David Sands

David „Doc” Sands poinformował o tym, że zdiagnozowano u niego zarażenie koronawirusem. To pierwszy znany pokerzysta, który publicznie ogłosił pozytywny wynik testu na COVID-19.

David Sands to mieszkający w Las Vegas pokerzysta, który w turniejach na żywo wygrał ponad 8,4 mln dolarów. Dwukrotnie występował przy stołach finałowych eventów WSOP, a na swoim koncie ma też m.in. tytuł mistrzowski WPT.

W niedzielę w nocy „Doc” napisał na Twitterze: Ostatniej nocy zdiagnozowano u mnie COVID-19. Chciałbym podzielić się swoim doświadczeniem na wypadek, gdyby mogło to być pomocne dla innych. Jestem 35-letnim mężczyzną, bez żadnych chorób, żonaty z dwójką dzieci. Nie palę, rzadko piję, a w normalnych okolicznościach ćwiczę cztery razy w tygodniu. 

Więcej szczegółów przedstawił w kolejnych wpisach: W poniedziałek wieczorem byłem trochę zmęczony i czułem ciśnienie w zatokach, które rozwinęło się w mocny ból głowy. We wtorek rano obudziłem się z najgorszym bólem głowy, jaki kiedykolwiek miałem. Dostałem też kataru i czasami (może pięć razy dziennie) kaszlałem. Nie myślałem jednak, że to COVID-19, bo nie miałem gorączki, problemów z oddychaniem, a to, obok kaszlu, dwa główne symptomy według strony CDC.

We wtorek zadzwoniłem do mojego lekarza, ale on powiedział, że nie muszę być poddany testowi, ponieważ wraz z rodziną byłem odizolowany przez ostatnie pięć dni i nie miałem kontaktu z nikim, o kim było wiadomo, że ma wirusa. W środę mój ból głowy poprawił się do średniego poziomu. Dostrzegałem w gardle trochę flegmy, której pozbywałem się poprzez celowy kaszel.

Pokerzysta odczuwał symptomy jeszcze w czwartek, co skłoniło go do wykonania testu na COVID-19. Dwa dni później otrzymał wiadomość, że wynik jest pozytywny. Sands przynał, że nadal ma lekki ból głowy i odczuwa flegmę lub jakiś „ciężar” w gardle. Czuje się jednak dobrze i nadal wychodzi na długie spacery ze swoją żoną, która testowi ma poddać się w tym tygodniu.

Skąd zarażenie? 

„Doc” nie wie, w jaki sposób zaraził się koronawirusem. Twierdzi, że zachowywał się odpowiedzialnie i ostrożnie.

Na jego Twitterze czytamy: Nie mam pojęcia, jak zaraziłem się wirusem. Przestałem chodzić na siłownię tydzień przed pojawieniem się u mnie pierwszych symptomów. Gdy kilka razy wychodziłem do miejsc publicznych, nosiłem rękawiczki i często maskę, a także niezwykle dokładnie dbałem o higienę (buty zostawiałem w garażu, ubrania wkładałem do pralki od razu po wejściu do domu, brałem prysznic i myłem ręce, nie dotykałem twarzy itd.). Jestem jednym z tych, którzy przez co najmniej ostatnie sześć tygodni byli w obozie „panikarzy”.

W odpowiedzi na pytanie jednego z użytkowników Twittera Sands jeszcze raz podkreślił, że nie ma pojęcia, skąd mogło wziąć się u niego zarażenie. Przyznał jednak, że to jego dzieci mogły przynieść wirusa ze szkoły lub mógł zarazić się podczas robienia zakupów spożywczych.

Sands przebywa obecnie w domu. Wraz z rodziną ma kontynuować kwarantannę aż do wyzdrowienia. W najbliższym czasie testowi na COVID-19 podda się również jego żona.

Deal

Pokerowe kanały na YouTube, które pomogą Ci przetrwać kwarantannę