Już dawno nikt mnie tak nie wkurwił jak sklep electro.pl. Kurwa, chciałem zrobić dziewczynie prezent w grudniu i kupiłem jej suszarkę, zwykłą suszarke. Suszarka przyszła do mnie jeszcze w grudniu, niestety nie ta co powinna, tylko jakaś miniaturowa chihuahua  wśród suszarek. No dobra, zdaża się, święta, pewnie od chuja zleceń, każdemu się może pojebać. Piszę do nich maila, odpisują mi że mam zgłosić przez formularz na stronie, no to niczego nie świadomy zgłaszam.  A Agatka mówiła, będziesz się wkurwiał bo to będzie trwało wieki, a ja głupi jej na to, przecież to zwykła suszarka, zwykła pomyłka, co w tym skomplikowanego? Jak widać mamy luty, a ja dzwonię do nich co kilka dni jak taki debil i od każdego konsultanta słyszę co innego, prawdopodobnie nie było by nawet teraz tego wpisu tutaj, gdyby nie miła Pani konsultantka, mająca bardziej wyjebane na mnie niż ja na moją aktualną sesję na UEP i do tego ja chociaż się kryje z moim podejściem do uczelni, tak ona bez żadnego jebania, spokojnym głosem, uświadamia mi że ma to wszystko co do niej mówie bardzo głęboko w dupie. Idź Pan w chuj z czymś takim.

Jeśli chodzi o samą grę to okres żniw dobiega końca i czas niestety troche powojować w regwarach. Najlepszy okres do gry to był grudzień, między świetami a sylwestrem. Wróciłem sobie do Poznania w I święto i do Sylwestra grałem praktycznie codziennie 8h+, cały grudzień byl spoko miesiącem, ponad 200bi pre rb na ev. Styczeń już trochę gorzej, nie dosyć że volume mniejsze to trzeba było wstawać na uczelnie, porzucać troche zwolnieniami, powybierać tematy projektów no i dowiedzieć się kiedy koła i egzaminy. Pierwszy tydzień zaliczeń z zapałem podchodziłem do mojej nauki, niestety już mi przeszło  i teraz będę w spokoju oczekiwał kolejnych terminów liczącc że będzie to samo,  ewentualnie wezmę prowadzących na przetrzymanie, aby doporowadzić ich do stanu kiedy bardziej im sie nie będzie chciało niż mnie, i cichaczem podam wtędy „indeks”.

Wracając do tematu, to wstyczniu zagrałem trochę ponad 3k gierek, co chluby mi nie przynosi, ale biorąc pod uwagę wszystkie czynniki tragedi nie ma. Wyniki z grudnia i ostatnich 3 miesięcy:

O wszystkim i o niczymO wszystkim i o niczym2

Co do planów na ten rok, myślałem  nad tym długo ale doszedłem do wniosku, ze najważneijsze będzie nie koncentrowanie się na wynikach, tylko na volume i pracy, w szczególności pracy, analiz analiz i analiz, aby w drugiej połowie roku móc zaatakować już naprawde fajne limity.

Jak już się rozpisałem o pierdołach to lecimy dalej, chyba każdy słyszał ostatnio o wyczynach Dominika, młódy, inteligentny, skromny, najpierw wygrał jeden z największych turniejów na świecie robiąc zamieszanie w mediach, sprawiając że ludzie nieznający się na pokerze i wyobrażających sobie pokera tylko i wyłącznie z mafiozami, cygarami itd mieli pewnego rodzaju midfucka na głowie: „Młody inteligenty? Wygrywa taki duzy turniej pokerowy? WTF? Poker to gra umiejętności? Co to się na tym świecie dzieje…”. Emocje nawet nie opadły a koleś wygrywa następny duży turniej wygrywając kolejną astronomiczna kwotę. Powiem tak, nic lepszego dla Polskiego Pokera nie mogło się wydarzyć, żadne starania się wolnego pokera czy innych nic nie dadzą bez takich właśnie sukcesów naszych rodaków. Mentalność ludzi musi się zmienić a tylko takie sukcesy, takich ludzi,  mogą to zmienić. Niech Dominik jak najwięcej będzie w TV, niech się stanie, o ile już nie jest, celebrytą i niech gra i wygrywa jak najwięcej. Co to da przeciętnemu grinderowi? A no to, że jest to pierwszy krok do tego, że nie będziemy się musieli wstydzić i ukrywać tego co robimy w obawie o to jak zostaniemy odebrani przez społeczeństwo, tylko z dumą będziemy mogli mówić o tym, że wykonujemy ten ciężki zawód jakim jest poker.

Pozdro!