Ben Tollerene

Ben Tollerene, znany jako “Ben86”, wygrał internetowy turniej z największym buy-inem w historii pokera. Pokonał wszystkich przeciwników w evencie numer 47: $51,000 NL Hold’em (8-Max Super High Roller), który rozegrano w ramach World Championships of Online Poker na platformie PokerStars.

PokerStars World Championships of Online Poker (WCOOP) przynosi zazwyczaj szczęście Benowi. W 2013 zatriumfował w wartym 21.000$ turnieju WCOOP Heads-Up High Roller pokonując w finałowym pojedynku Dana “MrGR33N13” Colmana (jego nagroda wyniosła wtedy 200.401$).

Tym razem potroił swój rekord.

ben tollerene win wcoop 8 max super high rollerPokerStars przeszło w pewien sposób do historii tworząc w ramach WCOOP event numer 47: $51,000 NL Hold’em (8-Max Super High Roller). To największe wpisowe jakie kiedykolwiek opłacono w turnieju rozgrywanym online. Do walki stanęło 46 zawodników, a Ben Tollerene pokonał ich wszystkich i zgarnął 616.518$ za pierwsze miejsce.

Ten niezwykły event rozegrano mniej więcej po odbyciu się trzech czwartych z 70 zaplanowanych na WCOOP eventów. 51.000 to sporo gotówki, ale tylko 23 z 46 graczy zasiadło do stołu o czasie. Dopiero po 4 godzinach wszyscy zarejestrowani dotarli przed ekrany swoich laptopów/komputerów/tabletów/telefonów. Jednym ze spóźnialskich był Mike ‘Timex” McDonald. Najwyraźniej nie spieszyło mu się nigdzie. Pod koniec dnia, gdy w grze zostało już tylko 8 zawodników objął mimo wszystko pozycję chip leadera.

Tylko 6 graczy podzieliło jednak między siebie pulę wartą 2,3 miliona dolarów. Pozostała dwójka narażona była na szok i palpitację serca. Pierwszym, który odpadł ze stołu z wielkim bólem był cuffme. Zagrał all-in z 99.

Bubble boyem został David “dpeters17” Peters i raczej niełatwo było mu pogodzić się z eliminacją. Zagrał poprawnie all-in z przeciwko Nikity “fish2013” Bodyakovskiego, ale na boardzie zaroiło się od trefli i kolor przeciwnika oznaczał, że Peter odejdzie z niczym, a jego 51 tysięcy podzielone zostanie wśród pozostałych graczy.

Pierwszym, który odpadł na miejscu płatnym był dotychczasowy mistrz Main Eventu WCOOP, Fedor “CrownUpGuy” Holz; Niemiec poszedł all-in z 55. Przeciwko sobie miał A7 Bodyakovskiego. Na riverze niestety spadła siódemka i przygoda Holza zakończyła się.

Po chwili z turnieju odpadł chip leader z dnia startowego, Mike” Timex” McDonald. Zagrał all-in na riverze, na boardzie J742K i został sprawdzony przez Jose Angel “Cejakas14” Latorre. Timex pokazał QJ, ale Hiszpan odsłonił AJ, układ dominujący przeciwnika i Mike udał się do kasy po swoją nagrodę.

Trzy rozdania później odpadł Nopaleva, ale jego wynik to i tak doskonały rezultat zważywszy, że zakwalifikował się do gry przez WCOOP VIP Bash – darmowy event do którego potrzebne były tylko punkty FPP. Nopaleva wszedł all-in z małego blinda trzymając w ręce T6s, a Ben Tollerene sprawdził go z dużego blinda z A8; as na flopie posłał Nopaleva po odbiór nagrody pocieszenia w kwocie 230.000$.

Finałowa trójka poprosiła PokerStars o przeliczenie żetonów na pieniądze (według modelu ICM). Wszyscy byli zadowoleni z kwot które ujrzeli, więc reszta gry toczyła się o pozostałe 20.000, które w końcu wylądowało na wirtualnym koncie Tollerene po tym jak wyeliminowani zostali Bodyakovskiy i Latorre.

Bodyakovskiy zakończył jako trzeci po przegranym flipie z Latorre, a kiedy gra weszła w końcową fazę heads-up to wszystko zakończył zwykły cooler.

Latorre otworzył z buttona, Tollerene zrobił 3-bet a Latorre sprawdził. Na flopie pojawiły się , Tollerene zaczekał, Latorre postawił 42.000; Tollerene sprawdził. Na turnie pojawił się walet i obaj gracze zaczekali. Na riverze spadła szóstka i Tollerene zagrał all-in. Latorre sprawdził pokazując 99 – seta, a Ben Tollerene odsłonił strita z .

Wyniki na stole finałowym

1. Ben “Ben86” Tollerene – $616,518.34*

2. Jose Angel “Cejakas14” Latorre $560,412.13*

3. Nikita “fish2013” Bodyakovskiy – $594,069.53*

4. Nopaleva – $230,000

5. Mike” Timex” McDonald – $172,500

6. Fedor “CrownUpGuy” Holz – $126,500

*deal zawarty w 3-osobowym gronie

źródło: calvinayre

Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.