terroryzuje stół, ale Ciebie nie tak łatwo jest wystraszyć zwykłym, a do tego często granym 3-betem. Biorąc pod uwagę, z kim masz do czynienia, zaczynasz wprowadzać korekty w swojej strategii RFI. Zawężasz swoje zakresy otwarć, zmniejszasz sizingi, wybierasz dobre ręce do 4-betowania i do sprawdzenia. Z racji tego, że 4-bety na tych limitach w większości przypadków oznaczają siłę, rywal zaczyna overfoldować do Twoich zagrań. Minie trochę czasu, zanim uświadomi sobie, że przeciwstawiasz się jego 3-betom zakresem, w którym znajdują się zarówno układy silne, jak i blefy.

4-bet to naturalna odpowiedź na agresję rywala, nie widzimisię

Zauważcie, że w scenariuszu, który opisałem powyżej, na samym początku, gdy w grze uczestniczą pasywni gracze rekreacyjni, w ogóle nie ma potrzeby zagrywania 4-betów for bluff. Jeśli rywale uczciwie 3-betują, nasz 4-bet range może składać się wyłącznie z odpowiedzi zagrywanych for value. Nie ma sensu 4-betować light, skoro niemal zawsze nadziejemy się na 5-bet all-in.

Jednak wystarczy, że przy stole pojawi się gracz, często zagrywa 3-bety, a będziemy zmuszeni do zmodyfikowania naszej strategii. Nie dajmy się zastraszyć i miejmy na tę okoliczność przygotowaną rozsądną strategię obrony. Jak pokazałem, początkowo przeciwnik może foldować zbyt często do naszej agresji, ale dobry gracz szybko zrozumie, że naszą odpowiedzią na jego lekkie 3-bety są lekkie 4-bety i również zacznie się przystosowywać, tj. przeciw nam będzie grał solidne 3-bety i wprowadzi do repertuaru lekkie 5-bety. Tyle teoria – w praktyce zrobią to tylko najlepsi regowie, a i też nie wszyscy. Rzeczywistość jest taka, że większość przeciwników zacznie popełniać wiele błędów, gdy przyjdzie im mierzyć się z 4-betami. Gracze nie są przyzwyczajeni do gry w tych scenariuszach.

Zasady konstruowania 4-bet range’u

Skoro nie możemy grać wyłącznie 4-betów for value, musimy mieć w swoim zakresie odpowiednią ilość blefów. Przeciwko dobrym przeciwnikom stosunek 1 value : 1 bluff będzie się sprawdzał. Jeśli chodzi o light 4-bety, powinniśmy 4-betować układy, które są odrobinę za słabe na sprawdzenie, a do tego blokują zakres, z którym rywal będzie kontynuował grę.

Kryteria do 4-betowania (za Bluff The Spot)

  • ręce, które blokują 5-bet range rywala;
  • są “grywalne” i charakteryzują się dobrym “board coverage”;
  • ręce, które są zbyt słabe na sprawdzenie, ale zbyt silne na fold.

Sizing 4-betów

Odpowiednia wielkość 4-betu ma duże znaczenie. Musimy zadbać o to, żeby nie dawać rywalowi zbyt dobrych oddsów do sprawdzenia, a jednocześnie nie chcemy tracić nadmiernie dużo, gdy będziemy musieli wyrzucić karty do 5-betu.

Jeśli standardowo otwieramy za 2,5 bb i przebija nas rywal do 7 bb, śmiało możemy zagrać za ok. 20 bb. Sizingi mogą ulec zmianie, gdy 3-betuje nas rywal z blindów. Jak wiadomo, częstą praktyką przy 3-betowaniu na tych pozycjach jest zwiększanie sizingu 3-betów do 3,5x/4,5x. Ta zmiana powoduje, że w grach, w których przed rozpoczęciem rozdania stacki efektywne wynoszą 100 bb, musimy obniżyć mnożnik naszego zagrania, żeby zostawić sobie miejsce na manewrowanie po flopie. Gdy rywal przebił np. do 11,5 bb, możemy odpowiedzieć zagraniem za 25 bb, a jeśli użył większego sizingu, to np. do 23 bb.

Końcowe wskazówki

Bazą do zagrywania 4-betów są wskazania tabelek, które dostarczają serwisy szkoleniowe (najczęściej płatne). Traktujcie je wyłącznie jako punkt odniesienia, jeśli gracie przeciwko nieznanym przeciwnikom lub bardzo dobrym przeciwnikom. Przeciwko 99% populacji korzystajcie w równiej mierze z tabelek co z siły Waszych obserwacji.

Dzięki obserwowaniu poczynań rywali, możecie również odpowiednio modyfikować sizingi swoich zagrań (za Bluff The Spot):

  • zagrywać mniejszymi sizingami, gdy rywal 4-betuje Was zakresem spolaryzowanym (bo i tak będzie musiał wyrzucić do Waszego zagrania tę część zakresu, z którą blefuje);
  • zagrywać większymi sizingami, gdy rywal 4-betuje Was zakresem linearnym (bo jego zakres będzie wówczas silniejszy i bardziej grywalny, a zbyt mały sizing 4-betu spowoduje, że dacie mu szansę na sprawdzenie i realizację equty).

Podsumowanie

W grach, w których dużo się 3-betuje, musicie być przygotowani na efektywną obronę swoich otwarć, którą realizować będziecie w postaci sprawdzeń oraz 4-betów. W jednym i drugim przypadku sztuką jest odpowiednie konstruowanie zakresów.

Najczęstszy błąd graczy na mikrostawkach polega na tym, że ich 4-bety są zbyt mocno nacechowane siłą, przez co łatwo jest się takiej strategii przeciwstawić. Dobrzy gracze w swoim zakresie mają po 50% zagrań dla blefu oraz dla wartości, co sprawia, że są znacznie mniej przewidywalni.

Zachęcam Was do studiowania tego zagadnienia i do maksymalnego wykorzystywania słabości swoich przeciwników w tym obszarze i podkręcania win rate’u.

GGPoker Leaderboard (maj) – Zwiększamy pulę nagród!