PokerStars

Listopadowa noc 2018 roku. Siedzę z Jackiem Danielsem w pokoju mieszczącym się w hotelu Theatre w Ołomuńcu. Odpalam Twitcha i relację z gry na PokerStars VR i oczom nie wierzę.

Przypadek Michała Wiśniewskiego

Kilka tygodni temu pisaliśmy o Michale Wiśniewskim i o jego walce z wirtualnymi i „naziemnymi” szmatławcami. Michał jest znany, ma – najczęściej – czerwone włosy, ciężko go nie zauważyć, ciężko w niego nie trafić. Od chwili, kiedy zyskał ogromną popularność, od tego „sępa miłości”, wielu próbowało albo ogrzać się w jego blasku, albo wypromować się na jego osobie, bo Michał gwarantuje nośność, najczęściej dla ich zmyślonych lub, ale to rzadziej, prawdziwych idei. Skończyło się na tym, że latami wycierano sobie jego osobą i nazwiskiem gębę. On sam tylko wie, jak go określano, szkalowano i poniżano.

Michał Wiśniewski gościem audycji „Poker Face” w Weszło FM – „Poker to zdecydowanie gra umiejętności”

W pewnym momencie miarka się przebrała. Nazwisko Wiśniewski, ten konkretny Wiśniewski, odmieniane ze względu na płeć, nosi w tym kraju kilka osób, które cierpią za każdym razem, gdy na męża czy tatę wylewa się wiadro pomyj. Jak mniemam, czego też nie ukrywał sam artysta, Michał uderzył pięścią w stół ze względu na dzieci, które są już w takim wieku, że rozumieją, co pisze się o ich ojcu. Pudelki, Kozaczki, Pomponiki, Fakty i inne brukowce czekają procesy sądowe, jeśli nie zaprzestaną oni produkowania, bo chyba tak to można określić, oszczerczych treści na jego temat.

Złączenie światów

Tym wstępem chciałem Wam tylko uświadomić, że żyjemy w czasach, w których w dużej mierze doszło do złączenia świata wirtualnego z tym rzeczywistym. Co więcej, i co jest najbardziej zatrważające, e-świat całkowicie pochłonął część społeczeństwa, szczególnie przedstawicieli młodszego pokolenia, i obawiam się, że z roku na rok będzie coraz gorzej; coraz rzadziej komunikujemy się ze sobą bezpośrednio, nie odrywamy nosa od ekranów smartfonów, tabletów i komputerów.

Paradoksalnie społeczeństwo wykazuje się masową hipokryzją. Z jednej strony ludzie się zatracają i przenoszą ciężar swojego życia do sfery wirtualnej, a z drugiej strony bardzo wybiórczo podchodzą do kwestii odpowiedzialności za czyny, których pod złudnym płaszczykiem wirtualnej ochrony dopuszczają się w sieci. Anonimowym trollom, osobom, które zawodowo pierdzą w stołek kupiony za 500+ i które swoje życiowe frustracje wylewają poprzez rakotwórczą aktywność w sieci ciągle wydaje się, że można bezkarnie pluć jadem i nie ponieść za to kary.

Szok w czasie Poker Fever

Ameryki nie odkryłem. Koła nie wynalazłem. Mam jednak trochę oleju w głowie, żeby zauważyć, że dziś to namacalne tu i teraz równoznaczne jest z tym nieuchwytnym, ale jak najbardziej realnym wirtualnym. Masło maślane w najczystszej postaci, ale dokładnie to chciałem przekazać. O połączeniu dwóch światów z pewnością wiedzą też specjaliści odpowiedzialni za rozwój produktu VR w PokerStars. I właśnie tutaj pojawia się problem.

Poker Stars VR - wybór broni
Poker Stars VR – wybór broni

W czasie listopadowego Fevera, gdy po skończonej relacji siedzieliśmy z Jackiem w pokoju hotelowym, szwendałem się trochę po Twitchu i przypadkowo natknąłem się na kanał, na którym ktoś w wirtualnych goglach streamował rozgrywkę na PokerStars VR. Jakiś czas temu pisaliśmy na łamach PokerGround o tym, że PokerStars uruchomiło taką usługę, ale do tej pory nie widziałem, jak prezentuje się gameplay. Nadarzyła się okazja, aby przyjrzeć się nowemu produktowi, dlatego też przez jakiś czas śledziłem przebieg gry. To, co tam zobaczyłem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Wirtualna rzeczywistość w salonie gier PokerStars prezentowała się bardzo atrakcyjnie. Jeśli nie macie awersji do nowinek technicznych i chcecie spróbować czegoś nowego, z pewnością znajdziecie w tym produkcie coś ciekawego. Jednak, na boga, czy naprawdę do gry w karty operator musi oferować nam zestaw broni, których możemy używać przy stole? Jak widać na załączonym obrazku, nie ma żadnego problemu, aby lufę pistoletu skierować na naszych przeciwników i nacisnąć spust. Mnie to mocno bulwersuje, dlatego zdecydowałem się ten temat poruszyć na forum. Chciałbym też poznać Waszą opinię.

