Po pięciu długich latach Phil Ivey przegrał batalię z kasynem Crockfords. Oznacza to, że pokerzysta nie będzie mógł odebrać z kasy 7.700.000 funtów, które „wygrał” na stołach Punto Banco w październiku 2012 roku.

Po tamtym zwycięstwie Ivey usłyszał, że pieniądze zostaną przelane na jego konto, ale bardzo szybko zwrócono mu 1.000.000 funtów, z którym usiadł do gry, twierdząc, że Ivey naruszył zasady gry stosując technikę edge-sortingu, czyli rozpoznawanie wartości kart po fabrycznych niedoskonałościach ich krawędzi. Jak można się domyślać dawało mu to sporą przewagę nad kasynem.

Technika ta, polegająca na spostrzeganiu drobnych defektów kart, została opanowana do perfekcji przez przyjaciółkę Phila, niejaką Cheung Yin Sun. Ta z kolei dawała Ivey’emu znaki co do wartości kolejnych kart w talii.

Ivey przez cały czas odpierał jednak zarzuty twierdząc, całkiem zresztą trafnie, że przecież nie dotykał, ani w żaden sposób sam nie znaczył kart. Wykorzystywał tylko błąd kasyna na swoją korzyść.

Ivey po raz pierwszy zjawił się w tej sprawie w sądzie w roku 2014. Sąd Najwyższy orzekł wtedy, że edge-sorting to oszustwo, chociaż sędzia Mitting uznał Phila za „godnego zaufania świadka” i przyjął do wiadomości, iż ten nie wiedział, że robi coś niewłaściwego.

W zeszłym roku Ivey zgłosił sprawę do sądu apelacyjnego, ale ponownie odrzucono jego argumenty. Phil upierał się, że był tylko graczem szukającym przewagi nad kasynem.

Sędzia Arden orzekła, że zgodnie z ustawą hazardową z roku 2005 oszustwo nie musi być świadome. Wystarczy, że gracz narusza zasady gry. Ten wyrok został właśnie podtrzymany przez najwyższą instancję. 

Po odczytaniu wyroku Phil Ivey skomentował całą sprawę tak:

„To bez sensu, że sąd orzekł przeciwko mnie w tej sprawie. Decyzja ta jest wbrew jakiejkolwiek logice jaką znam z branży hazardowej. Kiedy grałem bowiem w kasynie Crockfords uważałem, że edge-sorting jest techniką, z której gracz może korzystać celem uzyskania przewagi. Uważam tak po dziś dzień.

Sędzia Mitting podzielał mój pogląd i uznał mnie za wiarygodnego świadka. Dla mnie jako pokerzysty reputacja jest bardzo ważna i na pewno nie było moim zamiarem łamać zasady gry.

Honor i szacunek dla graczy podobnych do mnie nakazał mi jednak walkę o moją wygraną. To frustrujące, że brytyjski wymiar sprawiedliwości nie zna realiów gier kasynowych i uzyskiwania przewagi przy stole. Walka o równe prawa to przecież codzienność dla graczy i kasyn. Gdyby wiedza sądu była głębsza, werdykt na pewno byłby dla mnie korzystniejszy.”

Dla Phila Ivey ostatnie 5 lat nie było łatwym okresem. Nie tylko odmówiono mu wypłaty z Crockfords, ale nakazano również zwrot 10 milionów, które wygrał w kasynie Borgata w New Jersey korzystając z podobnej techniki przy stolikach do Baccarata. W latach 2012-2016 Ivey stracił też 9.000.000$ grając online. Na szczęście dla niego w grach na żywo szczęście mu sprzyja (10 milionów wygrane w tym samym czasie) i raz na jakiś czas pojawiają się pogłoski o sporych grach w Azji, które dają mu niezły dochód. Co będzie dalej z człowiekiem uznawanym niegdyś za najlepszego pokerzystę świata? Czas pokaże.

baner Strzał w dziesiątkę