Prawy baner homepage 160×600
Lewy baner homepage 160×600

Gorzkie żale

futbol-blog

Ostatni  pojedynek Legii z Jagiellonią na długo pozostanie w pamięci nie tylko piłkarzy Jagielloni, ale też wielu sympatyków piłki nożnej – w tym również i mojej. O tym jak wielką miłośniczką futbolu jestem, zwłaszcza polskiej ligi – jakkolwiek nędzna by nie była – wspominać nie muszę, bo większość osób, które śledzą mojego bloga o tym po prostu wie.

Nie mogę nie zacząć od krótkiego streszczenia meczu mojej ukochanej drużyny. Środa rozpoczęła się dla mnie całkiem przyjemnie. Wstałam o świcie (czyli dokładnie o godzinie 13) i jedyną myśl jaką miałam w głowie to ostatni dla mnie mecz w sezonie, który obejrzę z trybun, bo już za kilka dni uciekam z Poznania na kilka miesięcy. Nie to jednak jest najważniejsze w dzisiejszym wpisie. Standardowo z ogromną przyjemnością poszłam na stadion licząc przede wszystkim na znakomity mecz pod względem kibicowskim, co w konsekwencji pozwoli chłopakom na boisku zagrać naprawdę dobry futbol.

No i pozwoliło, a przynajmniej w pierwszej połowie, bo w drugiej standardowo tempo siadło. Fajna gra Pawłowskiego, dwie bramki i zaliczona asysta. Pomyśleć, że po meczu z Jagą wszyscy chcieli odsyłać go do domu, a w ostatnim meczu pokazał klasę. Ciekawostką jest fakt, że Szymon strzelając gola na 3:0 zaliczył jubileuszowy 700 gol w tym sezonie w ekstraklasie 😉 I takiego piłkarza, aż chce się na boisku oglądać, oby tylko nie zabrakło mu siły, gdy za chwilę rozpoczną mecze co trzy dni. Po raz kolejny znakomita postawa Linettego na boisku, ten chłopak jest dosłownie WSZĘDZIE! Przeciwnikom odbiera piłkę za piłką i patrząc na jego grę, aż nie chce się od niego odrywać oczu. Trzy brameczki szybko zaliczone, no ale w drugiej połowie już można było zauważyć, że grali dużo słabiej. Chyba, że na tym polega „potęga” polskiego futbolu, że fizycznie dają rade na zaledwie 45 minut. Reasumując – cieszy zwycięstwo, cenne trzy punkty, fotel lidera oraz świetna atmosfera w Kotle.

Lech

Moja euforia jednak długo nie trwała. Po meczu, jak tylko wróciłam do domu, szybko włączyłam spotkanie wspomnianej wyżej Legii, która na Łazienkowskiej podejmowała Jagiellonię. Zarówno jedna drużyna jak i druga miała swoje okazje na bramkę, jak choćby pechowy słupek Grzyba. Swoich sytuacji nie wykorzystali – czyli nic nowego, patrząc na większość ligowych spotkań. Jak łatwo się można domyślić, nie pałam wielką sympatią do obu klubów, niemniej futbol sam w sobie jest tak piękny, że każdy mecz oglądam z przyjemnością.

Po ostatnim Pucharze Polski, Zbigniew Boniek wysłał list z podziękowaniami do kibiców Kolejorza, cytuję: „Za wspaniały doping połączony z pracochłonnymi oprawami. To właśnie dzięki sympatykom piłki nożnej z obu miast i ich wzorowemu zachowaniu na stadionie Finał Pucharu Polski stał się ogromnym sukcesem organizacyjnym”. Zaryzykuję stwierdzenie, że Pan Zbigniew był zachwycony również racowiskiem, które było uskutecznione zarówno przez kibiców Lecha jak i Legii. Do czego dążę, otóż do tego, że należy pamiętać, że odpalone race nie zawsze muszą świadczyć o chuliganach, pseudokibicach i bandytach, ale może, albo nawet powinno świadczyć, o znakomitej atmosferze na trybunach. Poniżej przedstawiam kilka zdjęć z tego wydarzenia oraz list Prezesa PZPN do kibiców Kolejorza.

