poker
Shaun Deeb / ©Seminole Hard Rock Poker Open

Shaun Deeb opowiada o swojej dotychczasowej karierze, sukcesach na WSOP, slow rollach i godzeniu kariery z posiadaniem rodziny.

Amerykanin ma na swoim koncie cztery tytuły WSOP, z czego dwa zdobył w tym roku. Dodatkowo na WSOP Europe 2018 zajął drugie miejsce w jednym z turniejów. Amerykanin przeżywa najlepszy okres w swojej długoletniej karierze. Dzięki ostatnim sukcesom jego wygrane live to prawie 6,1 mln dolarów. Natomiast w turniejach online wygrał 6,77 mln dolarów.

Początki

W wywiadzie z Gaelle Jaudon, który ukazał się na SoMuchPoker.com, opowiedział o swojej karierze. „Dorastałem na północy stanu Nowy Jork. Moja babcia nauczyła mnie grać w karty, gdy miałem osiem, dziesięć lat.

poker
Shaun Deeb, Ashley Deeb i Tony Miles, fot. Antonio Abrego/Pokernews

W wieku szesnastu lat zacząłem rozgrywać turnieje u mnie w domu. W wieku osiemnastu lat zrobiłem pierwszy depozyt online. Zacząłem także grać live w Turning Stone Casino. Zawsze grałem w pokera, zawsze to kochałem. Podobało mi się to tak bardzo, że doszedłem do wniosku, że może to być mój zawód” – wspomina swoje początki. I dodaje, że podobały mu się gry mieszane, grał także w No-Limit Texas Hold’em, które już wtedy było popularne.

Przez pierwsze dziesięć lat Deeb zasiadał tylko do turniejów. „W gry cashowe grałem sporadycznie. Poznałem gry mieszane i wtedy zacząłem częściej brać udział w grach cashowych. Sprawiało mi to przyjemność. Obecnie gram po połowie [gry cashowe i turnieje]. Czasami jedna forma gier sprawia mi więcej radości. Obie formy są bardzo różne, gdy chodzi o styl gry, angażują inne umiejętności. Uważam, że jako pokerzysta nie musisz robić codziennie tego samego. Granie w Texas Hold’em, w gry cashowe i w gry mieszane ułatwia to wszystko” – tłumaczy swoje zaangażowanie w różne formy i odmiany.

poker
poker

Sukcesy

W tym roku Deeb miał bardzo udane pokerowe lato. Zdobył tytuł Gracza Roku WSOP 2018, zwyciężył w dwóch turniejach, a jego konto powiększyło się o 2,4 mln dolarów. W tym roku wszystko ułożyło się po jego myśli. „Kilka razy byłem już blisko, byłem w TOP-5. Wiedziałem, że mam szansę, jeśli znajdę się na kilku miejscach płatnych. W ciągu pierwszych dziesięciu dni miałem osiem miejsc, więc wiedziałem, że mam szansę, nawet jeśli w tamtym momencie nie byłem pewien, jaka jest formuła punktowa. Powiedziałem jednak sobie, że zagram każdy turniej i zobaczę jak daleko mogę zajść” – wyjaśnia.

„To jedna z tych rzeczy w karierze – niezależnie od tego, czy odejdę z pokera, czy nie – z których będę znany. Widzisz bannery ze zdjęciami zdobywców tytułu Gracza Roku i jeśli nawet odeszli z pokera, to nadal o nich pamiętamy. To jest naprawdę fajne. Na początku mojej kariery, turniejowe rankingi PokerStars były pierwszą rzeczą, z której byłem znany, zawsze zależało mi na tych rankingach, szczególnie gdy wymaga to grindowania, więc wspaniale jest w końcu zdobyć tytuł Gracza Roku” – dodaje.

Shaun Deeb - WSOP 2018
Shaun Deeb / ©WSOP.com

Rodzina

Przez te wszystkie lata kariera Deeba ewoluowała, zmieniła się także jego sytuacja osobista. Amerykański pokerzysta ma żonę i dwoje dzieci. Jak bardzo wpłynęło to na jego karierę? „Tak naprawdę nie ma się równowagi. Wszyscy myślą, że mogą ją znaleźć, ale tak nie jest. Muszę zostawiać rodzinę na miesiące. Moje dzieci są na tyle małe, że w pełni tego nie rozumieją [ maają dwa i cztery lata – red.], ale wiedzą, że wrócę. Staramy się rozmawiać każdego dnia, a technologia nieco to ułatwia. Jednak zdecydowanie nie jest to idealny styl życia. I to powód, dla którego nie widzicie mnie jeżdżącego na każdy przystanek. Muszę spędzać czas w domu” – odpowiada.

Amerykański pokerzysta przytoczył także zabawną historię. Dziennikarka zapytała go, czy to prawda, że grał w Open-Face Chinese Poker, gdy w tym samym czasie jego żona rodziła. Shaun odpowiedział: „Ta historia jest pomieszana. To moja żona grała w chińskiego pokera! Ona uwielbia OFC i grała wtedy przez większość czasu. To dobry sposób, aby rozproszyć uwagę. Trzeba specjalnej osoby, aby poradzić sobie z pokerowym stylem życia i ze mną. Ona radziła sobie z wieloma trudnymi momentami, lubimy te same rzeczy, więc mam szczęście, że ją mam. To nadal się sprawdza”.

poker
poker

Slow rolle

W ostatniej części Shaun Deeb opowiedział m.in. o slow rollach, które z przyjemnością stosuje w swojej grze. Na początku swojej kariery zagrał tak na kilku stołach finałowych i w ten sposób zdobył „sławę” w tym temacie. Amerykanin wspomina też sytuację z programu „Poker Night in America”. Jego slowroll przeciwko Mike’owi Matusowowi cieszył się dużą popularnością na YouTubie. Matusow tak się zdenerwował, że zagroził, że uderzy Deeba.

Jeden z producentów podziękował Shaunowi za to zagranie, ponieważ pozwoliło to wypromować program. „Ludzie teraz oczekuję ode mnie, że zagram wobec nich slow roll, a jeśli tego nie robię, to obrażają się. Teraz już równoważę swoje slow rolle” – powiedział.

Na koniec Deeb został zapytany, czym by się zajmował, gdyby jutro musiał przestać grać w pokera. Amerykanin odpowiedział, że mógłby sobie poradzić w grze Fortnite. Codziennie gra z przyjaciółmi po cztery godziny, część gier odbywa się na prawdziwe pieniądze. Jak mówi, w niektórych grach jego przyjaciele przegrywali tysiące dolarów, więc dobrze sprzedałoby się to jako stream.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Jak prawidłowo grać na stole finałowym turnieju pokerowego (część II)

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!