PokerStars VR - strzał w głowę
PokerStars VR – strzał w głowę

We are poker

PokerStars promuje pokera jako sport. Aby nadać tej idei nośności operator zatrudnił w roli ambasadorów marki gwiazdy sportowe największego kalibru. Bardzo się staram, ale nie udaje mi się znaleźć wspólnego mianownika dla przekazu „poker to sport” i środowiska gry rodem z westernu lub z głupich filmów, w których w karty gra się o życie. Tego typu gadżety są całkowitym zaprzeczeniem, przeciwieństwem tego, co PokerStars od lat wtłacza do głów swoim potencjalnym klientom żyjącym pod każdą długością i szerokością geograficzną.

Cristiano-Ronaldo-PokerStars

Dlaczego PokerStars VR nie jest po prostu próbą odzwierciedlenia gry live w wymiarze online? Ja rozumiem, że nowy produkt musi być atrakcyjny dla graczy, szczególnie dla tych rekreacyjnych, bo przecież usługa PokerStars VR nie jest skierowana do regów, jednakże w mojej opinii takim działaniem firma posunęła się o jeden most za daleko. Zapewniam Was, że wirtualny poker room PokerStars będzie równe atrakcyjny, jeśli zostawimy w nim te wszystkie graficzne i dźwiękowe wodotryski, a miejsce ogłosimy strefą wolną od broni palnej.

Ja widzę to w ten sposób

Skoro już jesteśmy przy tym temacie. Jestem zwolennikiem swobodnego dostępu do broni palnej. Skoro ma ją „villain”, to siłą rzeczy nie powinno się jej odmawiać również „hero”, od którego powinno zależeć, czy przy użyciu broni chce chronić siebie, swoich bliskich i swój dobytek. Mam świadomość, że to śmiercionośne i bardzo niebezpieczne narzędzie i zupełnie nie widzę miejsca na tego typu przedmioty przy pokerowym stole. Ach, zapomniałem, przecież to tylko wirtualny świat i tutaj nic nie dzieje się naprawdę… Dzieje się i z każdym rokiem będzie działo się jeszcze więcej.

Zmieniamy oblicze pokera

Nie rozumiem tylko, dlaczego PokerStars nie widzi w tym nic zdrożnego. Czy jadąc na EPT do takiej Barcelony mogę spodziewać się, że wraz z zestawem żetonów otrzymam gnata i będę mógł na flopie wycelować w Kassoufa czy Kabrhela i jednym pociągnięciem za język spustowy ulżyć pokerowej społeczności? Wiem, brzydki zabieg z mojej strony, oczywiście nawet tym dwóm pajacom nie życzę niczego złego, ale zastosowałem go celowo, bo – a pokazałem to na wstępie – w moim mniemaniu z każdą chwilą, z każdym dniem różnica pomiędzy oboma światami, w których przyszło nam żyć, coraz bardziej zaciera się. Przez Internet nie można się tylko dotykać, całować i uprawiać seksu – w klasycznym rozumieniu tego słowa. No i bąki mniej śmierdzą po drugiej stronie szkiełka. Poza tym można robić już niemal wszystko. Jeśli więc mamy grać w pokera w wersji VR, grajmy, tylko nie epatujmy przy stołach bronią palną, bo to jest niesmaczne i bardzo szkodliwe dla wizerunku współczesnego pokera, na promocji którego powinno nam wszystkim zależeć. Całe życie będziemy działali w podziemiu?

W cyfrowym świecie wszyscy poruszamy się trochę po omacku i testujemy jego możliwości, próbujemy określić granice. Wirtualna rzeczywistość to relatywnie nowa technologia. Myślę, że PokerStars, które stworzyło naprawdę udany produkt, po prostu nie przemyślało do końca kwestii gadżetów, które oddało do dyspozycji graczom. Byłbym za tym, żeby to zmienić. Jeśli już w ogóle mają być takie dodatki, to obstawałbym przy pomidorze lub jaju, którymi swego czasu wymierzałem sprawiedliwość na 888poker. Efekt będzie ten sam, jednak zbuk rzucony w rywala nie będzie miał takiej siły rażenia, jak strzał wymierzony prosto w głowę. Broni palnej, w tym przypadku, mówię zdecydowanie nie. A Wy?

Reload bonus PartyPoker