Aaron Zang

Aaron Zang ma na swoim koncie ogromny sukces – zwycięstwo w turnieju Triton Million z wpisowym 1.000.000£. Nadal pozostaje jednak dość nieznanym pokerzystą. Co o nim wiemy? Jak to się stało, że zaczął rywalizować w eventach na najwyższych stawkach?

Niełatwy pojedynek z Brynem Kenneyem

Pojedynek heads-up w turnieju Triton Million uznać można za świetny scenariusz do filmu. Naprzeciw siebie stanęli bowiem Bryn Kenney, który miał zostać liderem rankingu All Time Money List, i Aaron Zang, czyli nieznany szerzej pokerzysta z Azji.

Było to starcie Wschodu z Zachodem, profesjonalisty z amatorem i ekstrawertyka z introwertykiem. Zwycięzca miał zgarnąć lwią część z wynoszącej 30,6 mln funtów puli nagród. Zwycięzca mógł być tylko jeden.

Kenney miał przewagę nie tylko pod względem doświadczenia i umiejętności, ale też zaczynał pojedynek ze znacznie większym stackiem. Fani Amerykanina byli pewni jego szybkiego zwycięstwa i nawet opijali już ten sukces.

Jak czuł się wtedy Zang?

Ich zachowanie mieściło się w zakresie mojej tolerancji – powiedział Zang dla portalu Triton Poker. – Nie było osobistych ataków. Nasza chęć zwycięstwa była przecież inna. Jego pragnienie zwycięstwa było silniejsze. Poker znaczy dla niego więcej. On poświęcił ponad dziesięć tysięcy godzin na szlifowanie swojego talentu, podczas gdy ja poświęciłem tylko kilkaset godzin. Myślę więc, że jego zachowanie i zachowanie jego fanów było normalne. 

Doświadczenie z rywalizacji z tymi topowymi graczami podczas turnieju sprawiło, że zrozumiałem, jak ważny w pokerze jest aspekt techniczny. W mojej ocenie wartość graczy rekreacyjnych wynosi tylko około 30%. Dla porównania, wartość profesjonalistów może wynosić nawet około 170%, co pewnie nie jest dokładne, ale chodzi o to, że różnica w umiejętnościach jest ogromna. Ja nigdy nie przeczytałem nawet żadnej pokerowej książki, więc jestem w tyle, jeśli chodzi o strategię. W ostatnich latach większość swojego czasu poświęcałem na biznes. 

Bryn Kenney i Aaron Zang
Bryn Kenney i Aaron Zang

Mimo jego braków w umiejętnościach, „pokerowi bogowie” byli po stronie Zanga. Bogaty amator wyszedł na prowadzenie i zwyciężył z Kenneyem, za co otrzymał tytuł mistrzowski oraz nagrodę wynoszącą 13,78 mln funtów.

Od Magic the Gathering do pokera

W przeszłości Zang odnosił sukcesy w innej grze karcianej – Magic the Gathering. Zwycięstwo w turnieju Triton Million przypomniało mu nieco o dawnych latach.

Gdy grałem w Magic the Gathering (MTG), wygrałem mistrzostwa kraju – wspomniał Zang. – Obecnie czuję się tak, jak wtedy. Zdarzyło się coś nieoczekiwanego. Doświadczenie na tamtej scenie ma na mnie teraz znaczący wpływ. 

Byłem wtedy tylko uczniem liceum, bez pieniędzy, więc co miałem robić? Grałem w MTG. Ta gra nie była wówczas akceptowana przez wszystkich w tradycyjnym chińskim środowisku. Raz uczestniczyłem w turnieju i udało mi się dotrzeć do najlepszej ósemki, ale zdyskwalifikowano mnie, bo byłem uczniem liceum. Mimo wszystko, organizatorzy finalnie dali mi nagrodę. Zawsze byłem za to bardzo wdzięczny.  

