W kolejnym odcinku cyklu „Podkręcamy win rate” zajmiemy się grą przed flopem. Opowiemy sobie o tym, na jaką „chorobę” cierpią nowicjusze. Dowiecie się również tego, co robić, aby ustrzec się typowych błędów.

Początkujący gracze mają tendencję do oglądania zbyt wielu flopów. W ich mniemaniu każdy układ może być zwycięski, – co jest prawdą – dlatego powinni jak najczęściej i najtaniej jak się da oglądać karty wspólne – co już prawdą nie jest. Kończy się na tym, że na mikrostawkach często widzimy graczy, którzy rozpoczynają rozdanie od limpów oraz overlimpów. Nie rekomendujemy tego pierwszego zagrania – a tylko od czasu do czasu to drugie. Już wyjaśniam dlaczego.

Choroba zwana pasywnością

Open limpowanie jest jednym z najgorszych zagrań, jakie można sobie wyobrazić. W bardzo specyficznych okolicznościach, czyli np. w bardzo pasywnych grach, w których bierze udział wielu nowicjuszy, a do tego w grach bez rake’u, może nie byłoby to aż tak koszmarnie złe zagranie, jednak w środowisku, z jakim mamy do czynienia na co dzień, czyli we współczesnych grach online, nie ma żadnych, ale to żadnych dobrych stron open limpowania. Za to mnóstwo jest wad.

– zajmujemy pasywną pozycję i mamy scappowany range;

– nie budujemy puli;

– mamy niemal zagwarantowane rozdanie w puli wieloosobowej;

– nie chronimy mocnych układów

Gdy tylko widzę osobę, która rozpoczyna rozdanie od open limpu, od razu oznaczam ją sobie różowym kolorem, który symbolizuje dostarczyciela kapitału.

Open limpowanie z pozycji SB: tak, ale jeszcze nie teraz

Jeśli oglądacie różnych streamerów, szczególnie tych z wyższych stawek, czasami możecie zauważyć to, że open limpują oni na pozycji SB. Ta strategia jest optymalna z punktu widzenia teorii gier. Ta jednak nie bierze pod uwagę potężnego rake’u, jakiego domagają się operatorzy, tak więc nie róbcie tego. MMASherdog z Bluff The Spot w kursie Preflop Bible rekomenduje rozszerzenie swojego repertuaru zagrań o open limp na SB od stawek NL1000.

BTS Preflop Bible

Drugim powodem, który powinien skłaniać Was do zagrania agresywnego, jest to, że gracze na mikrostawkach po prostu często overfoldują. Jeśli macie do czynienia z takim rywalem, możecie pokusić się o znaczne poszerzenie wachlarzu rąk, z którymi gracie open raise.

Chcesz być statystą czy rozgrywającym?

Inny problem, który na swoje barki ściągają niewyedukowani gracze, to trochę inny rodzaj pasywności. Tym razem nie chodzi o pasywność w sytuacji, gdy dołączamy do puli jako pierwsi, tylko o nazbyt częste sprawdzanie otwarć innych graczy. Wszystko to, co od tego miejsca napiszę, tyczy się każdej pozycji poza BB.

Gdy gramy call vs otwarcie, również nie kreujemy sobie świetlanej przyszłości. Znowu największą zmorą takiego zagrania jest konieczność zapłacenia rake’u, i to za każdym razem, gdy decydujemy się na pasywność. Ale to nie jedyny problem. Osoby, które tylko sprawdzają otwarcia, muszą brać pod uwagę możliwość wystąpienia tzw. squeeza, który może zagrać gracz z każdej pozycji za nami. Kolejną bolączką jest również nasz scappowany range i – o ile nie znajdujemy się na BTN – wizja gry w wieloosobowej puli bez pozycji.

