????????????????????????????????????

Vanessa Selbst może stracić dwa miliony dolarów jeśli 20-letni pokerzysta z Polski zdobędzie trzy bransoletki na World Series of Poker 2016 w Las Vegas. Selbst, która sama zdobyła trzy bransoletki w trakcie całej swojej kariery daje Polakowi Dzmitry’emu Urbanovichowi oddsy 200 do 1 na zakład warty 10.000$. Jej zdaniem nie uda mu się zdobyć trzech bransoletek na tegorocznym WSOP. Do tej pory tylko Puggy Pearson, Phil Hellmuth, Ted Forrest, Phil Ivey i Jeff Lisandro wygrali po 3 błyskotki w ciągu jednego roku. Urbanovich nie może w zakładzie wykorzystać trofeów z WSOP Europe.

Dzmitry Urbanovich

Zakład ten może wydawać się absurdalny, ale Urbanovich ma na swoim koncie ponad 4,2 miliona dolarów zdobyte przed jego 21 urodzinami. Bardzo dobrze radzi sobie w Europie, gdzie w samym tylko roku 2015 wygrał ogromną część tych pieniędzy.

Propozycja zakładu pojawiła się po tym jak Selbst i Urbanovich trochę wypili.

“Mieliśmy chyba trochę w czubie” – powiedziała pokerzystka w swoim poście wideo na kanale Poker Central na platformie Twitch.

Pokerzystka przyznaje, że może potencjalnie stracić nawet 2 miliony, ale jest też sposób, aby zniwelowała straty. Jeśli bowiem Polakowi uda się zbliżyć do tego historycznego wydarzenia i wygra na przykład dwa eventy to Vanessa może zawsze odsprzedać wtedy akcje w swoim zakładzie przy lepszych „oddsach przykładowo wynoszących 30 do 1”.

“Szansa na wygranie dwóch bransoletek nie jest tak duża, ale jeśli mu się to uda to w kolejce czekać będzie co najwyżej kilka eventów. Wtedy mogę zawsze zaproponować pokerzystom, aby odkupili ode mnie udziały w zakładzie. Przy niewielu turniejach pozostawionych mu do dyspozycji trudniej będzie mu dokończyć zakład i ludzie chętnie obstawią przeciwko takiemu wynikowi. Stracę wtedy jedynie pewnie jakieś 60.000$.”

“Dzmitry jest bardzo pewny siebie, a mówimy tu o nie lada wyczynie” – dodaje Selbst. “Myślę, że tak naprawdę mogłabym zaoferować oddsy wynoszące nawet 10.000 do 1.”

źródło: cardplayer

Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.