Jeżeli chcemy z powodzeniem wskakiwać na coraz wyższe stawki, zasadniczą kwestią jest odpowiednie zarządzanie bankrollem. Powód jest oczywisty. Nie możesz wygrać, jeśli nie masz czym grać! Poker jest grą pełną wzlotów i upadków, więc powinniśmy traktować nasz bankroll tak, by był jak najbardziej odporny na zawirowania wariancji.

Tyle „prawidłowych” strategii zarządzania bankrollem, ilu pytanych graczy. Co najbardziej widoczne, ludzie w dzisiejszych grach na mikrostawkach ciągle zapominają o traktowaniu wariancji tak, jaka ona naprawdę jest – i tu leży największy problem. A co o zarządzaniu bankrollem sądzi jeden z najlepszych graczy najniższych limitów, „BlackRain79”?

Bankroll management dotyczy tylko wygrywających graczy

Po pierwsze, zakładamy, że jesteś graczem wygrywającym. Oznacza to, że twój wskaźnik bb/100 (ilość wygranych big blindów na 100 rozegranych rąk) ma wartość dodatnią. Jeżeli natomiast twoje bb/100 ma wartość ujemną, żaden bankroll management pod Słońcem nie zadziała w twoim przypadku.

Zakładając, że jednak jesteś graczem wygrywającym, jaki sposób zarządzania bankrollem powinieneś wybrać, by wspinać się po stawkach na niskich limitach? Odpowiedź zależy od wielu różnych czynników, miedzy innymi od twoich pokerowych zdolności, doświadczenia oraz celów, jakie przed sobą stawiasz w grze.

Nowy w pokerze online, marginalny winrate

Jeżeli jesteś nowy w pokerze online i masz niewielki winrate, powinieneś stosować bardzo konserwatywną strategię zarządzania bankrollem. Nowy gracz, czyli taki, który gra maksymalnie od dwóch lat a jego winrate oscyluje w granicach break even – 1bb/100 lub 2bb/100.

Jeżeli zaliczasz się do tej kategorii, z pewnością spotkasz się ze sporą wariancją, nawet na najniższych stawkach. Na stawkach NL25 za w miarę naturalne uważamy downswingi w wysokości 20+ buy-inów, a tam gra się nieco poważniej. Prawda więc jest taka, że jeżeli na NL2 czy NL5 wygrywasz 1bb/100, okresy, gdy będziesz pod kreską, mogą trwać dużo dłużej.

Jest prosta zależność między twoim winrate a poziomem wariancji, jakiej doświadczasz.

– im niższy jest twój winrate, tym więcej przegranych sesji przed tobą
– im wyższy jest twój winrate, tym więcej sesji wygranych przed tobą

Dlatego też tradycyjna rada, z którą pewnie się spotkałeś na różnych forach czy w grupach, że wystarczy 20 buy-inów, tutaj się nie sprawdza. W każdym razie nie dla wszystkich na mikrostawkach. Jeżeli twój bankroll ma wielkość 20 buy-inów i doświadczasz downswingu na 20 buy-inów, to co wtedy?

Tak właśnie. Nie masz bankrolla.

W ostatnich latach gry mocno się zacieśniły, również na stawkach NL2, NL5 czy NL10. Wariackie wygrane na poziomie 20bb/100 i wyższe już nie są tak powszechne, chyba że naprawdę jesteś mistrzem lub hardcorowym boomhunterem, który gra tylko kilka stołów. A to oznacza, że długie downswingi są teraz częściej spotykane, nawet na mikrostawkach.

Co więcej, większość graczy, którzy dopiero zaczynają ogarniać najniższe limity, zazwyczaj ma w swojej grze masę niedopracowanych elementów. Powinni (powinieneś?) więc powolutku wspinać się na stawkach i uczyć się, jak łatać swoje leaki.

Nie ma pośpiechu.

Więcej sensu ma poświęcenie roku czy dwóch, by wejść na NL100, niż atakowanie zbyt wysokich limitów bez rozwiniętych podstaw gry na niższych stawkach. Po prostu, gdy będziesz grał zbyt wysoko i przeciwko graczom, którzy grają lepiej, skończysz marnie i tak czy siak będziesz musiał zejść niżej.

40 buy-inów to dawne 20 buy-inów

Podsumowując – rekomendowana wielkość bankrolla dla relatywnie nowego gracza z marginalnie dodatnim winrate to 40 buy-inów.

40 buy-inów na limit.

Tak, nawet na stawkach NL2. 40 buy-inów.

Co to jest buy-in? To 100 big blindów, czyli maksymalna kwota, za jaką możesz się wkupić do stolika. W każdym razie tak to wygląda w większości gier cashowych. Tak więc rekomendowane wielkości bankrolla będą wyglądać tak:

NL2 – 80$
NL5 – 200$
NL10 – 400$
NL25 – 1000$
NL50 – 2000$
NL100 – 4000$

Ciąg dalszy jutro.

rakeback PartyPoker