W trochę lepszej sytuacji znajdujemy się, gdy jesteśmy na BTN. Prawdopodobieństwo squezza maleje, a jeśli nawet ktoś zagra 3-bet, to właśnie my, dzięki uprzywilejowanej pozycji absolutnej, będziemy kończyli bieżącą rundę zakładów, przez co będziemy dysponowali najpełniejszą wiedzą na temat ruchów wszystkich rywali. Możemy oczywiście sfoldować, ale równie często będziemy grali call. Bycie na pozycji w wielu przypadkach, a w szczególności na deep stackach, będzie rekompensowało spekulacyjny charakter naszej ręki.

Czy ja polecam sprawdzanie otwarć z pozycji BTN? Ogólnie nie, natomiast potrafię sobie wyobrazić taki scenariusz, w którym call może być zagraniem poprawnym. O tym, czy tak jest czy nie, w dużej mierze decydują gracze, którzy znajdują się na blindach. Jeśli są pasywni, jeśli są to gracze rekreacyjni, których warto utrzymywać w rozdaniu, bez wahania sprawdzajcie otwarcia na BTN.

Czy rekomenduje sprawdzanie otwarć na innych pozycjach? W 100% nie.

Bierzemy sprawy w swoje ręce

Na mikrostawkach, a więc w grach, w których operator potrafi pobierać z puli nawet 10% jej wartości (powinno to być karalne sądownie), znacznie lepsze wydaje się granie strategią 3-bet or fold. Jak widzicie, agresja popłaca w większości scenariuszy:

– Możemy wygrać pulę tu i teraz, przez co unikamy płacenia rake’u i w efektywny sposób rozgrywamy swoje blefy i semi-blefy;

– Budujemy pulę z silnymi układami;

– Nie rozdajemy darmowego equity;

– Gramy zakresem niescappowanym;

– Minimalizujemy sytuacje, w których po flopie gramy w puli wieloosobowej;

– Rywale overfoldują vs 3-bet;

Czy są jakieś minusy? Pewnie są, bo w pasywnych grach z reguły EV+ jest pozostawianie słabych graczy w rozdaniu, od których w najłatwiejszy sposób wygramy pieniądze, a my grając 3-bet, często wyganiamy ich z gry, jednak bez wątpienia więcej jest rzeczy przemawiających za podejściem agresywnym niż pasywnym.

Podkręcamy win rate: Wróćmy do tego buttona

Wyżej pisałem o tym, że w pewnych scenariuszach sprawdzenie otwarcia na pozycji BTN może być zagraniem lepszym niż 3-bet. Oczywiście podtrzymuję tę rekomendację. Chciałbym jednak zwrócić Waszą uwagę na ciekawą dynamikę, która wytwarza się między Wami a graczem występującym na CO.

Jeśli jest to reg, możecie spodziewać się, że nigdy nie będzie grał open limp, za to będzie grał open raise z częstotliwością 27%-33%. Trzeba przyznać, że to bardzo często. Może nie zdajecie sobie z tego do końca sprawy, ale taki gracz ma ogromy negatywny wpływ na to, jak dochodowa jest Wasza gra na BTN. Jego wzmożona aktywność sprawia, że nie wykorzystujecie swojej przewagi (umiejętności i pozycji) w scenariuszu BTN vs blindy, gdyż rzadko dochodzi do tego, że macie szansę zagrania RFI (raise first in). Skoro sprawy mają się w ten sposób, najważniejsze jest to, żebyście w odpowiedni sposób zareagowali.

Czy pasywność poprawia Waszą sytuację? Nie. Jeśli zaczniecie sprawdzać otwarcia rega z CO na BTN, nie otrzymacie tego, na czym Wam zależy – czyli nie będziecie mieli blindów na pozycji i na wyłączność. Gdy jednak zastosujecie strategię 3-bet or fold, zmusicie gracza z CO do zrewidowania swoich zakresów otwarć. Zapewniam Was, że kilka nawet spekulacyjnych 3-betów, do których rywal będzie musiał złożyć karty, odciśnie na nim piętno, przeto przestanie on tak często samemu otwierać. Dla Was to doskonała wiadomość, bo, gdy tylko ten scenariusz się zrealizuje, otworzy się przed Wami droga do exploitowania graczy z blindów.

Podkręcamy win rate, nie?