Hazard w Belgii

Niecałe sześć lat temu w Polsce zaczęła obowiązywać ustawa hazardowa, która zdelegalizowała część rynku usług rozrywkowych, a pozostałą objęła restrykcyjnymi obostrzeniami. W efekcie doprowadziło to do „wymarcia” niektórych gier (patrz poker), rozbudowania szarej strefy i niekończących się bitew w sądzie, kosztujących podatników miliony. Prawo jest złe, czego ma świadomość wiele osób, lecz mimo ich starań nie zanosi się aby w najbliższej przyszłości miało się coś na naszym podwórku zmienić. Często jako argument, w pojedynkach zwolenników i przeciwników ustawy hazardowej, podawane są przykłady innych państw – od liberalnych po mocno restrykcyjne. Jak naprawdę prezentuje się sytuacja na naszym kontynencie pod tym względem i gdzie pokerzysta potencjalnie mógłby się udać na emigrację? Tego dowiecie się z artykułów mojej nowej serii, w których będę Wam przybliżał sytuację panującą w poszczególnych krajach. Trzymając się chronologii alfabetycznej zacznę od niedużej republiki ze stolicą w Wiedniu.

Austria

Austria hazardAustria to państwo składające się z dziewięciu landów, położone w Europie Środkowej, członek Unii Europejskiej, a także jeden z najbogatszych krajów świata. Przeciętnemu Polakowi kojarzy się z Wiedniem, Turniejem Czterech Skoczni, babą z brodą i z faktem, że prostytutki prowadzą własną działalność gospodarczą. Nie wszyscy jednak wiedzą, że karty historii hazardu w Austrii są obszernie zapisane, a niektóre tradycje kultywowane do dziś. Odbywa się tam też sporo międzynarodowych turniejów pokerowych m.in. World Poker Tour, Concord czy Mega Poker Series. Jak Austriacy poradzili sobie z wybuchową mieszanką prawa i  hazardu? Zapraszam do lektury!

Sytuacja ogólna

Regulacja hazardu w Austrii jest unikatowa na skalę światową. Pierwsze przepisy, które nadal obowiązują, wprowadzono w 1990 roku. Głoszą one, że gry hazardowe są legalne i można je uprawiać w takich miejscach jak np. puby, pod warunkiem, że wysokość zakładu nie będzie wyższa niż 50 centów. Jest to tak zwany „mały” hazard, a piecze nad nim sprawują kraje federalne (landy). Natomiast gry, w których operacje finansowe przekraczają tę kwotę (tzw. hazard „właściwy” ) mogą odbywać się tylko w kasynach lub w wypadku loterii w specjalnych salonach. Zarówno Casionos Austria, zrzeszające 15 licencjonowanych kasyn, jak i Ossterreichische Lotterien posiadają monopol państwa i są pod ścisłą kontrolą Ministerstwa Finansów.

W 2010 roku Narodowe Zgromadzenie zdecydowało się wprowadzić kolejną ustawę regulującą przepisy hazardowe, która w wielu punktach jest bardzo restrykcyjna. Przykładowo zezwala na ustawianie maszyn rozrywkowych w całym kraju, ale ściśle określała ich ilość i miejsca, w których dozwolone jest lokowanie automatów. O wiele trudniej jest również zdobyć licencję na usługi hazardowe.

[ad id=”36108″]

Dwa lata później wprowadzono uchwałę, która zakazywała reklamowania zagranicznych kasyn internetowych. To wywołało jednak szeroki bunt, w efekcie czego sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W maju 2014 roku zapadł wyrok, który jednoznacznie stwierdził, że uchwała jest niezgodna z prawem europejskim i Austriacy zaczęli się wycofywać z przyjętych wcześniej pomysłów. Obecnie kasyna internetowa można reklamować, pod warunkiem uzyskania zezwolenia.

Hazard naziemny

Casino Baden AustriaHazard naziemny ma bardzo bogatą historię w ojczyźnie Mozarta. Pierwsze kasyno naziemne uruchomiono w 1765 roku w miejscowości Baden i był to jednocześnie pierwszy legalny tego typu przybytek w Europie. Obecnie, oprócz piętnastu kasyn w największych miastach, Casions Austria posiadają liczne punkty w siedemnastu krajach m.in. w Polsce, a także trzydzieści kasyn usytuowanych na luksusowych statkach, należących do dziesięciu linii żeglugowych. Roczna stopa wzrostu w firmie przekracza 10%, co sprawia, że znajduje się ona w absolutnie światowej czołówce, a od 2008 niemal co roku otrzymuje wyróżnienie „Europejski Operator Roku.”

W austriackich kasynach zagramy we wszystkie popularne gry – blackjack, ruletka, baccart, automaty, poker. Podstawę opodatkowania stanowi dochód kasyna czyli przychód minus wygrane (tzw. GGR) i jest ona różna w zależności od rodzaju gier. Najważniejsze jest jednak to, że gracz nie musi sobie zaprzątać tym głowy. Dla pokerzystów z Polski istnieje jednak pewny wyjątek. Jeśli wygrałeś turniej w klubie pokerowym, a nie w kasynie, to niestety trzeba zapłacić w naszym kraju podatek od dochodu i wykazać wygraną w PIT.

Jak już zostało wspomniane na automatach można pograć w pubach, lecz tylko na niskie stawki. Powszechne są również loterie m.in. EuroMilions. Natomiast jeśli chodzi o naziemne zakłady bukmacherskie to podatek wynosi 2% od stawki. Co ciekawe, zakłady sportowe i wyścigi konne nie są uważane za gry hazardowe i nie wymagają żadnych licencji.

Hazard online

Jeśli zasady panujące na rynku operatorów hazardu naziemnego wydały Wam się dziwne, to w porównaniu z tym, co dzieje się w sieci, to była to tylko delikatna aberracja. Zacznijmy od tego, że również internetowy hazard posiada tutaj spore tradycje. Wiele firm, szczególnie bukmacherów, swoje korzenie ma właśnie w Austrii. Przykładem może być bwin.com. Oczywiście wszystkie te firmy, mimo, że są kompaniami austriackimi, główne siedziby ulokowały w rajach podatkowych.

Żeby móc oferować usługi hazardowe on-line należy uzyskać licencję, która stanowi jednocześnie zezwolenie na prowadzenie działalności. Oprócz tego, decydenci wymyślili, że strony te mają przyjmować jedynie graczy z Austrii, a transakcje mogę odbywać się tylko za pośrednictwem konta bankowego. Limit na gracza wynosi €800. Z drugiej strony, nie blokuje i nie zabrania się działania operatorów z innych państw, więc obywatele mogą sobie swobodnie grać na międzynarodowych platformach. Austriackich graczy spotkamy więc na PokerStars, Full Tilt, Party Poker itd. Nie muszą oni również płacić podatków od wygranych w internecie.

Być może Austria nie powinna być stawiana za przykład uregulowania kwestii hazardu, jednak wciąż obowiązujące przepisy są bardziej liberalne i przystępne dla graczy niż ma to miejsce w Polsce. A rozpatrując sytuację samych pokerzystów, to od Austriaków dzielą nas lata świetle.

W kolejnych odcinkach przybliżę Wam regulacje prawne w Belgi i Bułgarii.

[ad id=”32945″]

Emerytowany gracz, który jeszcze od czasu do czasu lubi poklikać. Ojciec "Szybkiej Piątki", którą wychowuje i rozwija od pięciu lat.