Dawno temu w łapki wpadła mi książka o diecie. Dotyczyła ona bodajże sportowców, ale jestem pewien, że znalazłaby ona spokojnie zastosowanie także u pokerzystów, bowiem w zdrowym ciele, zdrowy duch jak dumnie głosił napis w mojej, rzuconej rok temu siłowni.

Czemu o tym piszę? Siedzący, obślizgły, monitorowy tryb życia pokerzysty może bowiem prowadzić do wielu złych nawyków żywieniowych. Pizza, orzeszki, chrupki, wiadomo. Wszystko to bardzo przyjemnie wciąga się przed komputerem. Nie musimy się odrywać od gry, ręce wytrzeć można w cokolwiek, a sztućce nie zaprzątają nam głowy. Niestety tego typu odżywianie bardzo szybko zrobi z Was leniwca i nie chodzi tu tylko o wagę. Puste kalorie, węglowodany i słodycze sprawiają, że człowiek robi się zmęczony i senny, a mózg nie może wykorzystać swojego pełnego potencjału.

Idziemy na zakupy!

W sklepach poszukiwać warto produktów wartościowych. Najczęściej sprytni właściciele supermarketów chowają je na odległych regałach, poniżej lub powyżej wysokości naszego wzroku. Jeśli szukasz czegoś wartościowego, rozejrzyj się po skrajach sklepu. Zazwyczaj tam znajdziesz to, czego trzeba do utrzymania ciała w dobrej kondycji.

Nie objadaj się przed sesją. Umysł będzie zajęty produkcją hormonów regulujących trawienie i decyzje będą przychodziły Ci ciężko. Zjedz coś lekkiego i zadbaj o to, aby mieć pod ręką dużo wody oraz wartościowe przekąski. Jogurty, owoce, biały ser, ryby, warzywa czy też od biedy ciastka zbożowe i batony energetyczne pomogą Ci utrzymać stały dopływ energii do ciała.

Rób przerwy. To, czy spędzisz przed komputerem 8 czy 8 i pół godziny niczego niby nie zmieni, ale da Ci czas na 2-3 przerwy. Przejdź się, przewietrz pokój w którym grasz, uzupełnij zapasy dobrej żywności i wody. Twój wzrok powinien także trochę odpocząć. Dobrym pomysłem jest wyjście na spacer. Dotlenisz głowę i dasz oczom okazję, aby spojrzały dalej niż 30 cm. Tutaj podrzucam Wam link do paru ćwiczeń relaksujących gałki oczne. Bryle (chroniące mój sokoli wzrok) mam grube, więc wiem, o czym mówię.

Ostatnia rzecz to sen. Bez tej fantastycznej koncepcji całą grę można o kant wiadomo czego rozbić. Sen pomaga człowiekowi zregenerować siły. Mamy wtedy o wiele więcej energii i czysty umysł. Mózg pozbywa się bowiem wszystkich szkodliwych wiadomości. Nie bez powodu mówi się, że „jutro wstanie lepszy dzień”.

PS: Istnieje dobry powód dla którego Wasz uniżony redaktorzyna nie chwali się zbyt często swoją sylwetką na łamach strony PG. Do sylwetki kulturysty trochę mi niestety bowiem brakuje. Dietetyczne uwagi warto jednak rozważyć. To, że sam z nich nie korzystam, nie znaczy, że nie są one dobre. Sami czujecie pewnie najlepiej, czy wszystko w Waszym organizmie gra, czy jednak coś jest nie tak.

PPS: Jeśli borykacie się z nadwagą lub chcielibyście po prostu oczyścić trochę organizm (a Bill Perkins jakoś akurat nie dzwoni oferując 150.000$ za „wagowy” zakład), to polecam syrop o nazwie „Neera”. Bardzo fajnie wypełnia żołądek naturalnym olejem z liści klonowych i palmy. Zastępuje na kilka dni stałe posiłki i pozwala nam się oczyścić z zalegającego w bebechach syfu. Po 4-5 dniach człowiek czuje się jak nowo narodzony. Warto spróbować, sam testowałem.

Wasz Kochany Tłuścioch Wesker

ZOBACZ TEŻ: „Pokerowy sponsoring zawodników zmienił się drastycznie” – Daniel Negreanu

baner bonus 100% do 500$