Phil Hellmuth - WSOP Europe
Phil Hellmuth / ©PokerNews.com

Amerykański pokerzysta opowiada o swoich największych marzeniach związanych z World Series of Poker i nieustannym pościgu za kolejnymi tytułami.

Phil Hellmuth to piętnastokrotny mistrz WSOP, niekwestionowany król tych rozgrywek. Już 28 maja rozpocznie się 50. edycja WSOP, a Hellmuth spróbuje powiększyć kolekcję mistrzowskich bransoletek.

30 lat

Pytany przez Donniego Petersa, dziennikarza PocketFives, jak się czuje przed tegoroczna edycją, odpowiada: „Kocham to! Mija 30 lat od mojego zwycięstwa w Main Evencie”. Hellmuth miał zaledwie 24 lata, gdy zdobył swój pierwszy tytuł WSOP i od razu stało się to w najważniejszym turnieju na świecie. W heads-upie pokonał Johnny’ego Chana, który zmierzał po swoje trzecie z rzędu zwycięstwo w ME.

poker
Phil Hellmuth / ©WSOP.com

Pomimo upływu trzydziestu lat i zdobycia kolejnych czternastu tytułów, Hellmuth nadal jest głodny sukcesów na WSOP. „Przyjemnie byłoby wygrać turniej 2-7 No-Limit. Dwa razy zajmowałem w nich drugie miejsce. Zawsze widziałem siebie wygrywającego taki turniej. Przyjemnie byłoby wygrać kolejny turniej Razz. To umocniłoby moją pozycję jako najlepszego zawodnika turniejowego w odmianie Razz, bazując na wynikach WSOP.

Bardzo chciałbym wygrać turniej 7-Card Stud 8-or-Better lub 8-Game Mix, albo 10-Game Mix. Wreszcie, wygranie turnieju z ogromnym wpisowym lub ogromną liczbą uczestników w odmianie NL Hold’em, albo turnieju w formacie heads-up byłoby spektakularne” – odpowiada Amerykanin na pytanie, jakie ma marzenia związane z tegorocznym festiwalem.

Czas na Omahę

Peters przypomina, że niedawno Hellmuth oznajmił na Twitterze: „W ciągu kilku lat chcę zdobyć bransoletkę WSOP w Pot-Limit Omaha”. Do tej pory jego najlepszy występ w odmianie Omaha to 2001 rok. W turnieju Limit Omaha Hi-Lo zajął drugie miejsce, a lepszy okazał się Scotty Nguyen.

Phil Hellmuth
Phil Hellmuth / ©WPT.com

Hellmuth mówi, że ciągle podnosi swoje umiejętności gry w Omahę i 2-7 Triple Draw, które uważa za swoje słabe strony. „Kto wie, do czego to doprowadzi. Nikt nie myślał, że zostanę najlepszym na świecie zawodnikiem turniejowym w odmianie Razz. Zniszczyłem turnieje Razz na WSOP od 2012 roku, jak nikt inny. To było historyczny wyczyn, miałem dwa pierwsze miejsca, jedno drugie miejsce, piąte oraz trzynaste. Muszę więc poprawić się w turniejach PLO. Muszę nauczyć się czegoś od Jasona Merciera i Shauna Deeba” – tłumaczy.

30 tytułów

W wywiadzie Hellmuth skomentował także trwające od dawna dyskusje nt. tego, kto może zagrozić jego rekordom. „Daniel Negreanu mówi, że dogoni mnie w liczbie miejsc płatnych. Mało znany fakt jest taki, że on zagrał więcej turniejów WSOP niż ja.

Inni mówią, że dogonią mnie w liczbie tytułów. Phil Ivey mówi, że jego cel to 30 tytułów. Ja celowałem w 24, dopóki Ivey nie powiedział publicznie o trzydziestu, następnie zmieniłem na 30. Jednak 24 tytułu nadal będą niesamowite” – wyjaśnia. I dodaje, że w gronie tych, którzy mogą go ścigać, są także Mercier, Deeb, Negreanu, John Monnette, John Hennigan, Joe Cada, Dominik Nitsche i Adrian Mateos. „Nie zapominajmy, że mam rekord największej liczby stołów finałowych WSOP. Przyjemnie byłoby być także liderem pod względem finansowym, ale dla mnie liczą się bransoletki” – dodaje.

Phil Hellmuth - WSOP 2018
Phil Hellmuth / ©Jamie Thomson, PokerNews.com

Wyścig trwa

Biorąc pod uwagę ogromne sukcesy Hellmutha, można postawić pytanie, czy nie chciałby trochę zwolnić tempa i odpocząć od gry. „To moja natura, to jest w moim DNA. Jestem bardzo ambitny. Rywalizuję przeciwko najlepszym pokerzystom na świecie. Teraz posiadam wszystkie rekordy, ale piętnaście bransoletek WSOP to nie jest wystarczająca liczba, żeby utrzymać rekord. Pozostaję skupiony i zdeterminowany. Śledzę nowe strategie. Trzymam się z daleka od narkotyków, zbyt dużej ilości alkoholu, dbam o siebie. Prawie codziennie pilnuję swojej wagi i snu. W tym wyścigu ważne jest zdrowie w długim okresie” – wyjaśnia.

Na pytanie o to, jaka jest największa różnica pomiędzy współczesnymi edycjami WSOP, a tym sprzed wielu lat, mówi: „Liczby. Wtedy WSOP było czymś specjalnym, było bardziej konwencją dla najlepszych pokerzystów na świecie. Teraz jest to poza kontrolą, są ogromne liczby, a ja to uwielbiam. Poza tym, w 1988 i 1989 roku mieliśmy dużo jednodniowych turniejów”.

Jak prawidłowo odpoczywać podczas festiwalu pokerowego?

_____

poker

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!