Grzegorz Wyraz - WSOPC Rozvadov

Wyjątkowa niedziela na WSOP. Dziś swoje pierwsze bransoletki w karierze zdobyło dwóch znanych pokerzystów Ari Engel oraz Stephen Chidwick. To już jest wyjątkowy festiwal, ale wszystko, co najlepsze, mam nadzieję, jeszcze przed nami.

Alan Engel, Kanadyjczyk, na którego koledzy z podwórka wołają „Ari”, przed wygraniem swojego pierwszego eventu na WSOP miał ponad 6 mln$ w scashowanych turniejach na żywo. Jestem przekonany, że te 400.000$, które zainkasował dzisiejszej nocy, to tylko miły dodatek do bezcennej nagrody rzeczowej, którą po piętnastu latach zmagań na WSOP mógł w końcu założyć na swój nadgarstek.

Ari Engel / ©Hayley Hochstetler, WSOP.com, PokerNews.com

W podobnej sytuacji znajdował się Anglik, Stephen Chidwick, który złoto na World Series of Poker starał się zdobyć od 41. festiwalu (2010 rok); przynajmniej wtedy po raz pierwszy zaliczył swoje pierwsze miejsce w kasie. Dziewięć lat później pogromca turniejów z wysokim wpisowym, który przed swoim największym sukcesem miał na koncie 25.000.000$ wygranych, dostąpił w końcu tego zaszczytu i triumfował w evencie – a jakżeby inaczej – High Roller. Sukces przyszedł w odmianie PLO, z wpisowym wynoszącym 25.000$. Tego wieczoru jego konto zasiliło ponad 1,6 mln$ – najwyższa jednorazowa wygrana w karierze.

Co ciekawe ani „Wuj Sam”, ani Elżbieta II nie otrzymają z tej kwoty ani grosza. Przypominam, że synowie Albionu znajdują się w uprzywilejowanej sytuacji podatkowej. To zupełnie przeciwnie niż Amerykanie, którym przychodzi bardzo dużo zapłacić za swoje sukcesy na WSOP.

Stephen Chidwick / ©Tomas Stacha, WSOP.com, PokerNews.com

Kto następny wyjdzie z szuflady?

Świetni pokerzyści, którzy poza Las Vegas i najważniejszą pokerową areną na świecie radzą sobie doskonale, a w RIO wciąż nie mogą niczego domknąć, po jakimś czasie trafiają do szufladki z napisem „Najlepsi gracze bez złota na WSOP”. Społeczność pokerowa bardzo kibicuje takim graczom i – co widać bardzo dobrze na Twitterze – ściska mocno kciuki za ich pierwsze razy. Pamiętam wybuch zbiorowej euforii, gdy po zwycięstwo w czasie 44. festiwalu sięgnął w końcu Erick Lindgren. Twitter rozgrzał się do czerwoności.

Allen Kessler, który ma na swoim koncie ponad 4 mln$ wygranych w turniejach na żywo, a jednak ciągle odnoszę nieodparte wrażenie, że jego koledzy od zielonych stolików cisną z niego bekę, zadał publicznie pytanie, które obecnie zadajemy sobie wszyscy: Kto jest obecnie najlepszym graczem, który nie ma na swoim koncie zdobytej bransoletki?

Odpowiedzi społeczności

Jak możecie się domyślać, ludzie podawali nazwiska największych pokerowych czarodziejów: Koon, Foxen, McDonald, Smith, Kempe i kilka innych, które noszą gracze podobnego kalibru co wyżej wymienieni. Rozumiem ich i nie kwestionuję tych wyborów, jednak dla mnie brakuje na tej liście przynajmniej trzech polskich nazwisk: Urbanowicz, Malinowski i – jeśli pojawi się na miejscu – Machoń. Dajcie im trochę czasu, żeby pojawiło się „volume” i będziemy mieli jeszcze powody do radości.

Jak donosi Jack Daniels na swoim nowym profilu na FB (poprzedni zablokowali mu rycerze Zuckerberga – dajcie lajka i pomóżcie odbudować jego potencjał) Wiktor w tym roku bransoletki jednak nie zdobędzie, gdyż zdecydował, że nie jedzie do Las Vegas. Jeśli po złoto sięgnie Dima, obstawiam, że będzie to w jakieś odmianie mieszanej, w których nasz gracz czuje się doskonale, co potwierdza swoimi wynikami w sieci – w tym w największych seriach turniejowych online. Bartek ma za to bankroll i umiejętności, aby zawinąć jeden z turniejów z wysokim wpisowym.

Mam złą i doskonałą wiadomość prosto od Limitlessa! 🔥Gadałem z Wiktorem i powiedział mi, że w końcu zrezygnował w tym…

Publiée par Jack Daniels – Media & Photo sur Samedi 22 juin 2019

Czarnym koniem polskiej społeczności i osobą, za którą wszyscy szczególnie mocno ściskają kciuki, jest oczywiście Grzegorz Wyraz. Na sympatię do tego gracza składa się kilka czynników: talent, umiejętności dające mu niezbędne do „domknięcia” narzędzia i to, że jest On po prostu mega swojski i, jak powiedziałaby młodzież, „user friendly”. Ja osobiście również najbardziej trzymam kciuki za Grzegorza, który już wkrótce przystąpi do rywalizacji o złoto, oraz oczywiście za każdego innego Polaka, który pojawi się przy stołach w czasie 50. festiwalu WSOP.

Tytułem zakończenia: Kto waszym zdaniem jest obecnie najlepszym graczem bez bransoletki mistrzowskiej na koncie?