Jedną z rzeczy, które już na zawsze wspominać będziemy po tegorocznym World Series of Poker, poza złotymi bransoletkami i ogromnymi wygranymi (to przecież standard), są skargi graczy na jakość kart. Były oskarżenia o oszukiwanie podczas turnieju $10k Heads Up championship i inne problemy, ale jedno jest pewne. Graczom nie odpowiadała jakość i wykonanie kart do gry.

ty stewart jokes wsop modianoSytuacja przybrała wczoraj trochę komiczny obrót, kiedy dyrektor turniejowy WSOP Ty Stewart, odpisał żartobliwie na komentarz Davida Bakera na Twitterze i zasugerował, że karty wystarczałyby na dłużej, gdyby gracze nie zginali ich jak przy tworzeniu papierowych samolotów.

Stewart chciał po prostu rozładować atmosferę, ale jego żart został przez wielu graczy zrozumiany jako uszczypliwa uwaga organizatorów, którzy winę za swoje niedopatrzenie chcieli zrzucić na pokerzystów. Na forum Two Plus Two szybko rozgorzała debata graczy oburzonych tą wypowiedzią. Fakt faktem sporo osób narzekało na jakość kart, ale sprawa ta rozrosła się trochę za bardzo.

Organizatorzy WSOP na pewno będą musieli coś zrobić ze swoimi kartami i już nad tym pracują, ale trochę im to jednak zajęło. Naszym zdaniem Ty Stewart próbował po prostu trochę rozweselić uczestników. Nie mieliśmy tych kart w rękach i nie możemy się wypowiadać kto ma rację w tym sporze, kto przesadza, a kto się myli, ale nie w tym rzecz. Zaskakujące jest to, że tak niewinny żart mógł wywołać taką burzę w pokerowej społeczności. Czy to możliwe, że karty są tak słabe, że gracze po prostu mieli już tego dosyć?

Tak czy inaczej żart „nie siadł” i Ty Stewart napisał, że wstrzyma się z komentarzami w tej sprawie. Zaznaczył także, że uwaga o robieniu z kart papierowych samolotów nie była w żaden sposób zamierzona jako zwalanie winy na graczy.

źródło: cardplayer

Wesker
Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.