Lech-oprawa

Puchar-polski-oprawa

Legia-oprawa2

ZbigniewBoniekList

Idąc tym tropem, Legia zaprezentowała w meczu z Jagą świetną oprawę, odpalone race – wyglądało to naprawdę efektownie. W konsekwencji arbiter zatrzymał mecz, co nie trwało dłużej jak 3 minuty. No, ale i to nie jest najważniejsze, bo w momencie, gdy wszystko wskazywało na to, że spotkanie zakończy się remisem, Bereszyński zahacza nogę Frankowskiego, który w efekcie upada. Nie twierdzę, że było to zamierzone, nie wykluczam także małej gry aktorskiej ze strony Przemka. Jedno jest pewne, nie jesteśmy w stanie OBIEKTYWNIE ocenić siły kopnięcia. Co więcej, nawet profesjonaliści nie są w stanie tego zrobić. Oglądałam dzisiaj pół dnia skróty meczu, burzliwe rozmowy profesjonalistów i tak samo jak są różne opinie na temat tego czy karny powinien być wtedy odgwizdany czy też nie, tak samo mam świadomość, że sędziowie również mogą mieć różne opinie na ten temat. Była też sytuacja, gdy w polu karnym Jagielloni piłka trafia jednego z Legionistów w łokieć . Zgadzam się, było ewidentnie widać, że starał się mocno swoją rękę schować. To nie podlega dyskusji. Niemniej chciałabym, aby sędzia był konsekwentny w swoich decyzjach i nie zmieniał swojego punktu widzenia z szybkością piłki, która lata po boisku.

Legia-oprawa

 

Wiele kontrowersji wzbudził karny w 99’ minucie na korzyść warszawskiego klubu. Oglądałam dzisiaj zbliżenia, klatka po klatce. Ręka była, nie zaprzeczam. Niemniej łatwo jednak zauważyć, że piłkarz starał się w biegu odwrócić łącznię z ręką. Pamiętajmy, że tam istotne są sekundy, w których leci piłka, a w których zwykłe ludzkie ciało, fizycznie nie jest w stanie odwrócić się w biegu o 180 stopni. Jeśli już sędzia odważył się na karnego dla Legii, warto zadać sobie pytanie, dlaczego w podobnej sytuacji nie zrobił tego na korzyść Jagi. Nie jestem tutaj od tego by oceniać. Jednakże, nie mogę pogodzić się z brakiem konsekwencji arbitrów, bo jako pasjonatka futbolu, chcę, aby było tam jak najwięcej sprawiedliwości. Nie zapominajmy też, że to nie jest liga podwórkowa, a w grę wchodzą naprawdę duże pieniądze oraz tytuł Mistrza Polski, o który obecnie kluby walczą.

Gil

 

Nie mogę pojąć, że w dzisiejszych czasach, gdzie mamy masę możliwości technicznych, które są w stanie pomóc w ocenie poszczególnych sytuacji na boisku, to co dzieje się w piłce nożnej uzależnione jest tylko od sędziów. Każdy z nich jest człowiekiem, już nawet nie chce mi się krytykować Gila, każdy z nich może popełnić błąd, a co ważniejsze nie dojrzeć czegoś, co kamery w powtórkach dostrzegają. Ale CHOLERA! Dlaczego w tym pięknym sporcie jest tak beznadziejnie? Tam nie powinno być miejsca na pomyłki. Dlaczego dopuszczają arbitra asystenta, który NIE ZDAŁ  TESTÓW SPRAWNOŚCIOWYCH? Nie obchodzi mnie teraz to, że to może nie mieć żadnego wpływu na ostateczny wynik meczu. Jedno jest pewne: jeśli nie zdał egzaminów z przygotowania fizycznego to NIE POWINNO GO TAM BYĆ – proste! Bardzo się cieszę, że zarówno Pan Gil jak i Pan Sadczuk zostali zawieszeni i nie będą dopuszczeni do sędziowania w kolejnych meczach Ekstraklasy. Dziwi mnie też fakt, że w fazie mistrzowskiej od początku spotkania nie są przeprowadzane o tej samej godzinie, a dopiero na 3 kolejki przed końcem. Prawdopodobnie pozwoliłoby to zmniejszyć szanse – przynajmniej w psychice człowieka – na dopuszczalne drukowanie zwycięstwa.

Pazdan

Nie ukrywam, że dzisiejszy wpis tworzę pod wpływem dużych emocji i szczerze nie dziwię się chłopakom, że w takich nerwach opuścili boisko. Pewnie sama, gdybym była na ich miejscu, strzeliła bym w pysk. Najpierw sędziemu, a później Koseckiemu. Temu drugiemu za kozaczenie przed kamerą i dekolt większy od mojego 😉

Kosecki

To teraz kończąc wpis, uprzedzając komentarze mieszkańców Warszawy – jeśli mój klub nie zdobędzie Mistrza, to serio koło dupy mi lata, czy zdobędzie go Wisła, Legia, Śląsk czy Jagiellonia. Niemniej chciałabym oglądać futbol, w którym sędziowie nie popełniają błędów. Jak to pięknie podsumował Straus „Ile można… niszczyć polski futbol…” oraz Michał Probierz „Zastanówmy się nad sensem piłki nożnej”.  Tym akcentem kończę dzisiejszy, dla niektórych zapewne kontrowersyjny, wpis i idąc tropem trenera Jagielloni – trzeba pierdolnąć sobie whisky 😉

