Losy pokerzysty Doyle’a Brunsona na Twitterze śledzi grubo ponad 400.000 fanów. Niestety wielbiciele „Texas Dolly” będą musieli od teraz w jakiś inny sposób dowiadywać się o to, co u niego słychać. Brunson parę dni temu ogłosił bowiem, że zaprzestaje na jakiś czas korzystania z tego portalu społecznościowego. 

Doyle rezygnuje z tweetowania ze względu na irytujące go wypowiedzi ludzi, którzy od pewnego czasu komentują poglądy pokerzysty. Nie od dziś wiadomo, że Brunson otwarcie mówi o polityce i nie zawsze jego kontrowersyjne opinie spotykają się z ciepłym przyjęciem.

„Robię sobie dłuższą przerwę od Twittera. Korzystanie z niego nie bawi mnie to od pewnego czasu”

Kroplą, która przelała czarę goryczy Brunsona była dyskusja na temat strzelaniny w Las Vegas, w której zginęło 66 osób. Doyle wywołał lekką kontrowersję, kiedy po całej sytuacji napisał na Twitterze, że będzie rozmawiał z ochroną swoich ulubionych poker roomów na temat możliwości wnoszenia broni na salę. Jak sam mówi jest zwolennikiem prawa do obrony i chce czuć się podczas gry bezpieczny.

Jak można się było spodziewać słowa te natychmiast pobudziły do ostrej wymiany zdań zarówno zwolenników noszenia broni jak i przeciwników tego prawa.

Brunson zablokował jakiś czas potem użytkowników, którzy dolewali oliwy do ognia. Nie jest to pierwsza tego typu reakcja Doyle’a, więc fani zdążyli się pewnie przyzwyczaić. Zwolennicy Donalda Trumpa z reguły niedługo bawią na profilu 84-letniego pokerzysty.

Jeden z użytkowników Twittera stwierdził także, że graczi powinni mówić na Twitterze o rzeczach dotyczących pokera, a nie o polityce czy własnych poglądach na sprawy publiczne. Prywatne opinie powinni zostawić dla siebie samych, bo to, że są sławni nie uprawnia ich do wygłaszania tak radykalnych poglądów, w delikatnej zresztą kwestii.

„Texas Dolly” nie będzie więc przez jakiś czas korzystał z Twittera. Widocznie blokowanie użytkowników nie dało oczekiwanego skutku i Brunson musi chwilę odpocząć od komputera.

baner MEGA Freeroll Poker Fever Cup II