Mamy trzeciego Mistrza Main Eventu festiwalu EPT. Sebastian Malec pokonuje w heads-upie Uri Reichensteina i wygrywa turniej główny EPT Barcelona. Polak przechodzi do historii, zgarnia trofeum dla zwycięzcy i aż €1.122.800.

Cóż można powiedzieć więcej:  Sebastian Malec osiągnął niebywały sukces i pokonał 1784 graczy w rekordowym (pod względem frekwencji) Main Evencie festiwalu EPT. Za swój perfekcyjny występ Polak zgarnął fortunę i zaszczytne miejsce w historii polskiego pokera.

Do dzisiejszego finału przystępowało siedmiu zawodników. Przed wznowieniem gry w szóstym dniu turnieju Polak zajmował czwarte miejsce i miał pełne prawo do tego, aby liczyć na miejsce w TOP-3, a przy odrobinie szczęścia nawet na wygraną. I tak też się stało. Przez większość czasu wszystko szło zgodnie z planem i stało się jasne, że pełen sukces naprawdę leży w zasięgu naszego reprezentanta, który bardzo szybko wskoczył na pozycję lidera. Z gry odpadali kolejno: Harcharan Dogra Dogra (7 miejsce i €230,950), Andreas Chalkiadakis (6 miejsce i €330.290), Zorlu Er (5 miejsce i €431.550). Problemy miały pojawić się nieco później.

Po eliminacji Turka stacki wyglądały następująco:

  1. Uri Reichenstein – 17,475,000
  2. Sebastian Malec – 15,550,000
  3. Adam Owen – 10,625,000
  4. Thomas De Rooij – 9,800,000

Chwilę później rozpoczęły się rozmowy o dealu. Propozycja podziału wyglądała następująco:

  1. €820,000
  2. €788,000 – ta kwota miała powędrować do Sebastiana Malca.
  3. €708,000
  4. €695,000

Po kilkudziesięciu minutach negocjacje spaliły na panewce, a gracze udali się na przyspieszoną przerwę.

Po wznowieniu gry Polak zaczął coraz bardziej dominować nad stołem i wyszedł na prowadzenie. Dopiero po jakimś czasie stracił je na rzecz Niemca. Reichenstein sprytnie rozegrał parę KK i złapał w pułapkę Adama Owena, gdy na turnie Qxxx zagrał overbet all-in i dostał „call”. Po tym rozdaniu Owen zdołał się jeszcze odbudować, gdy chwilę potem, będąc na BB, sprawdził push Holendra z SB. De Rooij miał w tym spocie , a Owen . Board nic nie zmienił i Brytyjczyk zaliczył podwojenie, a Holenderowi zostało mniej niż 5 blindów.

Chwilę potem De Rooij pushował A7, sprawdził go Sebastian, a Niemiec zagrał squeeze z J3o. Na flopie pokazała się trójka, która dała Reichensteinowi zwycięstwo, a Holendra wysłała za barierki.

W pierwszym rozdaniu po eliminacji De Rooija pożegnaliśmy Owena, który zagrał all-inn z QJ. Polak i Niemiec mieli takie same karty A8o, ale to reprezentant Polski wyizolował Brytyjczyka, wygrał rozdanie doprowadził do heads-upa. Tak wyglądały stacki graczy przed wznowieniem gry:

Reichenstein – 32.000.000

Malec – 21.450.000

Sebastian Malec - Uri Reichenstein Heads Up
Sebastian Malec – Uri Reichenstein – Heads Up

W pierwszej fazie pojedynku Niemiec powiększył prowadzenie (33 mln do 17 mln) po wygraniu kilku małych pul. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez jakiś czas. Dopiero później Polak przystąpił do odrabiania strat i po kolejnych kilku rozdaniach zniwelował stratę do Niemca do ok. 4 mln (24 mln do 28 mln). Na niewiele się to jednak zdało, bo następne minuty znów przebiegały pod dyktando Reichensteina, który ponownie wyszedł na zdecydowane prowadzenie. Niemiec nie wygrywał dużych pul, tylko systematycznie zgarniał mniejsze „poty”. Szczególnie ładne było rozdanie, w którym Reichenstein wyłapał blef Malca grającego z 6-high na riverze, mając K-high. Po tym rozdaniu gracze udali się na 75-minutową przerwę obiadową. Stacki na przerwie nie wróżyły niczego dobrego:

Reichenstein – 37 mln

Malec – 16 mln

Niestety po powrocie przewaga Niemca się jeszcze powiększyła. Znów nie było jakiś spektakularnych rozdań, tylko kilka małych pul, które powędrowały na konto rywala Polaka. Niestety po 20 min od wznowienia gry Reichenstein miał już przewagę 3:1. Wtedy doszło do rozdania, w którym Polak wyblefował Niemca na turnie z parą 33, na boardzie 984J, i wrócił na poziom 25 milionów. Jednak w ciągu następnych kilkunastu minut Sebastian ponownie „zdołał się skrócić” o 5 mln.

A potem pojawiła się … kareta „czwórek” Polaka, która wyprowadziła go na prowadzenie 36 mln do 17 mln. Prowadzenie wzrastało do momentu aż Polak się „zlevelował” i sprawdził all-ina Niemca na boardzie z , gdy rywal posiadał straighta. Po nieudanym sprawdzeniu Niemiec znów wyszedł na prowadzenie, a Polaka wyraźnie zaczęły ponosić emocje; trochę brakowało też wsparcia rodaków, którzy licznie stawili się na „railu”, a mimo wszystko nie zdołali ostudzić młodej i przepełnionej emocjami głowy Polaka. Przewaga Niemca stale rosła.

Patrzyło się na to dziwnie. Polak „spazzował” coraz bardziej z każdą ręką, ale dziwnymi – lub zaplanowanymi – zagraniami wyszedł na prowadzenie. A potem zrobił kolejnego „hero calla”, który, z całym szacunkiem dla naszego gracza, był po prostu słaby, i to nie było jedyne słabe zagranie w ciągu ostatniej godziny. W tej fazie Polak przegrywał nie w pokera, ale w „mental game” – chociaż możliwe, że to ta sama gra, kiedy umiejętności zawodników są porównywalne.

Chwile później gracze zaczęli się tak „levelować”, że Niemiec opłacił all-in Polaka na river z „98-parą”… i dzięki temu Polak wrócił na 24 miliony… A potem to już był zupełny rollercoaster: raz Sebastian przegrywał, raz wychodził na prowadzenie. Wielki szacunek dla Niemca za to, jak spokojnie przyjmował zachowanie nazbyt rozentuzjazmowanego i grającego na stojąco Polaka.

I nagle doszło do rozdania, w którym Polak  złapał i flusha na turnie, a Niemiec miał straighta z na boardzie i ku uciesze polskich kibiców… „callnał” bet Polaka za wszystkie swoje żetony. Sebastian Malec wygrał turniej, a potem rozkleił się całkowicie. Z pewnością będzie to chwila, którą młody Polak zapamięta do końca życia.

Tak prezentuje się końcowa top-9 ME EPT Barcelona:

Miejsce Imię i nazwisko Wygrana
1. Sebastian Malec €1.222.800
2. Uri Reichenstein €807,100
3. Adam Owen €646,250
4. Thomas De Rooij €535,100
5. Zorlu Er €431,550
6. Andreas Chalkiadakis €330,290
7. Harcharan Dogra Dogra €230,950
8. Pavel Plesuv €165,950
9. Stephen Malone €123,450

Sebastian Malec jest trzecim polskim mistrzem turnieju głównego serii European Poker Tour. Przed nim tytuły zdobywali Dominik Pańka (PCA 2014 – $1,423,096) oraz występujący pod polską flagą Dzmitry Urbanovich (EPT Dublin 2015 – $ 632,279). Wygrana Sebastiana jest trzecią najwyższą jednorazową wygraną w historii polskiego pokera. Pierwsze miejsce w tej klasyfikacji zajmuje Urbanovich, który wygrał $ 1,595,368 w turnieju EPT Malta Super High Roller, w 2015 r. Drugą pozycję zajmuje Dominik Pańka z wygraną na PCA, a trzecie miejsce od dzisiaj należy do Sebastiana Malca (po przeliczeniu ok. $1,257,102).

Serdecznie gratulujemy i życzymy  dalszych sukcesów w czasie kolejnych turniejów na globalnym tourze.