#AleTypiara czyli bloguję, typuję, a w wolnych chwilach gotuję i mecze obserwuję 😉 Tak w skrócie można napisać to co robię. Obecnie zajmuję się pisaniem dla Was analiz przedmeczowych z propozycjami typów do spotkań, głównie Premier League.
  • PoProstuBartek

    „Temu drugiemu za kozaczenie przed kamerą i dekolt większy od mojego”

    <3

  • Mad

    Odpowiedź jest bardzo prosta na temat tych 2 sytuacji, a mianowicie jest taka książka fajna która nazywa się przepisy gry w piłkę nożną i tam ładnie jest opisane. „W przypadkach gdy zawodnik drużyny broniącej nie walczy o piłkę, ale jedynie swoją interwencją zamierza zatrzymać piłkę kopniętą przez przeciwnika w jej drodze w światło bramki lub w pole karne (strzały i dośrodkowania, również z rzutów wolnych), to za jedyne naturalne ułożenie jego rąk uznaje się ułożenie nie zwiększające tzw. obrysu ciała.
    W przypadkach, gdy piłka kopnięta przez przeciwnika trafi w rękę powiększającą tzw. obrys ciała, podyktowany zostanie rzut wolny bezpośredni lub karny.” Prosta sprawa, a jak widać na zdjęciu niżej, jego ręce zwiększają obrys ciała ( nie są ułożone naturalnie).
    http://legionisci.com/zdjecia2/2015/1432199511.jpg

    Zaś co do sytuacji z Frankowskim to też jest banalne. Siłę bardzo łatwo można tutaj ocenić. Sytuacja nie była w pełnym biegu a już po wyhamowaniu i gdyby te dotknięcie Bersia miało taką moc jak upadł to miałby złamanego piszczela. Dlatego nie było karnego.

    A prawdą jest to, że na całą ocenę wpływ miał przede wszystkim czas, to że była to ostatnia minuta meczu, bo nikt np nie mówił zbytniu o faulu Orlando we Wrocławiu, gdzie sytuacja była ewidentna.

    Gil to słaby sędzia ale są słabsi a w całej sytuacji niestety przeraża to jak dziennikarz prowokowali piłkarzy do tego buractwa swoimi pytaniami i to, że ludzie tacy jak Przesmycki i Stempniewski pieprzą bzdury a powinni się na tym znać.

    A co do 3 kwestii godzin to odpowiedz jeszcze prostsza, pieniądze o tym decydują . 7 kolejek o jednej porze i klubom i stacją TV nie byłoby na rękę.

    Co do cytatu Probierza, to niech lepiej zastawani się nad sensem swojego trenowania skoro jego zawodnik nie umie trafić do pustej.

    Dzisiejsza technologia sprawiła to, że widać więcej na boisku niż kiedyś. Mecz nie jest kręcony 1 czy 2 kamerami a kilkunastoma i dzięki temu widzimy to czego nie było widać 30,40,50 lat temu. I to jest przekleństwo futbolu.

    • Kejsi

      Najkrócej – skoro w dzisiejszych czasach mamy takie technologie, to powinni wprowadzić wszystko, aby uniknąć takich właśnie sytuacji mój drogi. I to w mojej ocenie nie podlega żadnej wątpliwości. Przekleństwem futbolu są ludzie, którzy mają odmienne zdania i innym klubom kibicują. Sam widzisz, że nawet w Twojej ocenie ciężko o obiektywizm. Co więcej, skoro profesjonaliści nie są w stanie ocenić konkretnej sytuacji, to my tego tym bardziej zrobić nie możemy.

      • Mad

        Bo jego 1 wypowiedzi nie zrozumieli. On nie wnioskował o zwieszenie, że popełnił błędy a żeby do oceny sobie odpoczął bo powstał za duży jazgot. Nie do końca odpowiednio dobrane słowa a media media podkręciły temat. Tam jeszcze w międzyczasie pojawiły się zarzuty do szefa sędziów Przesmyckiego.

        Oczywiści, że jestem obiektywny. Popatrz słowa z wczoraj Berga o tym karnym niby na Broziu ? Są wręcz śmieszne.

    • Kejsi

      A co to tej fajnej książki – znam ten punkt doskonale. Dziwi mnie jednak różnorodność wypowiedzi Bońka na przestrzeni dwóch dni, gdzie raz ewidentnie daje do zrozumienia, że sędzia popełnił błąd i kolegium sędziowskie to konkretnie oceni, a innym razem uważa, że błędów nie było. I to dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe.

