poker

Większość początkujących graczy popełnia błąd, który polega na tym, że za dużo sprawdzają, a za mało 3-betują. A jeśli to robią, to tylko z rękami premium. Jak to zmienić?

Na łamach PokerStars School Pete Clark opisuje sytuacje, w których opłaca się 3-betować częściej niż tylko z najlepszymi rękami.

Small blind

Small blinda to niebezpieczna pozycja żeby flat callować. Oto trzy powody:

– nasza pozycja jest straszna. Jeśli rozdanie będzie trzyosobowe i dojdzie do flopa, to będziemy w bardzo niekorzystnej sytuacji. To dlatego, że będziemy musieli podejmować decyzję jako pierwsi,

– big blind ma nadal decyzję do podjęcia i może squeeze’ować,

– nasze pot oddsy są gorsze niż na big blindzie.

Mamy więc mocną motywację do wejścia do puli za pomocą 3-betu lub nie wchodzenia w ogóle. Jeśli przy stole siedzi szczególnie słaby zawodnik na big blindzie, to wtedy strategia flat callowania jest kwestią, którą da się obronić, ale poza tą sytuacją możesz ją wyeliminować. Jak szeroko powinniśmy 3-betować na small blindzie? To zależy od pozycji rywala, który gra open raise.

Wyobraźmy sobie, że na buttonie jest sprawnie sobie radzący i agresywny regularny zawodnik, który otwiera za 2,5 big blinda (BB). Zakres naszego rywala w tym spocie z łatwością może sięgać poziomu 50 procent rąk. Jeśli weźmiemy małą porcję tego – powiedzmy, że 15-16 procent rąk – i będziemy 3-betować, to zarobimy dużo pieniędzy. Powodem tego gwarantowanego zysku jest to, że rywal nie ma żadnej możliwej kontry wobec takiego zakresu 3-betowania. Jeśli będzie dużo pasować, to automatycznie jest to dla nas bardzo zyskowne, nawet bez konieczności rozgrywania wielu flopów. Jeśli rywal będzie nas dużo sprawdzać, to nasz zakres będzie dużym faworytem i utrzyma dużo equity post-flop. A jeśli rywal dużo 4-betuje, to musimy się dostosować poprzez 5-bet all-in z większą liczbą rąk w naszym zakresie, faworyzując ręce w stylu pocket par, które mają dobre equity przeciwko A-K.

Rozsądny zakres 3-betowania w tej sytuacji będzie zawierać więcej spekulacyjnych rąk w stylu A-5s, 8-7s, a także K-Jo. Zakres rywala na buttonie usprawiedliwia nasze rozszerzenie zakresu.

Small Blind

Blind vs blind

Na big blindzie, gdy rywal na small blindzie otworzył, mamy pojedynek dwóch bardzo szerokich zakresów. Rywal na small blindzie ma znacznie trudniej, broniąc się przed 3-betami niż rywal na buttonie, a to z powodu bycia bez przewagi pozycji w grze post-flop. To oznacza, że gdy siedzimy na big blindzie i mierzymy się z agresywnym „złodziejem” ze small blinda, to najlepszą reakcją jest zagranie 3-betu wobec niego, z bardzo szerokim zakresem. Oczywiście, że prawdą jest także to, że chcielibyśmy flat-callować wiele rąk, biorąc pod uwagę, że mamy przewagę pozycji i zamykamy akcję na ulicy.

W związku z tym radzę grać spolaryzowaną i agresywną strategią, jako big blind przeciwko raise’om small blindów.

Spolaryzowana strategia oznacza 3-betowanie z dwoma rodzajami rąk – bardzo silnymi rękami value i rękami, które są wyraźnymi blefami i chcą, żeby rywal spasował, jednocześnie mają w sobie trochę siły, jeśli zostaną sprawdzone. Pierwsza grupa rąk to te w stylu A-Qs, A-K i 10-10. Druga grupa to ręce w stylu 6-4s, A-5s oraz K-5s. Agresywna strategia oznacza, że będziemy tutaj mieć wysoką częstotliwość 3-betowania, aby wywierać presję na szeroki zakres otwarcia.

poker

Ręce, z którymi chcemy unikać 3-betowania, to te, które grają bardzo dobrze przeciwko szerokiemu otwarciu, ale są łatwo zdominowane, jeśli będą 3-betować i zostaną sprawdzone, a na flopie nie trafią żadnej dużej ręki. K-10o, J-10o oraz A-8s grają znacznie lepiej jako sprawdzenie niż 3-bety. A-8s zdominuje zakres od A-2o do A-7o, ale jeśli będziemy z tym 3-betować, rywal spasuje te ręce, zostawiając nas głównie przeciwko większym kartom A-x.

Izolowanie słabszych zawodników

Słabi zawodnicy dają nam zachętę do naprawdę szerokiego 3-betowania, w celu izolacji. Tak długo, jak słaby rywal ma relatywnie szeroki zakres otwarcia, chętnie zachowamy go tylko dla siebie i chcemy, żeby każdy regularny gracz (poza nami), musiał słono zapłacić, żeby wziąć udział w tej akcji.

Dzisiaj w grze cashowej 6-max, znalazłem się z J-10 na buttonie. Nieznany rywal, który miał 93 BB, zdecydował się na min-open z cutoffa. Szybko zidentyfikowałem go jako prawdopodobnie rekreacyjnego zawodnika. Były ku temu dwa powody. Pierwszy jest taki, że gracze regularni mają tendencję do automatycznego wyrównywania stacków do poziomu 100 BB, jeśli znajdą się poniżej tego poziomu. Krótsze stacki zazwyczaj nie są spotykane u poważnych zawodników. Drugi powód jest taki, że min-open jest dosyć rzadki na cutoffie, od regularnego zawodnika. Oni mieliby tendencję do raise’u w wysokości 2,25 BB lub 2,5 BB.

poker

W normalnych okolicznościach nigdy nie zdecydowałbym się wejść do puli, mając taką rękę. Biorąc pod uwagę mój „read” co do rywala, zagrałem 3-bet za 6 BB. Ten mały raise ma na celu izolację tego rywala i zyskanie szansy na outplayowanie go, mając przewagę pozycji.

Nieważne, że moja ręka nie jest faworytem pod względem equity. Chociaż J-10o może mieć ok. 40 procent przeciwko jego zakresowi kontynuowania wobec mojego 3-betu, to nie jest to miejsce, z którego będzie pochodzić moje EV. Mój zysk w długim okresie, wynikający z tego 3-betu, będzie pochodzić z trzech rzeczy:

– pre-flop equity – chociaż nie spodziewam się, że ten rywal spasuje zbyt często do 3-betu, to może się to zdarzyć,

– pozycja – twoje pokerowe życie będzie bardzo komfortowe, gdy podejmujesz decyzję jako ostatni na każdej ulicy w grze post-flop,

– przewaga umiejętności – większość rekreacyjnych zawodników będzie ułatwiać mi życie, grając post-flop według strategii „fit or fold”, i poddając sporą ilość pul, ze względu na to, że ich zakres jest zbyt szeroki, a także dlatego, że temu rodzajowi zawodników brakuje agresji.

Czy możesz wygrywać w pokerze bez blefowania?

_____

poker

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!