Steffen Sontheimer
Steffen Sontheimer / ©PartyPoker Live

Steffen Sontheimer, jeden z najlepszych niemieckich pokerzystów opowiada o tym, jak widzi swoją przyszłość w tej grze i w jaki sposób rodzice pomogli jego karierze.

Wbrew pozorom, poker i piłka nożna mają sporo wspólnego. Pomijając kwestie planowania strategii i ,,czytania” ludzkich zachowań, chodzi o Niemców. Gary Lineker powiedział kiedyś, że wszyscy grają w piłkę nożną, a na końcu i tak wygrywają Niemcy. Nie przewidział, że będzie to dotyczyć także pokera. Niemieccy pokerzyści zdominowali scenę pokerową, a szczególnie dobrze radzą sobie w high rollerach. Fedor Holz, Rainer Kempe, Ole Schemion, Christoph Vogelsang, Dominik Nitsche, Philipp Gruissem, Fabian Quoss, Koray Aldemir, Martin Finger, Dietrich Fast i Manig Loeser to tylko kilka nazwisk spośród tej grupy.

Jedną z gwiazd niemieckiego pokera jest także Steffen Sontheimer. Od czerwca 2015 roku, w turniejach live wygrał 7.65 mln dolarów. Jego największy sukces to zwycięstwo w turnieju #5: 100.000$ NLH, który rozegrano w ramach Poker Masters 2017. Steffen otrzymał w nagrodę 1.51 mln dolarów. Niemiec wygrał także klasyfikację generalną PM i otrzymał w nagrodę mistrzowską purpurową marynarkę.

Rodzice dają motywację

Sontheimer rozmawiał ostatnio z Poker Central i opowiedział m.in. o trudnościach w swojej karierze, a także przyszłości. Pokerzyści, gdy zaczynają swoją karierę, muszą stawić czoła wielu trudnościom. Najważniejszą jest mały kapitał na grę i ciągle niewystarczające umiejętności, aby z dnia na dzień odnieść wielki sukces. A jak było w przypadku Niemca? ,,Na początku moi rodzice byli dużą przeszkodą dla mojej kariery. W ogóle mnie nie wspierali, ale to było pozytywne, ponieważ ich podejście popchnęło mnie w stronę tego, żeby być najlepszym. Dzisiaj nie zadają już tak dużo pytań. Moja mama jest moją fanką, czyta wszystkie informacje o mnie”-wyjaśnił.

Początki

Wielu pokerzystów swoja przygodę z tą grą zaczęło dzięki obejrzeniu zwycięstwa Chrisa Moneymakera w Main Evencie WSOP 2003. Jednak młodsi gracze, kariery zaczynali dobrych kilka lat po tym wydarzeniu. Podobnie było w przypadku Steffena. ,,Poznałem pokera w 2010 roku. Gdy w Niemczech kończysz zajęcia w szkole średniej, to należy mieć jakąś aktywność towarzyską. Ja się nudziłem, szukałem hobby. Odkryłem pokera i wkrótce to stało się moją ulubioną wieczorną rozrywką”-opowiada.

Za pierwszym razem nie nacieszył się nową grą zbyt długo. W kwietniu 2011 roku doszło w USA do ,,Black Friday”, co znacząco odbiło się na sytuacji pokera online na całym świecie. Po tych wydarzeniach, Niemiec na chwilę odstawił pokera, ale po przeprowadzce do Anglii wrócił do gry. ,,Z powodu ,,Black Friday” straciłem wszystkie pieniądze, które miałem na Full Tilt Poker. Odzyskałem je dopiero po kilku latach. Punkt zwrotny mojej kariery przyszedł po ukończeniu szkoły. Postanowiłem wtedy potraktować pokera poważniej i przeprowadziłem się do Brighton, aby grać w internecie, jednak nie uważałem pokera za pracę”-mówi.

Poker to nie praca

Co ciekawe, do dzisiaj niewiele zmieniło się w kwestii postrzegania pokera przez Sontheimera. ,,Nawet dzisiaj uważam, że poker nie jest prawdziwą pracą. Znam ludzi, którzy pracują naprawdę ciężko i wiem, że [poker] nie jest prawdziwą pracą. To coś pomiędzy hobby a pracą”-przedstawia swój punkt widzenia.

Niemiecki pokerzysta dodaje, że nie jest specjalnie przywiązany do swojego obecnego zajęcia. ,,Nie wiem, czy w niedalekiej przyszłości, [w moim życiu] będzie poker. Jedyną rzeczą, która mnie interesuje to radość z życia. Jeśli poker będzie jego częścią, to dobrze, jeśli nie będzie, to będzie to coś innego. Z pewnością nie będzie to problemem”-wyjaśnia.

Na koniec warto przypomnieć, że niedawno Daniel Negreanu uznał Steffena Sontheimera za najlepszego obecnie gracza No-Limit Hold’em na świecie. Więcej pisaliśmy o tym tutaj.

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także: American Poker Awards: Mistrz WSOP ME 2017, PartyPoker, Schulman i WPT DS wśród zwycięzców!

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Philipp Gruissem!