Zakończyła się pierwsza edycja festiwalu Warsaw Poker Open, który rozgrywany był w warszawskim klubie pokerowym „Joker”. Zapraszamy na krótkie podsumowanie dnia finałowego.

O rezultatach innych wydarzeń, które w „Jokerze” odbywały się we wtorek oraz w środę, możecie przeczytać poniżej.

Warsaw Poker Open: Almaszy i Kolenda z pucharami!

Main Event

Wpisowe do turnieju głównego wynosiło 500 zł. Main Event miał trzy dni startowe, które grano od czwartku do soboty. Po rozegraniu fazy wstępnej na liczniku widniało 459 wpisowych. 69 graczy wywalczyło przy stołach prawo do udziału w niedzielnym finale. Miejsca płatne rozpoczynały się od 55. pozycji.

Koło godz. 21:30 wyłoniono skład 9-osobowego stołu finałowego. Oto stacki początkowe finalistów. Blindy były wówczas na poziomie: 25.000/50.000.

  1. Michas 950.000
  2. Winnik 1.500.000
  3. Zielit 1.330.000
  4. Jacek 2.625.000
  5. Predel 1.325.000
  6. Drzewko 545.000
  7. Rataj 4.370.000
  8. Doktor 2.850.000
  9. Pocahontas 2.875.000

Na 9. miejscu grę ukończył Drzewko. Najkrótszy stack w stawce z sprawdził z AT zagranie Predela z 33. Dziesiątka na flopie była solidnym faworytem do wygranej, jednak trójka na riverze rozwiała marzenia Drzewka o podwojeniu.

Drugim wyeliminowanym finalistą był Zielit, któremu wysiadkę z turnieju zafundował Michas. Push shorta z 76s, izolacja od AJ Predela i kolejne przebicie od Michasa, który na BB podniósł JJ. Rozegrało się samo – lepsza ręka się utrzymała.

Kolejnym graczem, który musiał opuścić miejsce przy stole finałowym, był Winnik. Jego piątki nie dały rady w starciu z AJ Pocahontasa. Po tej eliminacji w turnieju pozostawało już tylko sześciu graczy.

Winnik (foto: Jack Daniels/Railme.com)

Następnie przyszedł czas na Predela, który z J9 na BB sprawdził zagranie all-in Jacka z SB. Spadł board 7-high i w turnieju grało już tylko pięciu pokerzystów. Wprawdzie nie wiemy, czym dysponował Jacek, ale było to coś lepszego niż J-high.

W ciekawym rozdaniu w 3-osobowej puli odpadł Pocahontas, który na flopie 875 (dwa kara) zagrał all-in z T9. Rataj miał J9 z gutshotem i drawem do koloru i sprawdził. W tej fazie z rozdania uciekł Doktor, który posiadał KQ w karach. Jego fold sprawił, że to Rataj zdołał wygrać pulę z J-high! Gdyby tylko Doktor zdecydował się na sprawdzenie, na turnie czekał na niego zwycięski król. Tak się jednak nie stało.

Zaraz potem Rataj wyeliminował kolejnego gracza. Na wojnie blindów sprawdził (z KJ) zagranie all-in Jacka (z K2). Wyższy kicker przesądził o wygranej i zostaliśmy z trzema graczami w turnieju.

3-handed nie obyło się bez dyskusji o podziale nagród, ale ostatecznie gracze nie doszli do porozumienia. Trochę to wszystko jeszcze trwało, zanim doszło do eliminacji Doktora. W decydujących dwóch rozdaniach zabrakło mu szczęścia: najpierw AJ przegrało z AQ, a A7 z 66 i było po wszystkim.

W heads-upie zmierzyli się Michas oraz Rataj. Ostatecznie zwycięzcą turnieju został pierwszy z graczy, który mając AJ na SB, zagrał limp-call all-ina Rataja (K2). Spadł board: T889Q i strit Michasa zgarnął najważniejszą pulę w turnieju.

Oto wypłaty graczy na stole finałowym:

  1. Michas 43.260
  2. Rataj 27.370
  3. Doktor 18.760
  4. Jacek 13.680
  5. Pocahontas 10.160
  6. Predel 7.230
  7. Winnik 4.880
  8. Zielit 3.320 zł
  9. Drzewko 2.540

Michas (foto: Jack Daniels/Railme.com)

Podsumowanie

Brawa dla organizatorów za determinację. Brawa dla uczestników festiwalu za frekwencję i atmosferę. Co można powiedzieć: Jesteśmy pełni podziwu, że możliwe okazało się zorganizowanie legalnej pokerowej imprezy, z normalnymi nagrodami, w Polsce. Patrząc po pozytywnych reakcjach graczy, jesteśmy przekonani, że kolejne edycje Warsaw Poker Open przyciągną do stołów jeszcze większą rzeszę spragnionych gry pokerzystów z całego kraju. Wcale byśmy się nie zdziwili, gdyby następnym razem Main Event – z racji ograniczeń lokalowych – miał więcej niż trzy dni startowe. Kto wie, kto wie…

Bez wątpienia największym zwycięzcą WPO jest polska społeczność pokerowa, która – mamy nadzieję – na długi czas znalazła bezpieczną przystań w stolicy kraju.

Pasjonat pokera, który chciałby, żeby gra stała się ważniejszą częścią jego życia. Wybrał się w drogę z NL2 do NL100. Czy kiedyś zrealizuje swój cel?