  • beesknees

    „Zagranie piłki ręką ma miejsce w sytuacji, gdy zawodnik rozmyślnie i świadomie dotyka
    piłkę dłonią lub ramieniem.
    Przy ocenie zagrania piłki ręką sędzia musi wziąć pod uwagę:
    – czy ma miejsce ruch ręki do piłki (a nie piłki do ręki),
    – odległość przeciwnika od piłki (zaskakujące zagranie piłki),
    – ułożenie rąk, które samo w sobie niekoniecznie stanowi o przewinieniu,
    – czy dotknięcie piłki nastąpiło poprzez trzymany w ręce przedmiot (element stroju, ochraniacz itp.),
    Stempniewski i Listkiewicz mówili, że karnego dla Legii nie powinno być, ale ty wiesz lepiej… https://www.youtube.com/watch?v=fNRF4VYnC6Q

    Boniek „- A jakie pretensje ma pan do Pawła Gila?
    – Nie mam do niego żadnych pretensji.
    Wnioskował pan o jego zawieszenie.
    – Bo chcę, żeby trochę odpoczął. To międzynarodowy arbiter, 13 czerwca będzie prowadził jeden z meczów w ramach eliminacji EURO 2016. Niech się do niego spokojnie przygotuje.” OMG

  • Mad

    To, że chce żeby odpoczął kit ma się do całej sytuacji. Sam wymieniłeś niże 2 klucze przy tej sytuacji. Odległość ułożenie rąk. Dziwne tylko, że byli sędziowie tego nie wiedzą ale przepisy zmieniają się co chwile. Ale mniejsza z tym. Wczoraj Jagiellonia strzała gola w 90 minucie po ewidentnym spalonym i zero zamieszania ? Wszystko jest ok ?

  • beesknees

    Znaczy , że Ty znasz przepisy lepiej niż oni??? Bez żartów, jeśli chcemy za coś takiego dyktować karne, to spokojne możemy zaczynać mecz od konkursu jedenastek. Poza tym ułożenie rąk nie jest decydujące, a intencjonalność zagrania. Skoro mówimy o spalonym z Wislą, to wymienisz wszystkie mecze tego sezonu , kiedy Jagę skrzywdzono? Trochę tego było.. I nie jest to tylko opinia kibiców Jagi. Plus ta sytuacja ma mniejsze (jeśli jakiekolwiek) znaczenie w walce o mistrza Polski, Natomiast 1 punkt zabrany w Warszawie (i 2 dodane Legii) mają o wiele większą wagę. Plus czy naprawdę sądzisz , że gdyby sytuacja z karnym w Warszawie, miała miejsce w drugą stronę, sędzia podyktowałby „11”? Patrząc na obecny sezon i faworyzowanie Legii, śmiem wątpić.

    • Mad

      Oczywiście, że decyduje jeśli powiększa obrys ciała. Przepis z ręką jest jednym z najbardziej zagmatwanych i najczęściej zmienianych na przestrzeni lat co też pewnie ma wpływ na ocenę sytuacji przez ludzi. A co do Jagi to odpowiedz jest prosta, chamstwo Probierza. Sędziowie w stykowych sytuacjach częściej podejmują decyzji przeciw takim trenerom jak w 100% nie są pewni decyzji. Tyczy się to też Lecha bo Skorża do najmilszych nie należy a także Tarasiewicza. A na przeciwległym biegunie są Berg i Pawłowski.

  • beesknees

    Podpowiem ci , bo widzę, że masz problemy z logicznym myśleniem – kluczem są słowa „rozmyślnie i świadomie”. Za stroną FIFA – ” Handling the ball involves a deliberate act of a player making contact with the ball with his hands or arm” Argument z trenerami ROTLF. Zresztą mógłbym zrozumieć, gdyby chodziło o 1 mecz. Tylko jakoś tak się dziwnie składa, że przez dezyzje sędziów Jaga straciła sporo, a Legia gdyby nie pomoc „sprawiedliwych” pewnie mogłaby już tylko marzyć o MP. Zacząłbym snuć już jakieś niedorzeczne teorie, ale dzięki tobie wiem , że to tylko miła aparycja pana Berga i jej brak u Probierza decyduje o tym niesprzyjającym zbiegu okoliczności.

    • Mad

      Gdyby sędziowie świadomie pomagali Legii, te mistrzostwo dawno by było odrobione ale tak raczej nie będzie bo mimo, to że Lech na pewno jest jeszcze przynajmniej raz potknie ale w tym klubie od dawna nie dzieje się zbyt dobrze aby to wykorzystać.