Sam Grizzle

Kolejne smutne informacje dla pokerowej społeczności. W poniedziałek u 67-letniego Sama Grizzlego wystąpił nagły udar mózgu, po którym legendarny pokerzysta zmarł. Kojarzyć go możemy m.in. z pojedynków, w których dwie dekady temu rywalizował z Philem Hellmuthem. 

We wrześniu pożegnaliśmy Mike’a Sextona, który przegrał walkę z rakiem prostaty. Teraz poker stracił kolejną zasłużoną osobę. Zmarł 67-letni Sam Grizzle, u którego w miniony poniedziałek wystąpił nagły udar mózgu. O poważnym stanie zdrowia legendarnego pokerzysty jako pierwszy informował publicznie Mike Matusow.

Właśnie dostałem wiadomość, że Sam Grizzle doznał ostatniej nocy ogromnego krwotoku mózgowego i jest w krytycznym stanie w szpitalu w Vegas! – napisał Matusow. – Nie ważne, co myślicie o Samie, proszę wszystkich o modlitwę za niego, jako że przez lata był on znaczącą częścią pokerowej historii! Dziękuję wszystkim!

Niedługo później bardziej konkretne informacje przekazała społeczności pokerowej córka pokerzysty: Wczoraj mój tata miał poważny udar, jest podłączony do aparatury podtrzymującej życie i nie ma z nim kontaktu. Lekarze mówią, że nie uda mu się przeżyć kolejnego dnia, to wstrząsające i myślę, że pokerowa społeczność powinna wiedzieć. 

Śmierć kolejnej pokerowej legendy

Dziś rano czasu polskiego córka Sama, Alexa Grizzle, napisała o śmierci ojca.

Grizzle to gracz, którego kojarzyć powinien każdy, kto interesował się pokerem w czasach przed sukcesem Chrisa Moneymakera i przed „boomem”. W turniejach na żywo wygrał on ponad 1,3 mln dolarów. Największą sławę przyniosło mu rywalizowanie z Philem Hellmuthem, z którym najwyraźniej bardzo się nie lubił. Jeden z ich pokerowych pojedynków zamienić miał się w bójkę, którą wygrał Grizzle.

Co ciekawe, Grizzle uczestniczył w tegorocznym festiwalu WSOP Online. Najlepszy wynik uzyskał w rozegranym na platformie WSOP.com turnieju MonsterStack z wpisowym 600$. Zajął w nim trzecie miejsce, za co dodał na swoje konto 77.725$.