Ważniejsze od samej gry były przyjaźnie, jakie wtedy zawiązałem. One ogromnie mi pomogły. W tamtym czasie zachwiało się moje spojrzenie na życie i wartości. Oni pomogli mi zbudować w życiu poprawne koncepcje. Bez ich pokierowania, lub gdybym spotkał wtedy okropnych ludzi, moje obecne podejście i moje przemyślenia byłyby zupełnie inne. 

Większość ludzkiej wiedzy i informacji bierze się ze świata zewnętrznego, na przykład od nauczycieli, środowiska, w jakim żyjesz, różnych mediów oraz przyjaciół, którzy są wokół ciebie. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że miałem szczęście. W krytycznym momencie mojego życia otrzymałem pomysły na przetrwanie i wartości społeczne, które są dla mnie bardziej odpowiednie. 

Pokerowe początki

Jak zaczęła się jego przygoda z pokerem? W 2005 roku 23-letni Zang ukończył studia i nie wiedział do końca, co powinien robić ze sobą dalej. Przy stole pokerowym zasiadł po raz pierwszy za sprawą znajomego, który nazywał się Zhao Jie.

Aaron Zang
Aaron Zang

Byłem wtedy bardzo bystry – powiedział Zang. – Wyszukałem w Internecie, jak grać w pokera, a następnie wpłaciłem pieniądze na PartyPoker. Cóż za przypadek, że dzisiaj gram w pokera z szefem tej strony! W niewidzialnym świecie wiele rzeczy się łączy. W tamtym okresie rodzice regularnie dawali mi kieszonkowe, a ja wpłacałem je, by grać online. Przeważnie przegrywałem. W Nowy Rok w 2016 mój wujek dał mi jako prezent 1.000 juanów, a ja ponownie wpłaciłem. Zacząłem wygrywać i zamieniłem 1.000 w 400.000 juanów. To były dla mnie pierwsze większe pieniądze, dzięki którym mogłem w końcu opuścić rodziców i żyć na własną rękę. 

W 2007 zacząłem regularnie jeździć do Makau. To był świetny czas na bycie regiem w Makau. Czuło się, że Makau jest twoim domem. Przebywałem, gdzie chciałem przebywać, jadłem to, co chciałem jeść i kupowałem to, co chciałem kupić. Każdego dnia można też było wygrać dużo pieniędzy. Moi rodzice nie byli rygorystyczni i wspierali mnie w grze w pokera na pełen etat. 

W 2013 roku Zang dowiedział się od znajomego o Bitcoinie. Zainteresował się tym tematem do tego stopnia, że założył w Shenzhen firmę z branży kryptowalut. Biznes okazał się strzałem w dziesiątkę, przez co Zang już od wielu lat nie gra regularnie w pokera.

Zwycięstwo w turnieju Triton Million

Zang chwali się posiadaniem poprawnego podejścia do pokera. Zapytany o sukces w turnieju Triton Million, powiedział, że akurat miał szczęście. Nie bał się przegranej, ponieważ w ogóle nie myślał o zwycięstwie. Jak przyznaje, prawdopodobieństwo takiego wyniku było po prostu zbyt małe.

Nie spodziewałem się tego, ale gdy doszedłem głęboko, moje pragnienie przetrwania stało się silniejsze – powiedział Zang. – Jeśli chodzi o heads-upa, to myślałem nawet, żeby nie wygrać i po prostu odpuścić pierwsze miejsce. Nie jestem religijną osobą, ale chcę, żeby na świecie było mniej bólu. 

Jeśli bym wygrał, to byłoby to nadmiernie rozgłaszane przez media, co nie jest dla mnie odpowiednie i nie jest dobre dla wielu chińskich graczy. Wielu ludzi pomyślałoby: „Wow! Ten człowiek wygrał tyle pieniędzy, więc nie chcę już ciężko pracować. Też chcę pojechać do Makau, by grać w pokera”. Mogłoby to zakończyć się źle dla ich rodzin i jeszcze gorzej dla całego społeczeństwa. 

Daniel Negreanu stawia milion dolarów na to, że zdobędzie bransoletkę