Jeff Gross to pokerzysta i streamer, który w turniejach na żywo wygrał już ponad 3,3 mln dolarów. Obecnie jest członkiem Teamu PartyPoker. Niedawno udzielił wywiadu portalowi Card Player i opowiedział o rywalizacji w high rollerach, streamowaniu, a także o umowach sponsorskich.

Poker online przeżywa kolejny „boom”, na czym korzystają zarówno operatorzy stron, jak i sami pokerzyści. W świetnej sytuacji znalazł się Jeff Gross, który przez ostatnie lata w coraz większym stopniu skupiał się na pokerze online i streamowaniu.

Gross zebrał ponad 135.000 widzów i fanów w takich serwisach jak Twitter, YouTube czy Twitch. To zaowocowało zainteresowaniem ze strony poker roomów online. Pokerzysta przez dwa lata pełnił rolę ambasadora marki PokerStars, a następnie przeszedł do PartyPoker. 33-latek jest obecnie współzarządzającym Teamu Online, prowadzi własny podcast, nagrywa i vloguje, a także komentuje turnieje.

Gross był jednym z komentatorów rozegranego w Londynie turnieju Triton Million z wpisowym w wysokości 1.000.000$. W evencie tym przyznano największą nagrodę w historii pokera – 20,6 mln dolarów – a trafiła ona do Bryna Kenneya.

Wywiad z Grossem przeprowadził niedawno portal Card Player. Pokerzysta przyznał w nim, że obecna sytuacja nie wpłynęło zbytnio na jego życie. Był on ostatnio dość zajęty – głównie ze względu na sporą pracę, którą wykonuje w branży pokerowej.

Rywalizacja w turniejach z wysokimi wpisowymi

Kilka lat temu, gdy zaczynał jako profesjonalny pokerzysta, życie Grossa wyglądało zupełnie inaczej. Podróżował po świecie i rywalizował z takimi graczami jak Antonio Esfandiari, Phil Laak, Brian Rast czy Bill Perkins.

Miałem szczęście, że mogłem przez rok lub dwa lata rywalizować w high rollerach – przyznał Gross w wywiadzie. – Zagrałem w kilku z wpisowymi w wysokości 100.000$, wiesz, oczywiście dostając deale i sprzedając akcje. Było fajnie, było zabawnie, odniosłem w nich jakiś sukces, ale zrozumiałem, że nie jest to dla mnie. Grałem z najlepszymi pokerzystami na świecie, ludźmi, którzy nie popełniają zbyt wielu błędów, a musiał przecież istnieć łatwiejszy sposób. Chyba, że jesteś jednym z tych z jednego procenta osób, które mają po prostu super talent, ale nawet wtedy – czy naprawdę chcesz iść tą ścieżką? Nawet ludzie tacy jak Stevie [Chidwick], którzy uważani są za najlepszych na świecie, muszą być zestresowani. Grasz na wysokich stawkach, cały czas podróżujesz, a gorsze passy mogą trwać przez rok lub dwa lata.

Jeff Gross
Jeff Gross

Umowy z PokerStars i PartyPoker

Z wywiadu dowiadujemy się, że Gross zaczynał pracę w branży pokerowej od afiliacji. W 2004 roku, gdy studiował, promował PartyPoker i korzystał z hojnego programu partnerskiego oferowanego przez tego operatora. Dziś sam reprezentuje barwy PartyPoker i jest ważnym członkiem Teamu Online. Dawniej Gross był ambasadorem platformy PokerStars. W jakich okolicznościach porzucił stare zajęcie?

Ludzie nadal mówią, że PokerStars pozbywało się tych wszystkich ludzi, ale ja miałem na stolę przedłużenie umowy – powiedział Gross. – Byłem gotowy, by ponownie podpisać umowę. Ale w styczniu zeszłego roku byłem na Bahamach, grając w dużej grze cashowej na łodzi. I przegrałem jedną z największych pul w moim życiu. Była to pula wynosząca 330.000$ w rozdaniu przeciwko Robowi Yongowi. Ja miałem asy, on miał króle. W tym przypadku Robowi udało się skompletować karetę króli.

Ale śmieszną częścią tej historii jest to, że choć finalnie przegrałem, to grałem z Robem przez dziesięć godzin, zapoznając się z nim – kontynuował Gross. – A później mieliśmy spotkanie. Po nim kolejne spotkanie. Przyleciał do Miami, aby się ze mną spotkać, a niedługo później PartyPoker miało nowy zespół, ze mną i z Jamiem Staplesem.

Niektórzy mogą powiedzieć, że byłem po prostu w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie, ale wiesz co? To nie przyszło ze względu na moje zwycięstwo w dużym turnieju. Stary model już się zmienił. Osiągałem wiele sukcesów w dużych turniejach na żywo, a także wiele razy byłem blisko. Te liczby mogą wyglądać atrakcyjnie, ale to nie znaczy, że są takie dla ludzi. Goście, którzy wygrywają w high rollerach i regularnie rywalizują o milionowe nagrody, są z pewnością na samym szczycie, ale nie mają zbyt wiele wspólnego z przeciętnym graczem online. Człowiek, który gra turniej za 22$ i zapewnia innym rozrywkę podczas streamu, jest o wiele bardziej wartościowy dla poker roomu online niż człowiek, który nosi naszywkę i co miesiąc gra w kilku eventach za 100.000$. 

Jeff Gross
Jeff Gross

Streamowanie gry i miłość do pokera

Gross prowadzi popularne streamy, w które wkłada z pewnością mnóstwo pracy. Niełatwo jest jednocześnie utrzymywać wysoką jakość, angażować widzów, a przy okazji grać po to, aby wygrywać. W rozmowie z pokerzystą poruszono również i ten temat.

Szczerze mówiąc, moim największym problemem jest to, że nie gram jednocześnie na zbyt wielu stołach – powiedział Gross. – Podoba mi się to, jak niektórzy streamerzy grają po prostu w jednym turnieju, a potem angażują się bardziej na czacie. Z drugiej strony są ludzie, którzy chcą zapewnić sobie deep runy, więc grają jednocześnie na wielu stolikach. Myślę, że dwa lub cztery ekrany byłyby idealne, ale potem przychodzi niedziela, a wtedy często jest od ośmiu do dziesięciu dobrych turniejów, które odbywają się w tym samym czasie.

Doszedłem do przekonania, że moja sytuacja jest inna. Gdy streamuję, chcę wygrać, ale to, czy wygrywam, czy trochę przegrywam, nie ma dużego znaczenia. Streamowanie jest po to, by budować moją markę, promować PartyPoker, a przy okazji zawierać kontakty i w rezultacie angażować się w innej fajne projekty. Dałem już sobie spokój z marzeniem o… Zobacz, mógłbym po prostu siedzieć i uczyć się gry bez przerwy godzinami każdego dnia, mając szansę na zostanie jednym z najlepszych pokerzystów na świecie, ale mógłbym też robić to, co robię teraz, kontynuując cieszenie się grą, którą pokochałem jako nastolatek. Nie ma dla mnie nic lepszego niż społeczny aspekt pokera. 

Z pełnym wywiadem możecie zapoznać się w tym miejscu.

Jak pandemia wpłynęła na życie sławnych pokerzystów?